PILINHA: {__webCacheId=filmBasicInfo_pl_PL, __webCacheKey=343217}

Hobbit: Niezwykła podróż

The Hobbit: An Unexpected Journey
2012
7,6 424 tys. ocen
7,6 10 1 423768
6,7 74 krytyków
Hobbit: Niezwykła podróż
powrót do forum filmu Hobbit: Niezwykła podróż

Witam,
Niedawno poszlam do kina na "Hobbit", mi sie niezbyt podobal ze wzgeldu na zbyt duze rozwiniecie azdej sceny. W sumie film trwal prawie 3 godziny i, wedlug mnie, bardzo sie powtarzal. Chciala bym poznac wasze odczucie i, jesli ktos czytal, porownac z opinia o ksiazce.
Dziekuje za wasze odpowiedzi :)

ocenił(a) film na 7
la_disparue

Wiesz,jako że to główni bohaterowie to musieli przeżyć :P Gdyby nie elfy i ten czarodziej z chaty (jak to Saruman powiedział,co je grzybki i ma żółte zęby) to dużo z nich padli by już przy pierwszym ataku orków :P Potem z goblinami,musieli uciekać bo nie dali by rady jak wiadomo przeciwko takiej ilości,potem ostatnia scena z orkami,też musieli być uratowani bo tam już wszyscy by poginęli gdyby nie te orły.

ocenił(a) film na 9
la_disparue

Ale co by wtedy robili? Nie wiem czy chciałbym oglądać przez pół filmu jak banda nieokrzesanych facetów idzie i idzie i idzie... co jakiś czas stając po lasach żeby się poobżerać? Jak sa atakowani to przynajmniej coś się dzieje :D

ocenił(a) film na 7
la_disparue

Ilość informacji i jakość efektów specjalnych nie dogoniła długości filmu. Jeśli spóźnisz się ze 20min nic nie stracisz, a na pewno nie całe rozwinięcie, które jest wszędobylskie. Może i jest to domena książki, ale w filmie wychodzi to nieco gorzej.

la_disparue

Takie małe pytanko, bo jeszcze nie miałem czasu się wybrać do kina. Czy w pierwszej części doszli do Mrocznej Puszczy? a jeżeli tak, to czy wydarzenia pokrywają się z książką, tzn, czy ewakuują się beczkami itd?

ocenił(a) film na 7
infrared118

Nie. Mroczna Puszcza w drugiej części.

ocenił(a) film na 8
Joecrou

PAMIĘTAJCIE O PRZEKŁADZIE MARII SKIBNIEWSKIEJ JAK WRACACIE DO KSIĄŻEK TOLKIENA. NO CHYBA ŻE CHCECIE ZAMIAST ARAGORNA- OBIEŻYŚWIATA MIEĆ ARAGORNA- ŁAZIKA.

ocenił(a) film na 5
la_disparue

A teraz pytanko dla tych ktorzy czytali Hobbita, nie tylko po polsku, czy polecacie polskie tlumaczenie (w porownaniu do innych)?

ocenił(a) film na 9
la_disparue

Skibniewska. Jedyne słuszne tłumaczenie zarówno Hobbita jak i trylogii.

ocenił(a) film na 5
Mia_Waren

Dziekuje bardzo :)

ocenił(a) film na 9
la_disparue

Proszę bardzo. Po prostu w innych przekładach można natknąć się na zgrzytające w zębach kawałki (zwłaszcza takie jak koszmarne tłumaczenie nazwisk - nie wybaczę pana Podgórka, nigdy)

ocenił(a) film na 5
Mia_Waren

Ha ha ha! :D Rzeczywiscie zle tlumaczenia sa okropne (jakze logiczne zdanie!), czy to tlumaczenie jest dostepne w Empiku czy trzeba zamowic specjalnie?

ocenił(a) film na 9
la_disparue

W Empiku można znaleźć kilka wersji, myślę, że tłumaczenie pani Skibniewskiej będzie wśród nich :)
Savo 'lass a lalaith

Mia_Waren

jak się Tobie podobało glum, glum ? ;)

ocenił(a) film na 9
katie_17

Ja się może nie będę wypowiadać. Komuś się za to należy niezłe glum glum w łeb.

Mia_Waren

dobrze, że chociaż tłumaczenie piosenek i zagadek jest od skibniewskiej

Mia_Waren

BTW kto sie tobie najbardziej spodobał? Bo dla mnie wszystkich pobił Thorin. Nawet Bilba przebił.

ocenił(a) film na 9
katie_17

Generalnie tłumaczenie da się przeżyć. Tylko kilka razy mi zęby zgrzytnęły, ale to może dlatego, że większość napisów ignorowałam :) Thorin jest absolutnie wspaniały. W książce niezbyt za nim przepadałam, a tu go uwielbiam i co ważniejsze, rozumiem. Generalnie aktorsko wypadło to znakomicie. Nawet Kilki i Fili podbili szturmem moje serce, chociaż początkowo podchodziłam do nich jak pies do jeża. (jak pomyślę o bitwie pięciu armii, to już mi się serce kraje. Ale będzie ryk...) Generalnie krasnoludy wypadły na plus w stosunku do książki.
A jak ci się podobało to, że tak wiele tekstów było mówione w "językach narodowych" danych ras, zamiast w angielskim? Bo według mnie, to mistrzowskie posunięcie.

Mia_Waren

Języki były bardzo miłą i genialną niespodzianką :) Ja również w książce zbytnio o Thorina nie dbałam, może dlatego że go aż tak dużo nie było i całość skupiała sie na Bilbie. Ale w filmie jest wręcz na odwrót. Armitrage przebija wszystkich. Ta scena kiedy idzie po raz drugi zmierzyć się z Azogiem pośród płomieni to mistrzostwo. Szczerze Thorin jest bardziej królewski niz Aragorn kiedykolwiek był, bynajmniej w sensie postawy i majestatu. Charakter to trochę inna sprawa bo nie wyobrażam sobie Aragorna traktującego Bilba tak szorstko jak Thorin. W ogóle traktującego kogokolwiek poza orkami w ten sposób ;) Thorin to zdecydowanie moja ulubiona postać z tego filmu i nie mogę się już doczekać go w dwójce. Zwłaszcza ciekawi mnie jego spotkanie z Thandruillem. Swoja droga to bylo bardzo, bardzo wstrętne ze strony ojca Legolasa. Juz nie mówie że mial iśc walczyc ze smokiem ,ale chociaz pomóc tym co przetrwali atak Smauga, a on sobie tak po prostu odjechał na tym łosiu (to bylo moje pierwsze WTF w filmie - łos Thandruilla). Thorin już był niechętny Elrondowi, nie wyobrażam co będzie jak Thandruill go pochwyci. A co do reszty krasnoludów to zgadzam się, że sa lepiej przedstawione niż w książce. Filiego, a juz szczególnie Kiliego bylo bardzo dużo, więcej niz sie spodziewałam ale to dobrze bo to również bardzo udane postacie. Już w tym klipie jak pojawili się na progu domu Bibla było widać że będą świetni. To jak wypchnęli Bilba do trolli było dobre :) Na razie wole nie myśleć o trzeciej części i ich śmierci. Wole sie cieszyć, że jeszcze zyją i mogą sie wykazać. tak smao jak Thorin :) Ale zdecydowanie więcej chusteczek trzeba będzie wziąć na 3. Obok Filiego i Kiliego jeszcze szczególnie spodobał mi się Balin z Dwalinem no i Bofur. A drugie co mi sie najbardziej podobało to oczywiście heroizm Bilba w końcówce. Że z nich wszystkich to on akurat uratował Thorina i naprawdę walczył z tymi orkami razem z krasnoludami. Końcówka zdecydowanie była najlepsza z całego filmu. Druga moja ulubiona sekwencja to ta z trollami. To tez fajnie pozmieniali :D

ocenił(a) film na 9
katie_17

Thorin jest absolutnie zjawiskowy. Jest królem i to widać. Aragorn był chodzącym ideałem i fizycznie i charakterologicznie, miał dobre spojrzenie, miał prezencję, ale... No właśnie ale, to ale które Thorin ma w sobie w stu procentach. Widać że jest szlachetny, honorowy, że ponad wszystko dba o swój lud i towarzyszy, ale jednocześnie życie dało mu tak w kość, że pojawiają się pierwsze oznaki zgorzknienia. Jest też niesamowicie dumny, arogancki wręcz, a jakoś wcale to nie przeszkadza. Jest po prostu idealny.
Thradnuil... Cóż, jak czytałam książkę, i zanim przeczytałam jakiekolwiek dodatki, to się zastanawiałam, czemu krasnoludy z elfami tak bardzo się nienawidzą. A tu jest to pięknie pokazane i przy całej mojej miłości do elfów jako rasy, uważam że Thorin ma cholernie dobry powód, żeby traktować ich tak, jak traktuje. Całkowity brak pomocy był po prostu nieludzki. Wiem, że krasnoludy miały swoje za uszami i kilka razy wystawiły elfów do wiatru, no ale mimo wszystko. Mogli udzielić jakiekolwiek pomocy.
O tak, heroiczna postawa Bilba na koniec była fantastyczna. Trzeba przyznać, trzeba mieć jaja żeby rzucić się na takie coś ja ork na wargu, który jest 2 razy twojego wzrostu. Przepiękna była też scena na skale,po prostu emocje, emocje, emocje.
I na koniec najważniejsze, jak Serkis w tym roku nie dostanie oskara, to urządzam oficjalną pikietę pod gmachem akademii. Mimo mnóstwa jasnych punktów w tym filmie on świecił nad tym jak żarówka. Całe zagadki, a zwłaszcza ten jego płaczliwy pisk kiedy Bilbo stał z mieczem przy jego szyi... O rany, aż mi go było szkoda.

ocenił(a) film na 10
Mia_Waren

Torin to mistrzostwo świata. Widać po nim że życie odcisnęło na nim swoje piętno ale również widać wszystkie cechy krasnoludzkiego władcy. Honor lojalność szlachetność i odwaga oraz najważniejsze słynny upór krasnoluda. Bardzo fajnie pokazali przemianę Bilba w trakcie podróży najpierw jest taki nie zaradny wszystkiego się boi ale mimo to jest chętny pomóc kompani. Od zagadek z Golumem jest dużo pewniejszy siebie gotowy nawet walczyć z wrogiem tak jak to zrobił z tym wargiem. Potem z poświęceniem i heroizmem rzuca się na pomoc Torinowi, robi rzecz której parę tygodni wcześniej nie dał rady. Teraz czekam na kolejne zmiany w jego charakterze. Co do Andiego nie wyobrażam sobie żeby nie dostał Oskara jak nie on to choćby Richard powinien za tego Torina czy Ian wreszcie za Gandalfa.

ocenił(a) film na 9
adrian229

Generalnie cały film zagrany jest bez zarzutu. Każdej z tych postaci możemy uwierzyć, każdą możemy zrozumieć i to jest piękne!

ocenił(a) film na 10
Mia_Waren

Peter pokazał klasę po prostu zrobił kolejne arcydzieło.

Mia_Waren

Thorin to taki typowy krasnolud tylko, że z domieszką błękitnej krwi :) A w filmie fajnie zrobili, ze jego niechęć do elfów jest osobista, a nie tak jak w książce związana z silmarillami, chociaż jak Tolkien zaznaczył ani Thandruill ani Thorin z ta sprawa nie mieli niczego wspólnego. Tylko teraz zastanawia mnie jedno. W ksiązce Thandruill nie wiedzial kim jest Thorin i uwięził go bo Throin nie chcial zdradzic mu celu pobytu w elfim krolestwie. W filmie to nie przejdzie bo Thandruill na pewno pamieta thorina i jak tylko go zobaczy to domyśli sie co mu chodzi po głowie. Musza dac jakis inny powód niz ten książkowy. Może jak to Marvolo666 mi napisał Thorin będzie mu chciał dać w twarz i faktycznie to zrobi, co nie byłoby wcale takie bezpodstawne ;)
Mi też Gulluma sie strasznie zal zrobiło jak tak Bilbo z tym mieczem nad nim stał. Jeszcze to spojrzenie tego zbitego psa. Według mnie lepsza scena niz ta z zagadkami. Ale zgadzam się, że Serkinsa powinni wyróżnić odpowiednio.

ocenił(a) film na 9
katie_17

To możliwe, zwłaszcza jak człowiek sobie przypomni jak potraktował Elronda, z którym nie miał żadnych personalnych zatargów. Może być tak, że Elfowie ich pochwycą za naruszenie ich granic a charakterek Thorina dopełni reszty, bo wątpię by ochrona króla pozwoliła na jakieś rękoczyny. Swoją drogą ciekawa wizja, Thranduil prany po mordzie przez Thorina... (należy mu się...)
Szkoda że już Golluma nie zobaczymy, chętnie bym zobaczyła jak udaje się na przeszpiegi do Mrocznej Puszczy, albo jak powoli zżera go brak pierścienia. Ciekawa też jestem jaki wpływ będzie miał pierścień na Bilba, w końcu będzie używał go podczas pobytu w Mrocznej Puszczy, a to w sumie dość blisko od chwilowej siedziby jego pana.

Mia_Waren

Jak sobie wyobrażę Thorina lejącego Thandruilla to nie mogę się przestać śmiać ;) Ale tez nie sądzę, aby do czegoś takiego doszło. Oni w końcu są dostojnymi królami. Bardziej liczę że Thorin przez swój charakter (chociaż nie można mu się dziwić) powie coś bardzo obraźliwego Thandruill sie wścieknie i wtrąci go do lochu.Co prawda jak dotąd sprawił wrażenie bardzo spokojnego i wyważonego, ale w książce miał wybuchowy temperament. Licze że również tutaj go takiego zobaczymy. Ach, już nie mogę się tych scen doczekać ;)
A co do Bilba, to raz ze blisko, a dwa dosyć długo bez przerwy. Przecież w pałacu Thandruilla to cały czas nosił pierścień. To musi jakies piętno na nim pozostawić. Tylko mam nadzieje że w trakcie bitwy nie będzie się chował przy jego pomocy. Skoro pod koniec 1 filmu walczył, to w bitwie tez chce go zobaczyć siekającego orków i gobliny :)
W ogóle Bilbo jest fajniejszy od Froda :D Wiadomo ze Frodo dźwigał ogromny ciężar itd. to robienie z niego siekającego orków herosa byłoby trochę nie na miejscu ale ja jednak wole tych bohaterów co się wybijają na pierwszy plan, a nie trzymają z boku :) Dlatego we władcy tez o wiele bardziej wolę fragmenty z druga częścią drożyny, niż te z hobbitami.

ocenił(a) film na 9
katie_17

Zacznijmy od tego, że Freeman jest o klasę lepszym aktorem od Wood'a, który trudno darmo, był momentami po prostu drewniany.
Haha ja też, do tego stopnia, że często przeskakuję te fragmenty. Tylko Gollum mnie trzyma przy części z pierścieniem.
W wywiadach coś tam kiedyś PJ wspominał, że tylko pierwsze założenie pierścienia będzie takie bezbolesne, a później powoli, powoli będzie coraz trudniej. Ciekawa jestem jak to pokażą. Chciałabym też zobaczyć reakcję Saurona na to, że jego ulubiona zabawka jest tak blisko, a on nie może zrobić nic, żeby ją dostać.
Cóż, można spodziewać się niezłej awantury. W końcu Thorin to krasnolud - krew gorąca, nerwy słabe, a żal ogromny.
Wiesz, cały czas nie mogę się wyzbyć wrażenia, że wtedy, na tej górze, Thranduil spojrzał na niego z pewną pogardą. W ogóle to na początku Lee Pace nie bardzo pasował mi do roli króla Elfów, bo wyglądał bardziej jak zimny drań niż szlachetna istota, a tu proszę, jednak wygląd współmierny do charakteru. A takiego fajnego ma syna...

Mia_Waren

Ja tak samo, jak nie chce mi sie oglądać całości Władcy to włączam tylko te momenty w Rohanie albo Gondorze. Jak byłam na maratonie LOTR i oni wspinali sie po Cirith Ungol to dosłownie przysypiałam ;) Niby tam jest Gollum, ale po prostu wole druga część drużyny :) Więcej się u nich dzieje :D
W sumie jakby w tym filmie mieli jeszcze poruszyć efekty działania pierścienia to byłby zdecydowanie przeładowany wątkami. Przeniesienie tego na dwójkę i trójkę jest bardzo dobrym pomysłem :)
Lee Pace zimnym draniem?! Jak go widzę to przychodzi mi na myśl wiele określeń, ale na pewno nie zimny drań. To się Tobie udało ;) Chociaż w Hobbicie faktycznie taki jest i tez odniosłam podobne wrażenie. Z pogarda i wyższością. Najwidoczniej Legolas to synek mamusi. Po ojcu co najwyżej odziedziczył fryzurę :) W sumie jeszcze nie byli razem na ekranie, a już można zauważyć różnicę miedzy nimi. Legolas jest jednak dość lajtowy jak na elfa, Thandruill to mi przypomina tych wyniosłych władców elfów z Silmarillionu.
I jeszcze ten jego łoś. Nie wyobrażam sobie Legolasa ujeżdżającego łosia :D

ocenił(a) film na 9
katie_17

Ten łoś był... szczególny. Tak, to dobre słowo, szczególny. Może im po prostu koni chwilowo zabrakło, albo co?
Wiesz może nie Lee Pace jako taki, ale jak pierwszy raz zobaczyłam go w charakteryzacji to właśnie wydał mi się jakiś taki zimny.
Legolas to zdecydowanie synek mamusi, grzeczny, ułożony tylko bije się fajnie. Poza tym trzeba pamiętać, że jest relatywnie młody jak na Elfa, jest niewiele starszy od Arweny. A Thranduil (przynajmniej książkowy) to chciwy kawał choleryka. I masz rację, ma coś z tych wyniosłych Elfów I Ery.
Tak, dobrze że działanie pierścienia zostawili na później, zresztą byłoby dziwne gdyby od razu zaczęło się ono ukazywać. Trzeba też pamiętać, że Bilbo zdobył się w nim na dobry uczynek, darował życie. Nie miał też zapędów do rządzenia, co sprawiło, że pierścień nie był zbyt zadowolony z nowego nosiciela.
Swoją drogą, ta błyskotka to dopiero miała pecha w doborze właścicieli. Jeden ją utopił, a raczej zatonął razem z nią, drugi przetrzymywał przez 500 lat w podziemiach góry, trzeci używał tylko do okazjonalnego znikania zamiast do jakiejś porządnej masakry czy magii, a czwarty doprowadził do zniszczenia.

Mia_Waren

Chyba chcieli podkreślić że Thranduill to koniec końców elf leśny, zupełnie inny niż Galadriela i Elrond, ale to wyszło dziwnie albo jak piszesz szczególnie ;) Ale wiesz on to mi szczególnie przypomina Thingola. Ojciec Luthien też w książce przedstawiony był jako taki wyniosły, dumny, wybuchowy elficki władca, który miał bardzo wysokie mniemanie o sobie i o swojej rasie. Generalnie nie zrobił na mnie dobrego wrażenia. A Thranduill w końcu mieszkał w Doriathcie za czasów thingola i meliany, wiec przesiąkł tym starym światem. Za to legolas urodził sie już w nowych czasach, dopiero ok 1000r. 3 ery (jest mlodszy nawet od Arweny ktora urodziła sie w 249r. 3 ery) wiec fakt nie może byc tak archaiczny jak ojciec. Musi być bardziej luzacki.
Co do pierścienia to zdecydowanie nie chciałabym nim być. Jeszcze w sumie z Golluma mógł być zadowolony bo nie dość że ten go wielbił ponad wszystko, to jeszcze popełniał masę okropnych i obrzydliwych morderstw. Za to przy Bilbie i Frodzie to miał totalnie przerąbane :)
A tak w ogóle to wiesz, ze według imdb premiera 2 jest u nas 27.12? mam nadzieje ze to jest jakis błąd, bo inaczej znowu nam sie szykuje powtórka z rozrywki :/:/:/ A tytuł to niby Hobbit: Samotna góra.

ocenił(a) film na 9
katie_17

Ci @#$%^& z dystrybucji jak zwykle z miłością pozdrawiają kinomaniaków z całego kraju. A co do tytułu to jest to już niemal pewniak. Powiem tyle, wolę tak niż jakby tłumacze mieli się wykazywać swoją inwencją jak np. w przypadku mojego ostatniego faworyta "W ciemność Star Trek"
Gollum był najlepszy, ale co mu z tego, jak na pół tysiąclecia zamknął go w jaskini bez dostępu do kogokolwiek kto mógłby go wynieść na powierzchnię, a każdy możliwie przydatny ork czy goblin zostaje natychmiast zaciukany kamieniem.

Fakt, Thranduil jest podobny do Thingola, którego również dopadła pewna odmiana smoczej choroby - w końcu miał obsesję na punkcie Silmarila.
A co do Legolasa to nie wiem czy on nie jest jednak starszy, podczas wojny o pierścień miał kilka tysięcy lat, a gdyby urodził się ok 1000 roku, to miałby niecałe 2k.

Mia_Waren

Te kilka tysięcy lat Legolasa wymyśliła ekipa filmowa, podobno w którymś z przewodników do LOTR to pisało. Tutaj o wieku Legolasa jest sensownie i wiarygodnie (bynajmniej w moim odczuciu) napisane: http://lotr.wikia.com/wiki/Legolas . na uwage zasługuje tutaj fakt, ze lud legolasa przebywał jakiś czas w lorien około 1000 roku trzeciej ery, a Legolas po raz pierwszy przybył do lorien dopiero z druzyna pierścienia, więc musiał sie urodzić po tej dacie. Chociaż tak do końca to nie wiadomo bo Tolkien nigdy nie określił tej kwestii.
Fakt to co zrobili ze star trekiem to jest jakaś paranoja. A jak ludzie ich za to skrytykowali to stwierdzili, ze maja sie nie wypowiadać bo nie sa ekspertami i nie maja pojęcia o tłumaczeniu. W końcu tytuły tłumacza znawcy. :/:/:/ jak dla mnie to sa znawcy, ale od produkcji bubli. Gdyby chociaż dali kropkę po tym "W ciemnośc" to dałoby się to jakoś przeżyć. Albo gdyby zostawili tytuł w oryginale, zwłaszcza że jest w nim hasło Star Trek. To wystarczy, zęby przyciągnąć ludzi do kina, także u nas. Nazwa jest w końcu międzynarodowa. A zresztą ludzie też powinni zacząć uczyć się angielskiego i radzić sobie sami, a nie ciągle muszą mieć wszystko podane na tacy ;/ Jeszcze trochę i będzie u nas tak jak w Niemczech ;/ A apropo Star Treka to załapiesz się w imaxie na te pierwsze 9 minut?

ocenił(a) film na 9
katie_17

Tak i jak chcesz to jutro mogę ci zdać sprawozdanie z prologu. Bardzo się cieszę że to zobaczę, to jest jeden z mocniej wyczekiwanych przeze mnie filmów.
Żeby już ewentualnie było Star Trek W ciemność, a nie odwrotnie. To tak jakby tłumaczyć Imperium Kontratakuje Gwiezdne Wojny, no paranoja jakaś po prostu. Czy nikt z tych kretynów w dystrybucji nie wie, że "Into Darkness" to podtytuł a "Star Trek" To nazwa serii?!
A co do Hobbita, lepiej niech już zostanie ta nieszczęsna Samotna Góra, bo gdyby dać im wolną rękę to pewnie by wyszedł drugi Dirty Dancing.

Mia_Waren

Byłabym bardzo wdzięczna :) Star Trek to mój drugi po Hobbice najbardziej wyczekiwany film przyszłego roku. Żałuję że na 1 nie byłam w kinie, ale przy 2 już nie popełnię tego błędu :)
Ale w ogóle jaki sens ma zdanie " W ciemność Star Trek". Chyba każdy poloninista jak to zobaczy to puknie sie w głowę. W polskim takie wypowiedzi mogą być tworzone przez osoby dopiero uczące się naszego języka, ale nie przez ekspertów językoznawstwa. Jaki sens maja dwa rzeczowniki obok siebie, nierozdzielone żadnym czasownikiem, zaimkiem, przyimkiem, czy bógwie jakim znakiem interpunkcyjnym. Nie dość że zajmują się tym osoby, które nie maja pojęcia o filmach których tytuły tłumaczą, to jeszcze nie znają języka na który robią przekład. Dlatego fakt Samotna Góra jeszcze nie wypada tak źle.

ocenił(a) film na 9
katie_17

Jutro dam ci znać w takim razie :) Też nie byłam na pierwszej części w kinie i trochę żałuję. Nie jest to może film idealny, ale świetne odświeżenie dla serii. A że w drugiej części szykuje się nam obiecujący czarny charakter, to myślę, że jest na co czekać.
Kochana, do tego nie potrzeba lingwisty tylko kogoś starszego niż dziecko w podstawówce. No ale oni jak zwykle są mądrzejsi.

Swoją drogą, miałam cię zapytać jak ci się podobało Blunt the knives i Misty Mountains? Według mnie obie sceny wyszły świetnie i wcale nie musicalowo, a spotkałam się z taką opinią.

Mia_Waren

Ja ze star trekiem wcześniej nie miałam żadnej styczności. Wiedziałam tylko, ze coś takiego istnieje i dlatego nie byłam w kinie. Ale po tym jak obejrzałam w domu to bardzo żałowałam. Dlatego na dwójkę trzeba iść, zwłaszcza ze wzgledu na pana B.C. :D
Żałowałam, że te piosenki nie sa dłuższe. Blunt the knives wyszło świetnie i zabawnie. Az chciałoby się dłużej posłuchać. Tam samo zresztą Misty Mountains. Ale byłam w szoku że ten krol goblinów śpiewał i wcale źle mu to nie wyszło :) W ogole nie wiem co za idioci narzekali że sceny w Shire sie dłużą albo sa niepotrzebne. Albo że kolacja u Bilba jest za długa :/ Takie imprezujące, rozśpiewane i opróżniające spiżarnie Bilba krasnoludy były miłym kontrastem dla spokojnych i stonowanych elfów. Az sie chciało dołączyć do nich :D No i to jedzenie... nie ukrywam, ale głodna się robiłam i dobrze, ze miałam coś pod ręka ;)

ocenił(a) film na 9
katie_17

Trzeba przyznać, że na widok tego jedzonka można było zrobić się głodnym :) Poza tym wzięłam książkę do ręki i przeliczyłam przez pierwsze 6 rozdziałów jest 7 różnych pieśni śpiewanych przez różne strony, dlatego tym bardziej nie rozumiem skąd ten zarzut o musical. I zgadzam się, Blunt the knives powinno trwać zdecydowanie dłużej!
Wiesz po wyjściu z kina próbowałam nawet wyłapać te "dłużyzny" i nic, może poza przelotnym wrażeniem, ze walka gigantów powinna być krótsza, nie przyszło mi do głowy, a już na pewno nie Shire! Ja bym mogła mieć jeszcze upchnięte jakieś 15min Ereboru, nie obraziłabym się :)
Tak, mam nieodparte wrażenie, że pan B.C. będzie bardzo jasnym punktem tego filmu. W końcu, każda historia jest tak dobra, jak dobry jest główny czarny charakter. I wiesz, tego chyba najbardziej brakowało mi w jedynce. Ekipa z Enterprise była świetna, relacja Kirka ze Spockiem naprawdę fajnie zbudowana, świetne wejście Simona Pegga i niby wszystko takie fajne, ale ten zły był po prostu bez jaj. No dobra, rozwalił planetę, ale poza tym, kompletnie nie miał jaj.

Mia_Waren

Po raz kolejny potwierdziło się ze "wielcy" krytycy tak naprawdę nie mieli pojęcia co oglądali i że są grupą ludzi z kosmosu których zdaniem nie ma sensu się kierować. Jakby zamieścili wszystkie piosenki z książki to pewnie nazwaliby Hobbita tolkienowska wersją Idola albo czymś jeszcze bardziej obraźliwym.
W Shire to nawet ten Frodo nie sprawiał wrażenia wciśniętego na siłę, zwłaszcza że aż tak dużo go nie było. I tak, Ereboru było zdecydowanie za mało. ten pałac krasnoludzki to bym chciała sobie dokładnie obejrzeć :) Tak samo jak bitwy pod Morią. Liczę tutaj na edycję rozszerzoną. Walka gigantów to w książce była wspomniana tylko jednym zdaniem, ale jestem zachwycona jej ukazaniem w filmie. Jest po prostu fenomenalna i jeszcze ta muzyka w tle :D I jak część krasnoludów znalazła się na nodze tego jednego :D Trochę powtórzyli tutaj scenę ze schodami w Morii ale mi się te powtórki i nawiązania do LOTR bardzo podobały :D Wiadomo teraz po kim Frodo odziedziczył taki widowiskowy sposób łapania pierścienia w powietrzu :D
Eric bana zdecydowanie nie był wyróżniającym się czarnym charakterem. Po prostu istniał bo musiał istnieć i poza rozwaleniem planety to nie miał niczego do zaoferowania. Mam nadzieję, że B.C. będzie takim wyróżniającym się, charakterystycznym villain jak Joker, Darth Vader czy nawet Voldemort.

ocenił(a) film na 9
katie_17

Po drugim już obejrzeniu stwierdzam, że krytycy to czasami naprawdę idioci. Teraz mogłam się przyjrzeć szczegółom i kocham ten film jeszcze bardziej niż przedtem.
Nie jestem jednak pewna którą wersję wolę. W 48fps były idealnie ostre i realne sceny "wolne", wszystkie plenery, Rivendel czy zagadki, a w 24 z kolei mogłam się bardzo dobrze przyjrzeć scenom w mieście goblinów czy tej z szyszkami. Szkoda że nie da się jakoś połączyć tych dwóch technik.
Więcej Bitwy pod Morią raczej nie będzie, ale liczę na Erebor. Mogłabym to miasto oglądać godzinami. Liczę też na jakiekolwiek dodatkowe sceny z Rivendel.

Mia_Waren

Ja idę na 48 w czwartek do multikina, wiec zobaczę dopiero wtedy o co jest to całe zamieszanie. Na razie byłam tylko dwa razy na 3d i w porównaniu do 3d we wszystkich filmach oprócz Avatara to Hobbit wypada porządnie. Jest ta głębia obrazu która wyrózniała Avatar, a jak była któraś scena z deszczem to nawet zastanawiałam się jakim cudem na sali zaczęło padać ;)
Erebor :D:D Z Rivendel na pewno będzie scena jak Bilbo znajduje Narsilla, bo ta przecież była w 1 trailerze. A te szczegóły za ktore odjęłaś 0,5 to była wina 48 czy jednak nie?
I w ogóle jak publiczność u Ciebie? Bo u mnie za pierwszym razem było ok, ale za drugim to przyszło takich trzech gówniarzy po 12-13 lat i cały film albo się śmiało z czegoś czego nie powinno się śmiać, albo gadało, a na końcu jeszcze ośmielili się przedrzeźniać Throina. Nawet jak ktoś coś powiedział to chwile była cisza, a potem znowu. Bardzo chciałam, żeby Azog zszedł z tego ekranu i zrobił z nimi porządek.

ocenił(a) film na 9
katie_17

U mnie w obu przypadkach była cisza i spokój, nawet przeżuwacze trzymali się z dala i po cichu, także w żaden sposób nie mogę narzekać.
Co do minusów, to muszę przyznać, że Radagast denerwował mnie znacznie mniej niż za pierwszym razem, dokładniej przyjrzałam się wielu scenom, co też poprawiło mi odbiór. Co do CGI to, zależy oczywiście od momentu, wygląda ciut lepiej w 24klatkach. Brak krwi, to brak krwi, nie zniknie w cudowny sposób, także to zostaje. Generalnie, po dwóch obejrzeniach ten film wbił się szturmem do moich ukochanych pozycji i jak dobrze pójdzie to pójdę jeszcze raz. W końcu trzeba się nacieszyć. (I chyba pójdę jednak na wersję HRF)
Powiem ci, że coraz bardziej zakochuję się w krasnoludach, cieszę się, że Jacskon znacznie poprawił ich charakter w stosunku do książki. Nie czarujmy się, książkowi Khazadowie zostali dopracowani dopiero w WP i Silmarilionie, a w Hobbicie, byli delikatnie mówiąc - infantylni. A tu mamy wreszcie wojowników, piekielnie lojalnych, odważnych, dumnych i z jajami. Do tego dowcipnych i z sercem na wierzchu, czyli dokładnie takich, jacy powinni być.

Mia_Waren

To miałaś szczęście. Ja mam nadzieje że w czwartek jak pójdę na 11 rano to będę miała spokój. W końcu dzieciarnia będzie w szkołach albo na dubbingu, a większość osób w pracy albo na uczelni.
I trzeba sie nacieszyć bo jak przestana puszczać to czeka na długie oczekiwanie na dvd, które może przy szczęściu wyjdzie w kwietniu/maju. Ale nie zdziwiłabym się gdyby wypuścili dopiero latem. Dlatego planuje wykorzystać te tanie poranki, wtorki i inne promocje ;)
Nie, Radagast wcale nie jest taki zły. Odstaje od gandalfa oraz sarumana i jest pokręcony, ale jak przychodzi co do czego (dol guldur) to potrafi odpowiednio się zachować. Po komentarzach które się pojawiały spodziewałam sie drugiego Jar Jara, a tymczasem wcale nie jest tak źle. Nawet te jego króliki były fajne, a scena ucieczki przed orkami wyglądała zabawnie :)
A krwi to za dużo tez nie było w LOTR więc szczerze nawet na to uwagi nie zwracałam. To przecież nie true Blood albo Walking Dead.
A co do kransoludów to sie całkowicie zgadzam. W książce, nie dość ze było ich mało to tacy zupełnie nie krasnoludzcy. Nie tylko infantylni ale tez tchórzliwi Przecież to jak oni bali sie zejśc do tego smoka w tunelu i wypchali Bilba to było wybitnie nie krasnoludzkie. Juz nie mówiąc o tych jękach że beda mieli since po spływie beczkami. Nie wyobrażam sobie żadnego filmowego narzekającego na takie drobiazgi, albo Thorina który boi się zejść do Smauga. W filmie krasnoludy wyszły zdecydowanie lepiej. Tak jak piszesz są takie jakie powinny być. Ich charakteryzacja też jest świetna. Gdyby wszyscy byli kopiami Gimliego to byłaby dopiero beznadzieja. Sa zdecydowanie fajniejsze od elfów. Elfowie to po tym filmie są u mnie na ogromnym minusie a zwłaszcza Thandruill. Normalnie nie lubię go :(

ocenił(a) film na 9
katie_17

Też zaczynam za panem nie przepadać, co do reszty elfów, to nie mieli za dużego wyboru. Nie mogli zignorować rozkazu króla. Szkoda, że będzie nam dane oglądać niechlubną przemianę Thgorina pod wpływem Arcyklejnotu. Zauważyłaś że te błyskotki w Śródziemiu, Silmarile, Arkenstone, pierścienie, miały bardzo zgubny wpływ na swoich posiadaczy?
Krasnoludy, oni w książce narzekali praktycznie na wszystko, byli bardziej takimi krasnoludkami z sierotki marysi niż przedstawicielami dumnej i potężnej rasy. Tak, Thorin, który boi się zejść do Smauga, jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić. O narzekaniu na siniaki na szczęście również można zapomnieć, tak jak i o narzekaniu na jedzenie i wszystko inne wokół.
Heh dziś zdecydowałam, że idę jeszcze 2 razy, w środę i w sobotę. A co, na żaden film tyle nie czekałam i muszę się nim nacieszyć. Swoją drogą, kupujesz blu ray czy dvd?

Mia_Waren

Wiesz chodziło mi, nie tyle co mieli zignorować rozkaz króla, ale jako sama rasa jak wypadają na tle kransoludów. Tak sztywno, poważnie i nudno. W LOTR elfy zdecydowanie robiły lepsze wrażenie.
Thorin to będzie zasługiwał żeby go ktoś tak porządnie palnął w łeb w tym skarbcu. Wpływ tych bogactw i jego śmierć to będą dwie sceny które będę oglądała z bólem serca, jak zresztą każdy :( W sumie w Śródziemiu chyba nie było klejnotu który by nie powodował jakiś kłopotów dla swoich właścicieli. To zamiłowanie do wszelkich bogactw nigdy nie wychodziło nikomu na zdrowie. Historia silmarilli to pięknie pokazała. A pierścieni zresztą też. Nawet jeśli nie opętały elfów czy kransoludów to jednak ściągnęły na kark Saurona, a w przypadku krasnoludów smoki. Sauron wykorzystał ich zamiłowanie do tworzenia oraz posiadania pięknych i drogi rzeczy, bo oni, a już zwłaszcza elfy po historii z silmarillami nie nauczyły się, że wybitnie piękne skarby w Śródziemiu = masa niepotrzebnych problemów i tragedii.
Poczekam jak podadzą co będzie na tych wydaniach, bo jeśli dvd będzie okrojone z dodatków to chcąc nie chcąc bede musiała kupić tego blu raya i przy okazji przystosować komputer bo na razie jeszcze funkcjonuje na dvd. Ale pewnie znając naszą szarą rzeczywistość będzie okrojone. W końcu nawet juz w UK wypuszczają biedne wydania dvd, np. Avengersi są tak strasznie okrojeni, praktycznie wszystkie dodatki wpakowali na blu ray :/. A Ty? Przerzuciłaś się już na nowość, czy jeszcze trzymasz się starego?

ocenił(a) film na 9
katie_17

Generalnie mam wrażenie, że trzecia część będzie dla mnie bardzo, ale to bardzo ciężka emocjonalnie. Śmierć mojej ulubionej trójki, Thorin dostający kociokwiku na punkcie Arcyklejnotu, jego pomstowanie na Bilba-złodzieja, cała ta sytuacja Elfowie vs Ludzie vs Krasnoludy. Heh to nie będzie miłe i lekkie przeżycie filmowe.
Trzeba to oddać Tolkienowi, że w wyjątkowo udany sposób pokazał co chciwość i pycha potrafią zrobić z Elfem/Człowiekiem/Krasnoludem. Nie potrafimy uczyć się na błędach z przeszłości, pakując się w nowe-stare tarapaty. No bo policzmy:
Silmarile - przyczyna szaleństwa, ale też długiej, wyniszczającej wojny, w której zginął kwiat elfiego dowództwa.
Pierścienie - Nazgule i 2 wojny, które o mało nie spowodowały upadku świata.
Arcyklejnot i złoto Ereboru - szaleństwo 1 króla, smok, spalenie miasta, wielka bitwa, wygrana przy pomocy wielkiego szczęścia.
Moje przywiązanie do DVD jest ogromne, ale jeśli to wydanie będzie tak okrojone, jak mówisz, będę musiała zainwestować w nowy odtwarzacz.

ocenił(a) film na 8
Mia_Waren

Z ciekawości - któ to był Podgórek? O takim jeszcze nie słyszałam :D

ocenił(a) film na 9
Ancalimme

Frodo aka. Mr. Underhill, to był pan Podgórek.

ocenił(a) film na 10
la_disparue

To jest film dla fanów i znawców powieści Tolkiena. Mi ten film ani trochę za długi się nie wydał. Cieszę się że Jackson tak to wszystko pięknie rozbudował. To już jest prawdziwa adaptacja, a nie jakieś tam luźne nakręcenie filmu po łebkach na podstawie książki. No ale niestety wielu ludzi przyszło na Hobbita licząc na trzygodzinny pokaz epickich scen batalistycznych, a później wyszli zawiedzeni narzekając że film był nudny i zbyt długi.

ocenił(a) film na 9
Pablo1919

Nie czytałem żadnego dzieła Tolkiena i generalnie nie siedzę w klimatach fantasy, ale ten film to dla mnie pierwsza klasa. Dlatego nie można dzielić widzów na prawdziwki i fejki. Każdemu się spodoba, a że lubię przegadane filmy, to "nudnawe" opowieści tylko dodały smaku całej przygodzie.

ocenił(a) film na 8
la_disparue

Jak dla mnie to nie był za długi, ba, pod koniec filmu byłam zawiedziona że nie trwa jeszcze dłużej. ;)

ocenił(a) film na 10
la_disparue

Film w ogóle się nie dłużył. Idę na 100% jeszcze drugi raz.