Hubie Halloween

1 godz. 42 min.
4,5 9 210
ocen
4,5 10 9210
642
chce zobaczyć
{"rate":2.0,"count":1}
{"type":"film","id":860744,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Hubie+Halloween-2020-860744/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Hubie ratuje Halloween
  • zmechu ocenił(a) ten film na: 3

    Są żenujące ale śmieszne - Klik I robisz, co chcesz
    Są nieżenujące i śmieszne - Nie zadzieraj z fryzjerem
    Są nieżenujące i nieśmieszne - Piksele

    Ale są też po prostu żenujące i nieśmieszne. I takim filmem jest właśnie Hubbie. O ile w roli Zohana styl mówienia i akcent po prostu wyrywał z butów, to sepleniący Hubbie był po prostu... denny. To tak jakby w kabarecie chłop przebrał się za babę, mówił piskliwym głosem i to od razu jest takie zabawne, że hej. Praktycznie całą osią humoru w filmie jest facet o umyśle dwunastolatka, który ma parasolkę w termosie. Hahaha, no po prostu boki zrywać. Nie ma ani krztyny kontrowersji, jakichś petard ani opadów szczęki. No chyba za żart można uznać mamuśkę w koszulce (bodajże) "bone master". Hahaha, no po prostu nie wytrzymie! Dorzucono jeszcze wątek romantyczny, wątek sensacyjny, wątek wilkołaków, mamy nawet Harley Quinn i "śmieszną" pogodynkę. A z wszystkiego to chyba sierżant policji był najlepszy.

    Lubisz Sandlera - nie oglądaj.
    Nie lubisz Sandlera - tym bardziej nie oglądaj.
    Jesteś wielkim fanem Sandlera? Obejrzyj, ale żeby potem nie było rozczarowania i że nie mówiłem.

  • zmechu Klik I robisz, co chcesz, Nie zadzieraj z fryzjerem -uwielbiam wracać do tych filmów, są przezabawne, chociaż każda na inny sposób, oraz przede wszystkim Klik jest bardzo moralizujący, a scena śmierci wręcz wruszająca. Tak powinny wyglądać komedie. Nie zadzieraj z fryzjerem to już zupełnie inny poziom abstrakcji, który rozumiem - może wielu osobom nie przypasować. Piksele były przeciętnie dobre, przyjemne i pomimo abstrakcyjnego zamysłu - niegłupie. Natomiast co do Hubie - widziałem trailer i mnie bardzo zniechęcił. Nie wiem co się stało z Sandlerem, ale zwyczajnie wypalił się w tej branży, takie mam wrażenie odkąd obejrzałem (nie pamiętam tytułu) film o rejsie i morderstwie z J. Anniston. To-do-over też już poziom niżej, chociaż jeszcze do przełknięcia z kilkoma piwkami.

  • zmechu ocenił(a) ten film na: 3

    nillvo Klik jakoś średnio pamiętam, z tego co mi się coś-tam kojarzy, to właśnie że był żenujący. Ale chyba nie tak bardzo jak "50 pierwszych randek", tego filmu to nie zmogłem chyba po 1/4.

    A "Nie zadzieraj..." to jeden z moich ulubionych. Wyjątkowo niski poziom żenady (chyba łapanie ryby tyłkiem i dotykanie włosów językiem to był max) i zarąbisty humor. Precle, kierunkowy do Omanu, disko-disko-good-good, fizzybubblech, hummus, no i ten "australijski" akcent. Widać ze ekipa się przyłożyła i udało się połączyć całość w fajny filmik. Oczywiście dalej to Sandler, więc poziom bólu może być różny :-)

    Hubie - tak jak pisałem - można sobie odpuścić. Dorosły facet zachowuje się jak upośledzony - wozi z sobą termos z zupą po której wymiotuje, jeździ po miasteczku rowerkiem z radyjkiem i unika rzucanych przedmiotów, jest samozwańczym ochroniarzem Halloween chodząc po szkołach w zasikanym prześcieradle, daje się wkręcać jak dziecko przez co jest obiektem drwin wszystkich łącznie z policją, mieszka z mamusią chodzącą w koszulce "dawca erekcji" - i to w zasadzie cała fabuła. Według dyskusji tutaj jest to dobry film na oglądanie z dziećmi, ale wiedz mi - nie polecam :-)

    Obejrzyj sobie pierwsze 15 minut, bo cała reszta jest taka sama. Jak nie przebrniesz tego to dalej nie ma sensu. A jak przebrniesz to może uda się dotrwać do końca. Ja dałem 3/10 bo Sandler jednak dobrze się w rolę wczuwał, Buscemi nieźle wypadł, Berelc śliczna. Na resztę można spuścić zasłonę milczenia, świat niedługo o tym filmie zapomni, bez szkody dla światowej filmografii.

  • dyziorro ocenił(a) ten film na: 4

    zmechu Dobrze napisane. Aż tak mocno jednak bym nie określił tego filmu. Owszem....głupkowaty i żenujący momentami. Niemniej rozbawił mnie kilka razy. Od tego typu produkcji nie można wymagać zbyt wiele. Ot....kolejna kretynska komedia na wieczór przy chipsach i piwie.