6,9 1,4 tys. ocen
6,9 10 1 1403
7,0 2 krytyków
Godziny nadziei
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

Dla pięknych widoków położonego w wąskim przesmyku między dwoma jeziorami zamku
Joannitów w Łagowie.Widok przepiękny,choć na żywo jest jeszcze piękniejszy.
A dla miłośników militariów można zobaczyć obok koszmarnie ucharakteryzowanych na
czołgi niemieckie T34,pojawiają się oryginalne Sd.Kfz.251.Nie jakieś tam...

Widok pana Jana Kobuszewskiego w białych spodenkach pod koniec filmu ..bezcenny ;-)

W filmie bardzo spodobało mi się użycie trzech oryginalnych transporterów opancerzonych typu Sd.Kfz 251, ich widok w
filmie z 1955 roku według mnie jest bezcenny.

Dlaczego 5 ? Epizod końca wojny. Ładna wojna. Są witaminy i konserwowana krew, wojskowa grochówka dla wszystkich, jest flirt i jakieś romanse, jest też bitwa i ewakuacja, dzielni Ruscy i strachliwi Jankesi. Z duchem czasu wplątano w to wszystko kilka tekstów po słusznej linii, okraszono ładnymi pejzażami oraz...

więc wychodzi że to jeden z pierwszych filmów Barei ;) był tam asystentem reżysera.
Patrząc na cały film /ładna prop-agitka/ nie dziwi mnie późniejsza twórczość reżysera.

ocenił(a) film na 5

Cudowny portret namalowano Amerykanom; generalnie wesoła banda której głównym celem jest wywołanie imprezy (całe miasto tańczy;) )... no ale jak się robi za głośno i do tego widać w okolicy Niemców to wiejemy....bo kto chce ginąć "za pięć dwunasta"...aha...."sojuszników" i lokajczyków - zostawiamy na lodzie ! A jak się...

więcej

Widok pana Jana Kobuszewskiego w białych spodenkach pod koniec filmu ..bezcenny ;-)

Widok pana Jana Kobuszewskiego w białych spodenkach pod koniec filmu ..bezcenny ;-)

Widok pana Jana Kobuszewskiego w białych spodenkach pod koniec filmu ..bezcenny ;-)

Kiedyś puszczali go nieraz w Dzień zwycięstwa - 9 maja,

nie sluchajcie wypowiedzi gimbusow co wszystkie rozumy zjedli.

super film! 10/10! - NIE SUGERUJCIE SIE OPINIAMI tych z mielonką od gier miedzy uszami tylko sami zobaczcie!

Warto obejrzeć dla wątku... miłości porównawczej (?!), której po prostym tendencyjnym produkcyjniaku (Niemcy kulturalni, Ruski-rebiata) nie należało się spodziewać.
A jednak!