Heavy Metal /film/Heavy+Metal-1981-31471 1981 50 filmów, które po części trzeba, po części warto obejrzeć by poznać kino kanadyjskie. Filmy ułożone alfabetycznie. P.S. Dlaczego wyjątkowo, tylko 50 ? Cóż, sympatyczni Kanadyjczycy długo nie posiadali swojego przemysłu filmowego na odpowiednim poziomie. Po co, jak mówiący tym samym językiem Amerykanie produkowali za dwóch., francuskojęzyczni zaś chętnie korzystali z bogactwa kinematografi znad Sekwany. Szkoda pieniędzy. Jakieś bajki, krótkie metraże czy dokumenty przyrodnicze i nie tylko, to chętnie. Kino kanadyjskie zaczęło się rozkręcać dopiero w latach 70 (Cronenberg), a na dobre kino festiwalowe i nagrody, przyszła pora dopiero w latach 90. No i rzecz jasna, jednocześnie, Kanada stała się chętnym współproducentem wielu światowych produkcji, ale większość z tych filmów trudno nazwać stricte kanadyjskimi. Mógłbym też dobić do 100 masą produkcji pierwszych z brzegu jak leci, byle więcej (sorry, taki przytyk do jednego z liściarzy ;) ale szanujmy się. Ejtisowcy wszystkich krajów łączcie się ! 100 filmów ociekających vibem lat 80. Miniówy, legginsy, tapiry, skóry, boomboxy. Młodzieżówki, komedie, horrory, filmy muzyczne, taneczne, fantastyka i masa kiczu. Sensacje, kryminały, nastrojowe wieczorne ujęcia i piękne dziewczyny. Punki, uliczne gangi, kozackie fryzy, guma do żucia i włoskie ciuchy. No i przede wszystkim obłędne ścieżki dźwiękowe tak ejtisowe jak tylko się da. Elektronika, synthpop, pop rock, glam, rap, punk ale i sporo hard rocka. Wielkie hity, filmy mniej znane, klasa B i tandety. Fabuła nie ważna, ważny KLIMAT :) P.S. Zdaję sobie sprawę, że takich ejtisów z atmosferą znajdzie się więcej. Ja proponuję symboliczną setkę.