7,2 804  oceny
7,2 10 1 804
Grand Prix
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

Jakby skupili się tylko na wyścigach i wycieli te melodramatyczne dłużyzny oraz dziesiątki nudnych zupełnie zbędnych scen ględzenia o niczym to byłby rewelacyjny film pokazujący realia wyścigów Formuły 1 lat 60.

Obok rewelacyjnych scen wyścigów (zwłaszcza wyścig w Monte Carlo i w Manzo) całą reszta flmu to nudna chałtura, do tego za długa. Ogólnie warto zobaczyć, ale tylko dla wyścigów.

ale mogłoby być zdecydowanie lepiej, gdyby trwał ok. 90 minut!!! Kilka nawet dobrze zrobionych wyścigów, ale ogólnie nudny!!

Szkoda, ze tamten rodzaj filmów, z tym charakterystycznym klimatem już nigdy nie wróci...

Ryk silników, opary benzyny, flagi w szachownicę i absurdalne prędkości - to lubi każdy facet. Kiedy tylko akcja filmu dzieje się na torze otrzymujemy pierwszorzędne widowisko sportowe. Wszystko jest po prostu super - oldskulowe bolidy, emocje, napięcie i rywalizacja. Ale kiedy z niego schodzi, grrr, Frankie męczy...

i ... jeszcze romantycznie.
Ten film to duety do mety. Wyścig jest na torze i w sercach bohaterów.

Galeria nietuzinkowych postaci i brawurowa realizacja pościgów nie pozwalają oderwać wzroku od tego widowiska, zarazem... melodramatu. Zupełnie nieprzewidywalnego.
Wszyscy tu kochają:
- Yves montand kocha Evę...

Obejrzałem F1 z Bradem Pittem, ależ to byl toporny film, dialogi i fabuła kompletne dno. Potem obejrzałem ten film i o dziwo kilkadziesiąt lat wcześniej zrobili 20x lepszy film pod każdym względem. Polecam!

Jest kilka filmów które świetnie przenoszą w napędzany oktanami świat, a to zdecydowanie jeden z nich. Czuć benzynę, ręcznie dokręcane śruby, pracujące zawieszenie, smar, bród i śmierć. Wyścigi i to jak zostały nagrane tyle dekad temu i to na kilka lat przed Le Mans (1971) po prostu wow! Te ujęcia z obracającej się...

ocenił(a) film na 4

mało ciekawy, ogladałem tylko ze wzgledu na Eva Marie Saint, jedną z moich ulubionych blond ślicznotek; pomimo, że ma już tu czterdziestkę z okładem.

nudny jak flaki z olejem, nic dodać nic ująć, ciężko wysiedzieć było na tym

2 wyścigi są pokazane genialnie: monza i monako. Można poczuc atmosfere wyscigow tamtych lat, kiedy to każdy błąd na torze był przypłacany zdrowiem, a nawet życiem. Może i wyscigu na mozy w historii f1 nie było tylko raz, jednak ten film swietnie pokazuje, ile ta stara monza ma z tą dzisiejszą wspolnego. A ma nie...

.

Prawie 3 godziny klasycznej Formuły JEDEN (a nie pierwszej jak czyta lektor), to wielka gratka dla miłośników tej dyscypliny. Film warto obejrzeć chociażby dla samych ujęć. Jako fan motosportu pewnie zbyt subiektywnie odbieram ten film jako dobry, ale oczarowanie ujęciami z wyścigów, klimat nadrabia te wszystkie...

Szpryca w nogę i wygrywa wyścig :) a 2 wyścigi wcześniej niemal zginął

jeśli ktoś jest związany z f1 duchem, a nie przez kubicę to film wywoła na nim niesamowite emocje. A wątki poza wyścigami są zaj...........

Gdyby wątki pozasportowe były równie dramatyczne, jak to, co dzieje się na torach podczas wyścigów, film byłby świetny :P
Może oceniłam film zbyt wysoko, ale pojawił się w nim 3 z moich ulubionych torów, więc nie potrafię być obiektywna ;) Samochody jeżdżące po Pista di Alta Velocita - super!

Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem
Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem