Ghost Story

A Ghost Story

2017 1 godz. 27 min.
6,6 17 604
oceny
6,6 10 17604
20 740
chce zobaczyć
7,5 17
ocen krytyków
{"rate":7.470588,"count":17}
{"type":"film","id":783195,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/A+Ghost+Story-2017-783195/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Ghost Story
  • Ja_pitole ocenił(a) ten film na: 1

    Dałem zatem pauzę...myk do kuchni...ciacho z lodówki, zrobiłem herbatkę i naszła mnie myśl, że dam filmowi szansę do końca ciastka, bo na razie kicha. Wracam...chcę odpalić, a tu się okazuje, że jednak pauzy nie dałem, a ona dalej ciacho pałaszuje. Z myślą, że pewnie przegapiłem jakieś kluczowe sceny , cofnąłem o parę minut. Nie przegapiłem! Ciastko się skończyło, a ja się poddałem!

  • icenumerocinq ocenił(a) ten film na: 1

    Ja_pitole Ja miałem podobnie z początkową sceną, gdy ona wynosiła ten sprzęt. Zamyśliłem się patrząc na ścianę i cofnąłem. Ale nic nie przegapiłem. Brawa dla Mary. Opi3rdo1ić blachę makowca w ciągu jednego ujęcia. Szacunek. Dałem za to jedną gwiazdkę do minimalnej oceny. Czyli 2. Dobry horror swoją drogą, boję się go oglądać dalej, bo przeczuwam bezpowrotną stratę czasu.

  • maggie_magda ocenił(a) ten film na: 2

    Ja_pitole Ja to myślałam, że mi się film zaciął :P Przewinęłam, ale nie, to jednak taka wartka akcja w tym filmie. Takich scen było dużo więcej.
    Ogólnie pomysł może i fajny, ale wykonanie straszne. Zamula niemiłosiernie. No chyba, że ktoś lubi filmy w których nic się nie dzieje, a koleś w prześcieradle stoi przez 5min w kącie i patrzy się na lodówkę.Pyk. Kolejne ujęcie i koleś w prześcieradle patrzy się na drzwi przez 5 min :D

  • kalifkol ocenił(a) ten film na: 6

    maggie_magda Także miałem akcje, w kostnicy szpitalnej , myslalem ze film się zaciął.Być może reżyser myślał ze film będą oglądać żółwie.

  • karolina_sz ocenił(a) ten film na: 10

    Ja_pitole Mam wrażenie że scena z ciastem jest na samym początku po to, żeby od razu zweryfikować czy widz ma dość cierpliwości na tego typu film - jeśli przetrwasz ciasto, znaczy to film dla Ciebie i ciesz się nim dalej. Nie dałeś rady - wyłącz, oszczędzisz czas, bo i tak pewnie nie spodobałoby Ci się to co zobaczyłbyś później.

  • karolina_sz Dokładnie tak. Ja przetrwałam (choć na początku było ciężko), ale było warto.

  • AtramentoweSerce Ja gdzieś w 3/4 długości sceny "ciastka" zorientowałem się SPOILER ALERT, że on na nią patrzy w rogu ekranu. Czułem od początku, iż mocno się zaangażuję w ten seans. Scena ciastka nie zraziła, wręcz zachęciła z dziką słodyczą do dalszego oglądania. Jednym słowem, tylko dla wrażliwców.

  • zenek_8 ocenił(a) ten film na: 7

    karolina_sz Bardzo możliwe, ale to nie zmienia faktu, że reżyser przegiął pałkę w tym momencie i gdybym oglądał w kinie to bym wyszedł.
    Później jest tylko lepiej. Trochę pretensjonalnie, ale ładnie i klimatycznie.

  • Maniaska ocenił(a) ten film na: 5

    karolina_sz Tak to tłumaczyłam reżyser na festiwalu Nowe Horyzonty.

  • Maniaska Co tłumaczyłaś i jakiej reżyser?

  • ravQ ocenił(a) ten film na: 8

    karolina_sz Też mam podobne myśli. Dodam tylko, że scena z ciastem jest też bardzo sugestywnym obrazem najczarniejszej melancholii (krewniaczki depresji), gdzie człowiek przywiązuje się do jakiejś czynności i wykonuje ją ile się da, by nie wpaść w mękę czarnej dziury. Gra z cierpliwością widza nie jest zaprzeczeniem logiki filmu, tak jak gra z jego poczuciem smaku (obraz ducha) dopełnia absurdalności walki z przemijaniem. Z równie smutnym i poetyckim ujęciem tematu spotkałem się jedynie w prozie Ambrose'a Bierce'a.

  • ex_machina_durejko ocenił(a) ten film na: 8

    karolina_sz Jak najbardziej, a poza tym służyło to chyba jeszcze jednemu - pierwszemu w tym filmie zobrazowaniu różnicy w percepcji upływającego czasu u żywych i umarłych. Bohaterka Mary konsumuje ten placek ładnych parę minut, my kręcimy się w fotelach, bo każda z nich trwa wieczność, a potem dostajemy już ogromne przeskoki czasowe, które pokazują, jak wieczność wygląda naprawdę. Dla ducha egzystującego od dawna tych kilka minut to raptem moment, bo jego wędrówka nigdy się nie kończy, dlatego później tak szybko w miejscu domu wyrastają wieżowce miasta. Ciasto było irytującym w odbiorze, ale dokładnie przemyślanym zabiegiem.

  • LukaszJarosz25 ocenił(a) ten film na: 6

    karolina_sz A serio, ktoś wie, czego to było metaforą? Bo trochę zemdliło mnie oglądając jak je całą blachę ciasta. No chyba nie o to chodziło.

  • Fiyo ocenił(a) ten film na: 9

    karolina_sz Sami twórcy w komentarzu na dvd tak o tym mówią. Są dwie "bramy". Pierwsza to scena przytulania się w łóżku (w której reżyser podobno powiedział "Cięcie!", ale aktorzy go nie usłyszeli i grali dalej, czym osiągnęli lepszy efekt) i druga to właśnie ciasto, które jest najdłuższym ujęciem w filmie. Po cieście właściwie nie ma już nic tak "wyzywającego", ba, zaczynają się jakieś jazdy i gimbale. Obejrzałem ten film przedwczoraj po 1,5 roku. Wczoraj jeszcze raz z komentarzem twórców, a od dwóch dni słucham soundtracku na Spotify. Robi mi styczeń ten film. Wspaniała rzecz.

  • Sobcia_2 ocenił(a) ten film na: 10

    Ja_pitole Z tym filmem sprawa wygląda tak, że bardzo powoli się rozkręca. Początek jest budowany na samych długich ujęciach (w tym chyba najdłuższa scena z ciastkiem), ale jeżeli się nie poddasz to zaledwie kilka minut później wszystko przyśpiesza i odkrywamy istotę tego filmu. Jestem prawie pewna, że ten film nie będzie zbytnio doceniany przez publikę właśnie z tego powodu, co jest trochę smutne... Jesteś pewny, że do niego nie wrócisz? Uważam, że naprawdę warto i że twoja opinia wtedy ulegnie zmianie. Najlepiej pomiń już te sceny, które widziałeś, bo możliwe, że po ich obejrzeniu znowu zrezygnujesz zanim film się rozkręci ;).

  • amfre ocenił(a) ten film na: 8

    Sobcia_2 Ja do filmu wróciłem, bo ciekawiło mnie skąd relatywnie wysoka ocena na Filmweb i druga część zdecydowanie lepsza.

  • Sakkal ocenił(a) ten film na: 2

    amfre No...
    Duch zakrzywiający czasoprzestrzeń i spotykający sam siebie przed śmiercią i po śmierci.
    Latające po kuchni talerze, nad którymi ludzie przechodzą do porządku dziennego.
    Prześcieradło ducha ufajdolone błotem z budowy.

    W drugiej części mocno czuć ożywczy dynamizm akcji.

  • Ja_pitole ocenił(a) ten film na: 1

    Sakkal O i Tobie Sakkalu zaufam i nie wrócę do filmu! Mam zbyt słabą psychikę i mógłbym się już po tym filmie nie podnieść :)

  • Ja_pitole no filozofia nie dla każdego, tak jak poezja.

  • ravQ ocenił(a) ten film na: 8

    Sakkal Przykro mi, ale po prostu nie zrozumiałeś ironicznej wymowy tego filmu. Zapewniam cię, że ufajdolenie prześcieradła jest równie celowym zabiegiem, jak np. widoczny w karczmie mikrofon w "Panu Tadeuszu" A. Wajdy.
    Natomiast ludzie nie przeszli do porządku nad latającymi talerzami - po prostu się wyprowadzili. Zjawiska typu poltergeist zostały w paru miejscach jakoś tam udokumentowane i ludzie reagowali dość podobnie, tzn. próbowali jakoś je w swoim odbiorze świata umiejscowić.
    Zwracam też uwagę, że wieczność jest właśnie obecnością we wszystkich punktach czasu.

  • Monaco_filmweb ocenił(a) ten film na: 10

    Sakkal Jak przeszli do porządku dziennego? Przecież ta matka z dziećmi się wyprowadziła.

  • Sakkal ocenił(a) ten film na: 2

    Monaco_filmweb No, wyprowadziła. I już. Żadnego najazdu łowców duchów, telewizji, ciekawskich nastolatków.
    Mulder i Scully nie przyjechali.

    Nawiedzone domy to atrakcja turystyczna.

  • Habia ocenił(a) ten film na: 3

    Ja_pitole ja też parę razy sprawdzałam czy nie ma pauzy,to było bardzo długie półtorej godziny...

  • Ja_pitole Ja włączyłam stoper w kinie i jadła ok 4 i pół minuty :) to ciasto.

  • boundless ocenił(a) ten film na: 5

    Ja_pitole Właśnie = > 7 min jedzenia ciastka - masakra, ale z drugiej strony , jak ktoś jest w depresji czasu nie liczy ....

  • bacha_6 ocenił(a) ten film na: 8

    Ja_pitole Ja w tej scenie z ciastkiem widzę jej wszystkie jej emocje. Najpierw odkrywa folie , odkrawa delikatnie kawałek ciasta i zaczyna jeść. Robi to spokojnie bez pośpiechu . Ale po chwili widelec zaczyna nacierać na ciasto z coraz większą siłą. Zaczyna odrywać coraz większe kawałki. Robi to chaotycznie niemal brutalnie. Kawałki ciasta lądują na podłodze. Widać w tym jej strach, smutek przerażenie. Pcha sobie do ust coraz większe kawałki by po chwili to wszystko z siebie wyrzucić. To bardzo dobra scena. Moim zdaniem to jedyna scena pokazująca jej emocje po stracie męża.

  • wokulska ocenił(a) ten film na: 6

    bacha_6 zeby uzasadnic tą scenę mozna wpasc w pulapke nadawania jej duzo głebszego sensu niz rzeczona scena go posiada, albo - co gorsza - poetyki. Zażeranie smutku jest tak zwyczajne jak glodzenie sie w podobej sytuacji. Zażeranie jest po prostu ...bardziej filmowe.
    Oddawanie emocji nie jest dobrą stroną tego filmu.

  • trinec ocenił(a) ten film na: 4

    wokulska uwielbiam ten komentarz, jest po prostu kwintesencją zarzynania się o usilne starania wynajdywania czegoś, czego tak na prawdę doszukać się nie można...

  • wokulska ocenił(a) ten film na: 6

    trinec czyli ona po prostu jadla ciasto, a ja zarzynam sie zeby dojrzec w tym cos wiecej, o to mniej wiecej Ci chodzilo?...

  • wokulska ocenił(a) ten film na: 6

    trinec przedziwne to, bo akurat moj komentarz jest w opozycji do nadawania sensu glebszego tej scenie.

  • trinec ocenił(a) ten film na: 4

    wokulska w stwierdzeniu "uwielbiam ten komentarz" nie było żadnej ironii, w 100% się z nim zgadzam...

    być może powinienem użyć słowa "podsumowanie", zamiast "kwintesencja, troszkę chyba mnie poniosło :)

  • wokulska ocenił(a) ten film na: 6

    trinec

  • Fiyo ocenił(a) ten film na: 9

    bacha_6 Wszystko to co mówisz + bohaterka jest świeżo w żałobie, trochę widać, że nie wie co ze sobą zrobić po sposobie w jaki chodzi w szpitalu i po wejściu do domu, a jedzenie ciasta to tak prozaiczna, a zarazem tak nośna czynność, że wyciąga na światło wszystko co w niej siedzi. Na końcu przecież to jedzenie ciasta jest wręcz autodestrukcyjne, na co zresztą reaguje jej organizm, zmuszając ją do biegu do toalety. Zupełnie nie nadinterpretacja.

  • kierownix ocenił(a) ten film na: 8

    Ja_pitole a może po prostu jesteś zbyt głupi??

  • Ja_pitole ocenił(a) ten film na: 1

    kierownix I kierowniku sprawa się rypła. Rozgryzłeś mnie.

  • DarkGlobe ocenił(a) ten film na: 7

    kierownix Jeśli już, to delikatnie głupawy jest reżyser. Wpadł w typową pułapkę "Przedłużę ujęcia = zostanę artystą". Owszem, takie rzeczy były nowatorskie, niezwykłe, artystyczne, etc. BYŁY. U Herzoga, 40 lat temu... A jednak do tej pory, jeśli chcesz zostać docenianym reżyserem, przedłużasz byle gniota i czekasz na "ochy", "achy" i szukanie drugiego dna. Co najlepsze - zawsze się doczekasz. Wielkim plusem filmu jest to, że tylko kilka ujęć się dłuży - za to dłużą się strasznie i wiadomo, że bez nich film by zyskał. Poza tym świetny jest klimat i rozwiązanie fabularne. Ale, na litość Boską, jak można po raz setny kręcić na siłę dłużyznę? Pewne sceny są (mam wrażenie) tylko po to, żeby hordy intelektualistów mogły zarzucać innym głupotę. Wybacz kierowniku & company :) Peace

  • DarkGlobe Zgadzam się w 100%. Ludzie są obecnie tak tępi, że uwierzą w to, że to taki artystyczny film z zylionem ukrytych den.

  • Nell25 ocenił(a) ten film na: 7

    lorelei_wants_revenge A po co w ogóle komentarze typu "zbyt głupi"? To nie jest film dla intelektualistów. To ciekawe kino, mnie przekonało, ale przyznaję bez bicia: do pewnego momentu było to lekko niestrawne, dopiero jak dotarło do mnie po co ta scena z ciastem i inne dłużyzny, to doceniłam ;) Druga połowa filmu jest bardzo dobra!

  • Nell25 Nie wypowiem sie w imieniu tych, ktorzy mowia, ze film jest zbyt glupi, bo to nie moje slowa, jednal moge sie odniesc do stwierdzenia o intelektualistach, bo moge zgodzic sie z Toba, ze nie jest to film dla intelektualistow, tylko dla pseud-intelektualistow, ktorzy aspiruja do czegos wyzszego, nie rozumiejac podstaw tego, co sprawia, ze cos jest po prostu madre.

    Dla mnie ten film ma jakis tam pomysl na siebie, gostek w przescieradle (co jest swego rodzaju pastiszem filmow tego typu i samo przescieradlo moze byc nawiazaniem do tego, ze patrzy na swiat przez cos, co wiaze sie niejako z lozkiem, czyli malzenstwem, domem), obserwuje to, jak zmienia sie jego dom, a on ciagle taki sam w tym samym przescieradle, wiec jest takim obserwatorem zawieszonym w czasie. Jednak sam pomysl to nie wszystko, egzekucja jest bardzo slaba i wymuszona, nawet patetyczna w pewnych momentach, narzucajac niby intelektualny sznyt, jednak forma nie idzie w parze ze znaczeniem i to jest najwiekszy problem tego filmu. Ta scena z ciastkiem to jest 5 minut lapotologicznego narzucania widzowi pewnej interpretacji i pewnie dlatego ta scena jest az tak tu komentowana.

  • lorelei_wants_revenge Czy bycie intelektualistą polega na obrażaniu ludzi, do których przemawiają filmy, które nie przemówiły do ciebie?

  • alexandra_10 ocenił(a) ten film na: 10

    DarkGlobe Reżyser nie jest głupi, a co więcej - bynajmniej nie ''wpadł w pułapkę'' przedłużania scen w celach pseudoartystycznych. Wykorzystanie tak długiego ujęcia (oczywiście odnoszę się do jedzenia ciasta) nie miało nic wspólnego z artyzmem. Było jak mówi sam reżyser i jak już ktoś trafnie napisał w tej dyskusji - celowym zabiegiem mającym postawić widza w niekomfortowej sytuacji, po to własnie żeby niecierpliwie kręcił się w krześle, żeby odczuł upływający czas.
    Uwielbiam takie komentarze, które mają pokazać jak twórca jest infantylny bo chciał by było artystycznie, tymczasem pokazują tylko infantylizm piszącego, który z góry zakłada że wie co chciał zrobić reżyser a co mu nie wyszło....

  • alexandra_10 Dokładnie. Ta jedna scena miała na celu przedstawienie względności czasu, to jak chwile, w których cierpimy wydają się być całą wiecznością. Dlatego film co chwilę przyspiesza i zwalnia. Oczywiście filmwebowa tłuszcza, która nie zrozumiała tak prostego zabiegu musiała dać upust swojej frustracji i zarzucić filmowi silenie się na pseudointelektualizm, bo "skoro JA nie zrozumiałem, to film na pewno musi być wydumany i pusty!".

  • mevah777 ocenił(a) ten film na: 5

    DarkGlobe Dark Globe, otóż to. Bardzo trafne.

  • injustice ocenił(a) ten film na: 8

    Ja_pitole Wedlug mnie cala pierwsza godzina jest sprawdzianem dla widza i testem jego cierpliwosci (co stanowi przesade, nie przecze). Ostatnie pol godziny za to jest Nagroda przez wielkie N. Nie wiedzialam, ze mam w sobie tyle lez. Juz dawno zaden film nie poruszyl mnie tak bardzo. Czulam strate bohatera, bol, tesknote i wciaz obumierajaca nadzieje. Bardzo sie ciesze, ze wytrwalam.

  • Ja_pitole Muszę zobaczyć tę sławną scenę z ciastkiem.

  • Ja_pitole jakby wyciac te zamulenia wszystkie to zostala by chyba mniej niz polowa filmu :D

  • szalony.poduszkowiec ocenił(a) ten film na: 9

    Ja_pitole Nie wszystko jest dla wszystkich jak widać... Tylko tak samo jak nie chodzisz do muzeów i nie komentujesz sztuki tak samo nie komentuj filmów, których nie potrafisz zrozumieć

  • Ja_pitole ocenił(a) ten film na: 1

    szalony.poduszkowiec Bez cienia wątpliwości wezmę sobie ową radę do serca i będę komentował tylko filmy dla ludzi prostych,a wręcz prostackich. Dzięki Ci za światło mądrości.