Pytanie - udana czy nie. Moim zdaniem, nie. Film jest bardziej irytujący niż intrygujący. Bo co nam chciał powiedzieć (a raczej zaciemnić) Moore? Że wylany z roboty facet ma po kilku piwach odloty godne najlepszej marychy? Że chłopy patrzą za spódniczkami? Że w Disneylandzie tkwi jakieś drugie dno? Że dzieci są...