8,0 448 tys. ocen
8,0 10 1 448124
6,6 89 krytyków
Interstellar
powrót do forum filmu Interstellar

...brakowało mi porządnego wyjaśnienia dot. tego co się faktycznie dzieje na Ziemi. Skąd te zarazy? Skąd ten piasek?

I na początku ogromna luka w fabule, kiedy główny bohater zgadza się na wyprawę i za chwilę już wybywa. Tak to skrócili, że odniosłam wrażenie, że zbyt łatwo mu to przyszło. Kiedy przychodzi do córki to ot tak jej oznajmia że mogą być problemy z czasem itp. Wydaje się że te kwestie poruszyć powinni wcześniej na jakimś "spotkaniu rodzinnym" porządnie, a nie tak mimochodem.
Już w trakcie wyprawy raziło tłumaczenie różnych spraw Cooperowi przez innych członków załogi. Zresztą oni wszyscy tak czasem gadali, jakby mieli spore braki w przeszkoleniu.

Nie ogarnęłam też jakoś kwestii tego, co Coopera i córkę zaprowadziło do tej tajnej bazy... Cooper mówi że sami się tam zaprowadzili. Rozumiem książki jako sposób komunikowania się, ale o co kurde chodziło wtedy z tym piaskiem, który im "podał" współrzędne? :D

Mógłby tez ktoś wyjaśnić łopatologicznie co właściwie Murph w końcu odkryła? To, co pozwoliło na założenie tej kolonii? No wiem, że to jakiś brakujący element równania, ale tak dokładniej?
(Swoją drogą, zabawne, że znowu mówią o "świecie" jako USA. Jak duża była ta kolonia? Byli tam tylko Amerykanie?)

Trochę było też przewidywalnych motywów, jak kłamstwo profesorka, knucie dr Manna czy nawet podział rodzeństwa na przygłupiego brata i córkę-"geniusza".

No ale. Tak czy inaczej, film niezły. Podoba mi się oparcie historii na więzi ojciec-córka. Ciekawie zmontowano fabułę z różnych naukowych motywów. Trochę to wygląda jakby sobie twórcy najpierw wypisali na kartce różne intrygujące zagadnienia jak czarne dziury, czasoprzestrzeń itp. i później kombinowali jak to w miarę umiejętnie połączyć w spójną całość fabularną. No i w miarę im się udało, choć nie uniknęli zgrzytów (ściśle fabularnych, jak te przedstawione wyżej, bo o kwestiach naukowych się nie wypowiadam).

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
ocenił(a) film na 9
iden47

To po kolei:
trochę się zgadzam, ale jakby wyjaśniali jeszcze biologiczne aspekty zarazy, to by to nic nie zmieniło w fabule. Generalnie zrozumiałem, że ludzkość próbowała walczyć ale przegrała, nauka jest na wyższym poziomie, ale nie ma już siły i ochoty na cokolwiek więcej poza walką o pożywienie (plus próby normalnego życia). Natomiast same zarazy pojawiły się jak inne, czyli naturalnie.
Też myślę, że się pośpieszyli, ale w 3 godzinnym filmie cieszę się że jak najszybciej przeszli do wydarzeń w kosmosie, chociaż nie rozumiem jak ojciec olewał syna na ziemi.
Tłumaczenie było skierowane do widza (ale umówmy się, że dialogi i ogólnie ludzie w tym scenariuszu wypadli blado)
Cooper sam się do niej zaprowadził, poprzez grawitacyjne fale przesłane w teserkacie do pokoju Murph, a w piasku był po prostu kod
Nie ma wyjaśnienia, bo nikt go nie zna, tak jak nie znamy danych z osobliwości które zebrał TARS, więc Nolan pozwala widzowi zdecydować co mogło się stać. Najpewniej wykorzystano kwantową grawitację do oderwania stacji z Ziemi, lub ucieczki większości ludzkości.
Wiadomo że ludzkość to Ameryka, jak zawsze xD
Tu wiadomo, trochę przesada, trochę miałkie, trochę nieciekawe
Zgadzam się, natomiast ciekawostka, scenariusz pierwszej wersji napisał fizyk Kip Thorne, który chciał zrobić film pokazujący naukowo czarne dziury, tunele czasoprzestrzenne i resztę ciekawych rzeczy, a Nolan lata później dorobił do tego film który mogliby obejrzeć normalni ludzie (i tak sobie to zrobił, fabularnie)