najlepszy film Ayera jak do tej pory. Spodziewalem sie lipnego zamerykanizowanego kiczowatego akcyjniaka na tle 2 wojny w tle, a tu niespodzianka - film, ktory smierdzi smiercia o surowym powolnie mielonym klimacie. Mozna zauwazyc tu unowoczesnienie ich gadki niczym z dzisiejszego podworka. Zabieg ciekawy. Lecz nie obylo sie tez bez wad. Najbardziej wybijalo mnie z filmu oswietlenie wystrzelonych naboi niczym z filmu syfy z lat 80tych. Film wprowadza tez polityczna poprawnosc jaka jest uznanie wroga za naziste, a nie niemieckiego naziste. Jestem swiezo po filmie i nie jestem pewien czy wogole tych nazioli nazywaja niemcami. Oblukam jeszcze raz.