Jak dla mnie kolejny arcyprojekt Davida, Fincher daje jak mało kto. Po części michał ma
rację mogli lepiej podkręcić zakończenie, ale sądzę, że nie ma tragedii... ponadto, czy
zauważyliście pewien drobny kiks, który wkradł się w schemat tej tak zwanej "bezpiecznej
gry pozorów"
SPOILER
mowa o akcji z atakiem na dom kelnerki i ostrą amunicją.
W tamtej sytuacji osoby próbujące złapać Nicholasa nie używali ostrej amunicji, w sumie w całym filmie nie była ona wykorzystana ...
Wyobrażam sobie, co byłoby gdyby ową amunicją Nicolas dostał w oko:D Firma musiałaby liczyć się ze sporym odszkodowaniem:P
Zaczynam oglądać od momentu jak SPOJLER jakiś koleś prosi go w łazience o papier toaletowy a on mu nie podaje (czemu?)
Mam nadzieję że wkręcę się i załapię o co chodzi ;)