6,7 6,2 tys. ocen
6,7 10 1 6233
6,5 11 krytyków
Heavy Metal
Lista ma na celu skompletowanie najciekawszych materiałów na temat muzyki zarówno opartych na faktach oraz fikcyjnym historiom. W zbiorze znajdują się również filmy których muzyka nie jest główną tematyką, ale pasują do danego nurtu subkulturowo np. "Chłopaki z sąsiedztwa" albo "Młodzi i gniewni" Starałem się nie dodawać dokumentów tworzonych masowo typu "ostatnie 24 godziny" bądź analizy albumów. W tej Liście na pewno znajdą się jakieś przykłady powyższych, dzięki temu przeglądający będzie wiedział, że coś takiego istnieje. Starałem się też nie dodawać masy dokumentów o jednym artyście, ze względu na ograniczoną liczbę slotów. Zbiór traktuje jako kolekcję najciekawszych dla mnie przykładów, oraz utrzymanie na powierzchni niektórych zapomnianych dzieł jak "Fabulous Stains" czy "The Commitments". W zbiorach może brakować wysoko ocenionych produkcji np. Musicalowych ale w razie czego od tego są filtry na Filmwebie z rubryką "Musical" czy "Muzyczny" a dzięki takiej liście, przeglądający będzie mógł zainteresować się produkcjami z niższych szczebli (bardzo często niesłusznie tak ocenionych, bądź zapomnianych).
50 filmów, które po części trzeba, po części warto obejrzeć by poznać kino kanadyjskie. Filmy ułożone alfabetycznie. P.S. Dlaczego wyjątkowo, tylko 50 ? Cóż, sympatyczni Kanadyjczycy długo nie posiadali swojego przemysłu filmowego na odpowiednim poziomie. Po co, jak mówiący tym samym językiem Amerykanie produkowali za dwóch., francuskojęzyczni zaś chętnie korzystali z bogactwa kinematografi znad Sekwany. Szkoda pieniędzy. Jakieś bajki, krótkie metraże czy dokumenty przyrodnicze i nie tylko, to chętnie. Kino kanadyjskie zaczęło się rozkręcać dopiero w latach 70 (Cronenberg), a na dobre kino festiwalowe i nagrody, przyszła pora dopiero w latach 90. No i rzecz jasna, jednocześnie, Kanada stała się chętnym współproducentem wielu światowych produkcji, ale większość z tych filmów trudno nazwać stricte kanadyjskimi. Mógłbym też dobić do 100 masą produkcji pierwszych z brzegu jak leci, byle więcej (sorry, taki przytyk do jednego z liściarzy ;) ale szanujmy się.