6,2 972  oceny
6,2 10 1 972
Hanover Street
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

właśnie oglądam film.Harison Ford-ta rola to jego pomyłka.Muzyka J.Barry
pozwoli mi dotrwać do końca filmu.Montaż FATALNY.ech p.Hyams

Pamiętam jak oglądałem ten film w latach 80-ych, środkowa część niesamowicie trzymała mnie w napięciu, sceny na moście etc. ale to były czasy Rambo itp. :) Po latach te sceny nie były już takie mocne, nie mniej fajna zabawa i lubię Forda z tych czasów, no i piękna jak zawsze Lesley!

ocenił(a) film na 6

Dość sentymentalne kino, w moim odczuciu duży wpływ miały na niego starsze produkcje-
zwłaszcza melodramaty. Zarówno na płaszczyźnie romansu jak i działań militarnych trzyma obrany
pułap i raczej nie można narzekać na nudę. Do tego świetna muzyka Johna Barry'ego. Nie można
też psioczyć na doznania wzrokowe - z...

więcej

do Pearl Harbor

jeżeli twoje dziecko najbardziej na świecie kocha filmy, a ty najbardziej na świecie kochasz swoje dziecko, to kup mu spekulacje o kinie, pozakulisowy apendyks:

which I'm always a big fan of them big Peter Hyams fan anyway.

WSTYD: powinien mieć ocenę > 7-8/10, a nie ma dzięki mileniasom.

przeciętne romansidło, które nieco nabiera tempa w środku filmu, tylko po to by za chwile zwolnic. jak dla mnie za malo.

wszystko tu taj jest złe lub bardzo złe
prymitywizm fabuły, żenujące aktorstwo, beznadzieja na każdym kroku
ODRADZAM

ocenił(a) film na 4

Zazwyczaj wystarczy mi, że w filmie gra Harrison Ford a największą szmirę obejrzę żeby tylko na niego popatrzeć, ale to...??? Ledwie wytrzymałam z zażenowania. Dialogi jak z Harlequina, postaci też. Płycizna.
Broni się muzyka. Podobały mi się też zdjęcia, szczególnie mgliste ujęcia londyńskich ulic.

...kiepsko zrealizowany i do tego strasznie sztuczny. Jedyne co mi przychodzi na myśl to "Harlequin" (chociaż żadnego nie miałem okazji przeczytać) skojarzyło mi się to głównie z powodu negatywnego znaczenia, który dla sporej liczby osób kryje się pod tą nazwą.

ocenił(a) film na 3

od głównej roli niebrzydka, ale filmidło banalne, z dialogami na poziomie mydlanych oper z Brazylii, Peru, czy innego Meksyku. Tak na marginesie, to Christopher Plummer, choć starszy jest bez porównania przystojniejszym facetem od pospolitego Harrisona Forda; tak więc zadurzenie Lesley Anne Down w Harriisonie jest...

ale reszta całkiem niezła, ogólnie słabe 6/10