Na pewno nie komedia. Film obyczajowy, który z blaku -laku można obejrzeć.Jak nie obejrzysz, też nic nie stracisz
Natomiast nie rozumiem tych zachwytów nad postacią Kaji.
Książkowy przykład „słodkiej idiotki”, która kochając, jak twierdzi męża, skoczyła z radością, „ dziecięcym urokiem” ( buhahahaha ) do łóżka...
Wbrew pozorom to dość ponury dramat. Dobry, ale bez rewelacji. Nie wiedziałem, że Norwegowie, ludzi powściągliwi, umieją się śmiać. I okazywać uczucia. Wychodziło to trochę nienaturalnie.Cóż, ta cała Kaja lekko mnie irytowała swoim sztucznym uśmiechem. A może ja nie jestem przyzwyczajony do takich bohaterek. Muzyka...
więcejWedług mnie wręcz za lekka. Nie przekauzje żadnych istotnych rzeczy, a poza tym pojawia się w niej zbyt wiele seksu. Jedyny dobry akcent to te dzieci pozostawione praktycznie same sobie (bo ich rodzice wolą się pieprzyć każdy z każdym, niż się nimi zająć) bawiące się w pana i niewolnika. Z jednej strony jest to...
Ahh cudownie się słuchało co jakiś czas czterech fajnych facetów w tak nietypowych okolicznościach przyrody, muzyka świetnie rozładowywała atmosferę :)
Wiem, że nazywają się LUCKY FOUR, wiem nawet jak nazywa się łysy koleś z niesamowitym wokalem ale co z tego - nigdzie nie mogę znaleźć soundtracku. Czy ktoś mi może...