film

Farinelli: ostatni kastrat

Farinelli
1994

1h 51m
7,2 5,4 tys. ocen
7,2 10 1 5442
Rodzina kastruje młodego Carlo, aby zachować jego unikatowy głos. Wkrótce wyrasta on na wielkiego artystę. Zobacz pełny opis
Dramat
Biograficzny
Muzyczny
Farinelli: ostatni kastrat zobacz zwiastun

reżyseria Gérard Corbiau

scenariusz Marcel Beaulieu, Gérard Corbiau

produkcja Belgia, Francja, Wielka Brytania, Włochy

premiera

Złoty Glob
Film zdobył nagrodę Złoty Glob, 3 inne nagrody oraz 5 nominacji
Sprawdź wszystkie nagrody
Listy powiązane z filmem (6) Odkryj inspiracje na kolejny seans
Nowość
A tak. Uważam, że nie było i już nie będzie takiego roku. Prawie codzień, człowiek się budził i miał nowy hit. Odczuwam dumę, że udało mi się przeżyć ten czas, będąc świadomym widzem. Rzecz jasna pewną część tych filmów udało się obejrzeć dopiero w 1995, ale to nie zmienia istoty rzeczy. Uważam lata 1991-1994 za najlepsze lata filmu komercyjnego. Dobrej komercji na takim poziomie ciężko uświadczyć później. Wcześniej, owszem, ale nie w takiej ilości. A do tego przenikało sporo filmów bardziej wymagających , ale nie odstraszających przeciętnego widza jak niektóre festiwalowe psychozy. Rok 1994 to apogeum wspaniałej mieszanki, wielkich hitów komercyjnych ze świeżym spojrzeniem młodych twórców i domieszką kina artystycznego. Dla każdego, wiele dobrego. Na upartego może brakuje jakiejś mocnej pozycji fantasy, ale niestety wtedy ten gatunek leżał i kwiczał. 1) Dramat / obyczaj / melodramat 2) Komedia / parodia 3) Thriller / kryminał 4) Animacja 5) Horror 6) Akcja / fantastyka 7) Nie dla mnie ( w tej grupie umieszczam te tytuły, które mnie rozczarowały, ale z obserwacji wiem, że wiele z nich ma swoich wiernych widzów)

To on jest odpowiedzialny za mój pierwszy muzyczny orgazm - wyznała jedna ze słuchaczek, omdlewając podczas jego arii. Carlo Broschi, znany jako Farinelli, był operowym cudem swojej epoki. Anielski głos i delikatna uroda wprawiały kobiety w ekstazę. Szalały, gdy ciskał w publikę jedwabną chusteczką, którą ocierał pot. Potem chciały go... To on jest odpowiedzialny za mój pierwszy muzyczny orgazm - wyznała jedna ze słuchaczek, omdlewając podczas jego arii. Carlo Broschi, znany jako Farinelli, był operowym cudem swojej epoki. Anielski głos i delikatna uroda wprawiały kobiety w ekstazę. Szalały, gdy ciskał w publikę jedwabną chusteczką, którą ocierał pot. Potem chciały go uwieść. Nie miał nic przeciw zalotom, niestety - w decydującym momencie jego brat, Riccardo, kompozytor pozbawiony talentu, musiał doprowadzać dzieło do końca. Sławny, bogaty, uwielbiany. Był bodaj pierwszym idolem muzycznym wszech czasów. Czy był szczęśliwy? Poddany władzy brata, sprytnego menadżera jego sukcesów. Ale to mniej ważne. Sława może być niewolą. Dwadzieścia lat spędził na dworze króla Hiszpanii, Filipa V; co wieczór śpiewał mu te same cztery pieśni, za co dostawał astronomiczne honorarium. czytaj dalej

premiera 7 grudnia 1994 (Światowa) , 31 grudnia 1994 (Polska premiera kinowa)

boxoffice $1 573 411 w USA

studio Alinea Films / Canal+ / Centre National de la Cinématographie (CNC) (wsparcie) / więcej

tytuł oryg. Farinelli

inne tytuły Farinelli the Castrato
więcej

Role w filmie zaproponowano Mirandzie Richardson oraz Arminowi Muellerowi-Stahlowi.
Film kręcono w Bayreuth i Erlangen (Niemcy) oraz we Włoszech i Hiszpanii.
Głos słynnego artysty odtworzono dzięki połączeniu sopranu Ewy Małas-Godlewskiej i kontratenora Dereka Lee Ragina.
TOP filmy z roku...
  • 2026
  • 2025
  • 2024
  • 2023
  • 2022
  • 2021
  • Zobacz wszystkie lata
Filmy dostępne na...
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

Nikt tu nie zagląda, ale pragnę się ponownie wypowiedzieć na temat filmu. Tak się złożyło, że zainspirowana dziełem Corbiau sięgnęłam po fachową literaturę, posłuchałam trochę muzyki z gatunku opera seria i totalnie się zakochałam w tym okresie w historii muzyki. Patrząc z perspektywy człowieka nieco już oświeconego w...

więcej

Na kolejny dobry film musimy zaopatrzyć się w litry kawy, czekać do 1 i nie wstać rano do pracy/szkoły. Ale trudno się dziwić, przecież czeba kiedyś puścić Tance na lodzie i M jak miłość

ocenił(a) film na 8

Bardzo dobry film kostiumowy, super oddaje charakter tamtych czasów, podobało mi się jak młode dziewczęta mdlały na występach Farinellego, niczym dziesiejsze nastolatki wzdychające do Bibera.

ocenił(a) film na 10

wspaniałe kostiumy, genialna muzyka, wzruszająca historia. Miałam okazje widzieć ten film kilka tygodni temu na TVP1. Szkoda ze tak swietne filmy mozna oglądac tylko o tak poznej porze ( jak dobrze pamietam skonczył sie o 3;10 nad ranem), a "M jak miłość" przypada na godziny najwiekszej oglądalnosci. Przykre.

ocenił(a) film na 8

nie był ostatnim kastratem .były jeszcze inne ofiary miłości do śpiewu.