Fish Tank

2009 2 godz. 4 min.
6,8 23 740
ocen
6,8 10 23740
10 529
chce zobaczyć
7,6 9
ocen krytyków
{"rate":7.55556,"count":9}
powrót do forum filmu Fish Tank
  • to jedna z najlepszych scen jakie w ogóle ostatnio widziałam w filmie, świetne

  • mikrobas ocenił(a) ten film na: 7

    podtekst_ Pełna zgoda.Doskonała i budąca "światełkiem w tunelu" scena.Jest jakaś płaszczyzna porozumienia?To jest i nadzieja na przyszłość.

  • jacpod ocenił(a) ten film na: 8

    podtekst_ Tak,tak,tak!Świetne kino!

  • lukasz12548 ocenił(a) ten film na: 6

    podtekst_ mnie ta scena akurat nie polozyla na kolana, wrecz przeciwnie-odrazila.

  • lukasz12548 odraziła, ale w jakim sensie? hm, własciwie to może i miała odrazić.
    ktoś napisał, że to "światełko w tunelu" z czym się do końca nie zgodzę. myśle że chodzi tutaj o zwrócenie uwagi na pewne podobienstwo między matką i córką, na zasadzie kolei losów, sposobu życia, że są w jakiś sposób ze sobą związane itd, co wcale nie musi gwarantować porozumienia. choć może i jest to jakiś chwilowy przebłysk czy coś

  • kosobi ocenił(a) ten film na: 9

    podtekst_ Ta scena to typowe katharsis.

  • katjabylozajete ocenił(a) ten film na: 7

    podtekst_ Też mi się ta scena podobała, pokazuje wyższość córki nad matką i jej większą dojrzałość w tej relacji. Matkę najwyraźniej przerastają uczucia, które córka mimo wszystko do niej ma, bo gdy zrobi mały kroczek ku porozumieniu ( tutaj akurat słucha płyty Mii i przyznaje, że jest dobra) i widzi, że córka okazuje zainteresowanie i bliskość, to zaraz robi 2 kroki w tył i asekuracyjnie każe jej się odpieprzyć. Wydaje mi się, że Mia dostrzega jak wielki problem ma jej własna matka i nie bierze do końca na poważnie jej raniących słów. Wznosi się ponad to w imię utrzymania relacji i zakomunikowania uczucia. A to jest im obydwu bardzo potrzebne, gdyż ewidentnie są osobami bardzo samotnymi.

  • kochamfilmy ocenił(a) ten film na: 9

    podtekst_ też mi się bardzo podobała

  • doman18 ocenił(a) ten film na: 7

    podtekst_ Scena oprócz oczywistych walorów metaforycznych potwierdza jedno - Katie Jarvis nie umiała tańczyć i ogólnie ruszała się jak drewno. W tej scenie szczególnie to widać porównując jej ruchy i ruchy wyluzowanej matki która znacznie lepiej wczuwała się w rytm muzyki. Jej ruchy były naturalne, spokojne, natomiast Jarvis ruszała się jak robot.

  • utopia27wawa ocenił(a) ten film na: 8

    doman18 Zgadzam się :)

  • majkalipcowa ocenił(a) ten film na: 8

    podtekst_ Zgadzam się, scena bardzo dobra. Takie jakby chwilowe porozumienie między matką a córką. Na odległośc, bez przytulenia, ale jednak wyczuwalne w tym wspólnym rytmie. Żal mi tej zagubionej dziewczyny. Pogubiona matka zafundowała jej niezły koszmarek w życiu.

  • biala_z ocenił(a) ten film na: 7

    podtekst_ Zgadzam się - ta scena najlepiej zapada w pamięć. Ten moment, kiedy Mia staje z matką twarzą w twarz i nie wiemy, czy zaraz dostanie z liścia, czy wykrzyczą sobie to, co mają wykrzyczeć... I w tym momencie zaczynają łapać wspólny rytm. Matka daje się łatwo "poprowadzić" przez Mię, tak samo jakby była pogubiona i potrzebowała kogoś, kto mógłby ją prowadzić przez życie i trochę czegoś nauczyć. Gdyby nie ta scena, film byłby ledwo 6/10. Ale ona dała sensu całej tej relacji.