Hydrozagadka

1970 1 godz. 10 min.
7,6 36 377
ocen
7,6 10 1 36377
13 504
chce zobaczyć
{"rate":6.75,"count":4}
powrót do forum filmu Hydrozagadka
  • użytkownik usunięty

    Film jest nieprawdopodobnie poryty i pomimo wszystkich swoich technicznych niedociągnięć,
    a może własnie również dzięki nim, tak rozkłada na łopatki! Ja osobiście stawiam
    "Hydrozagadkę" wyżej od kultowego "Rejsu" I to nie tylko z powodu młodej Ewy Szykulskiej
    (ależ z niej była petarda! W dodatku jeszcze z tym głosem, który został jej do dziś... uff... dla
    mnie mogłaby zostać w kapeluszu!)

    No, trochę się rozweseliłem pisząc ten post a poza tym przypomniałem sobie, że jestem
    ubezpieczony w Pe-Zet-Uu a wieczorem idę pić oranżadę bezbombe... bez bąbelków!

    Dziękuję i pozdrawiam.

  • Ras_Democritus ocenił(a) ten film na: 9

    I o to chodzi, i o to chodzi... Z tą Szykulską oczywiście. Obejrzałem wczoraj po raz kolejny i po raz kolejny doszedłem do wniosku, że to - przy całej swojej zamierzonej groteskowości - jedna z najbardziej seksownych ról w polskim kinie. Ale całkiem nie od rzeczy była też ta statystka, która partnerowała Pieczce w tańcu w remizie. Tańczyła co prawda jak drewno, ale ta jej twarz smutnej elficy... A marynarz Pieczka - wiadomo: być może tańczy właśnie swoje ostatnie tango...

  • eloe ocenił(a) ten film na: 7

    Ras_Democritus wlasnie, wiadomo moze jak owa statystka tańcząca się nazywa?

  • Ras_Democritus 'ta jej twarz smutnej elficy' - kojarzyła mi się nieodparcie z Agnieszką Chylińską

  • Ras_Democritus natomiast Pieczka miał coś z Roberto Benigni.... kurczę, ciekawy zestaw wyszedł :D

  • Dla mnie arcydzieło! Właśnie odświeżyłam sobie po roku niemal. I Iga Cembrzyńska wyznająca miłość Asowi, i nawet człowiek jest w stanie uwierzyć, że ktoś może Asa pokochać ;)

    Idę napić się piwa (z bąbelkami ;)

  • baca350 ocenił(a) ten film na: 3

    bbeti Cembrzyńska poznałem dokładniej w Pył gwiezdny. A tu jest lufa jeszcze.
    A film jest poryty dokładnie. Trzeba go 2 razy pooglądać.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 3

    Ja tylko jeszcze - sam do siebie więc nieco schizofrenicznie (ale to nie szkodzi, bo taki właśnie jest ten film:])- dodam, że dziś obejrzę kolejny raz. W Krakowie jest 41 stopni w cieniu - "Hydrozagadka" jest więc filmem wybitnie na czasie! "Panowie! Żar leje się z nieba!" Nawet z Szykulską w Motelu Pod Złotym Leszczem nie chciałoby się siedzieć... ani leżeć!

  • Norad272 ocenił(a) ten film na: 2

    Czy ktoś z was może mi wytłumaczyć o co chodziło w tym filmie?
    Kompletnie go nie zrozumiałem, siedziałem z kumplem który ryczał ze śmiechu przy scenie z "będziemy uprawiać miłość francuską - zdejm kapelusz"
    O co w tym chodzi? Czy to jest naprawdę aż tak śmieszne? Jeśli tak to dla czego, czegoś nie zrozumiałem czy jak?

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 2

    Norad272 Nie ma co tłumaczyć. Się to czuje albo nie. Ten totalny absurd, groteskę i bezsens. Z "Hydrozagadką" jak z Monty Pythonami - obejrzysz 5 minut i wiesz, że lubisz ten styl i ten rodzaj humoru. Albo nie lubisz i zdziwiony patrzysz na zaśmiewającego się kumpla. Tak to czasem bywa. I nie ma tu nic do tłumaczenia ani też żadnego powodu by Cię z powodu nie uważania "Hydrozagadki" za śmieszną krytykować. Ot, różne gusta. Akurat ja myślę, że jeśli przyjdzie dzień, w którym ten film przestanie mnie śmieszyć to będzie znaczyło, że potrzebuję hospitalizacji na oddziale psychiatrycznym bo coś mi się poważnie i złowrogo w głowie poprzestawiało!:)

    Pozdrawiam.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 2

    Norad272 Ewentualnie- jeśli nie należysz do zdeklarowanych wrogów naturalnie występujących w przyrodzie środków odurzających- spróbuj kiedyś ustawić się z kumplami na seans "Hydrozagadki" po zielsku. Widziałem ten film 3 razy na "trzeźwo" i krztusiłem się ze śmiechu. W towarzystwie i na zielonym wspomagaczu prawie dostałem zawału więc może i twój odbiór filmu uległby wzmocnieniu i parę razy byś się zaśmiał. A "Hydrozagadka" to zdecydowanie jeden z tych filmów, które lepiej wypadają gdy się je ogląda w towarzystwie, najlepiej mocno niepoważnym.

    Ps. Jeżeli jesteś z policji lub uważasz się za wybitnie praworządnego obywatela to oświadczam, że mówiąc "zielsko" miałem na myśli oregano! Polecam do sosów i sałatek!:D

  • Norad272 ocenił(a) ten film na: 2

    Ja p******e oregano, no jasne.
    Czego od razu o tym nie pomyślałem. Odezwę się po kolejnym seansie.

  • Norad272 Ocena 2/10, widze ze oregano nie pomogło :P

  • Krytykant ocenił(a) ten film na: 9

    Napijmy się oranżady, ja płacę ! :D

  • Ewiatko ocenił(a) ten film na: 7

    WrednySkubaniec Szykulska jest tutaj przesliczna, ale choc ma swoj glos niski i seksowny w tym wlasnie filmie nie mowi swoim glosem, a szkoda...nie lubie takich zabiegow, ale czasem to sie zdarza, ze podkladaja glos innego aktora, moze akurat dany aktor ma jakis problem z glosem, gardlem...np.w Samych Swoich Wladyslaw Hancza tez nie mowil swoim glosem, a glos mial zabojczy, jak sie nie myle Bronislaw Skotnicki podlozyl mu glos

  • Ewiatko ocenił(a) ten film na: 7

    Ewiatko A jednak pomylilam Boleslaw Plotnicki, juz swietej pamieci...

  • baca350 ocenił(a) ten film na: 3

    Z tą Szykulską to prawda. kawał lufy z niej był, i jest. Zawsze mi sie podobała. Dla niej samej warto pooglądać.
    Hej!

  • andre_ ocenił(a) ten film na: 10

    baca350 Sukienkę ma tak krótką że jeszcze milimetr mniej i byłaby to koszulka, bynajmniej nie nocna :P