Hotaru no haka

2008 1 godz. 40 min.
6,9 79
ocen
6,9 10 1 79
504
chce zobaczyć
powrót do forum filmu Hotaru no haka
  • Po obejrzeniu wersji anime nie wiem jakim trzeba być chorym psychopatą żeby sięgnąć po wersje aktorską.

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • użytkownik usunięty

    MUD_2 A to dlaczego ? wyjaśnij ?

  • Nie wiem czy autorowi tego stwierdzenia chodziło o to samo, ale moja pierwsza myśl po odkryciu, że istnieje wersja aktorska była bardzo zbliżona. Uważam, że anime warto zobaczyć (mimo, że bardzo się różni od standardowych filmów Studia Ghibli), ale historia jest bardzo dołująca i nie wiem czy będę w stanie kiedykolwiek obejrzeć ten film powtórnie, znając fabułę i zakończenie tym bardziej nie podejmę się oglądania tego w wersji z aktorami.

  • MUD_2 A ja wlasnie obejrze aktorska.Jestem swiezo po anime i bylo nudne.Wole raczej normalne ludzkie ruchy ciala niz te w anime.Jak "Pszczółka Maja" normalnie..Tak ,tak to bylo japonskie anime..

  • kostekzary ocenił(a) ten film na: 6

    MUD_2 Anime to już pozycja kultowa. Po prostu musiał powstać film aktorski. Skoro animacja osiągnęła taki sukces, trzeba spróbować...
    Jak wyszło? To wciąż ta sama historia na podstawie przeżyć Nosakiego, z tym, że ktoś postanowił wprowadzić NIEZBĘDNE poprawki. Zmieniono perspektywę, by zła ciotka mogła zyskać trochę zrozumienia widzów, bo o sympatii chyba nie ma mowy? Wydźwięk filmu się zmienił. Naganne postępowanie brata i brak podporządkowania się obowiązkom doprowadziły do strasznego końca, to wszystko jego wina, zbyt duże ego na tak młodego człowieka. Ciotka to every-men tamtych czasów. Każdy dbał o najbliższych, przymykając oczy na cierpienie mijanych ludzi i starając się zapomnieć podczas nieprzespanych nocy. Nawet gdyby miała ziarenko ryżu więcej, prędzej nakarmiłaby własną krew - nikt nie wiedział jak długo będzie trwał głód. Film to także dodanie ważnej kwestii - odbioru wojny przez kolejne pokolenia. Pamiętajmy, że coś, co zdarzyło się dawno temu, miało wpływ na pokolenia naszych przodków i wciąż oddziałuje na nowe.

    Filmowa historia dwójki rodzeństwa - a w szczególności małej Setsuko - wciąż poraża i wzrusza, ale (mimo naprawdę przyzwoitego aktorstwa najmłodszej bohaterki) anime bardziej trafia do większości widzów, właśnie ze względu na dziecięcą perspektywę i formę bliższą bohaterce. Zdecydowanie przekładam anime nad film i nie wiem czy film byłby tak dobry, gdybym nie miał w pamięci pierwowzoru... Mimo wszystko, jeśli nadarzy się sposobność, sięgnę po książkę. Jestem masochistą :)