Film jak na ekranizacje komiksu zrobiony z duszą i zapalem twórczym-coś się iskrzy i widać przebłyski tworczej inteligencji(mam na myśli Anga Lee).Efekty stanowią oprawe tego filmu i nie są niczym nadzwyczajnym lecz zmagania Bruce-z drugim gniewnym alter ego to doskonałe wniknięcie i zobrazowanie kondycji psychicznej zszarganej duszy.Godnym podkreślenia jest scena pojedynku z psami mutantami-istny kiler i powoduje dreszczyk emocji.Film polecam wybrednym i mniej wybrednym....