[Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.]
Witam,
Uwielbiam ten film oraz soundtrack, byłem w kinie dwa razy i odkąd wyszedł na blu-ray obejrzałem go już kilka razy ;)
Mam pytanie do fanów. Pod koniec filmu kiedy Coop rozmawia z Murph i ta daje mu do zrozumienia, żeby odszedł bo nie chciała żeby ją oglądał w szpitalu na Stacji.
A Coop godzi się (chyba) z tym, że nie pasuje do tego miejsca i pyta: "co ma ze sobą zrobić ??"
Córka odpowiada mu: "leć do Dr. Brand, odnajdź ją. Ona czeka na Ciebie..."
pytanie, które sobie zadaję od kilku dni:
skąd Murph wiedziała, jak zakończyła się ich misja?? Kto przeżył, a kto nie. Że Dr. Brand poleciała dalej, a Cooper się poświęcił itd. skoro dopiero co zobaczyła się ojcem i od razu jakby znała cały przebieg ich misji... kazała mu "spadać" i ją odnaleźć bo "ona jest tam samotna i czeka..."
Macie jakieś świeże spojrzenie na ten temat?
Przeciez to jest proste.
Gdy sie dowiedziala ze jej ojciec wrocil, mogla zadac ( i z pewnoscia zadala) pytanie - a co z pozostalymi? Nie sadzisz ze jest to w takiej sytuacji oczywiste?
Zobacz, ile musialby film trwac jeszcze, zeby pokazac nam przykladowo wlasnie to jak Murph zostaje po wybudzeniu poinformowana o powrocie ojca, jej reakcja, jej pytania... To wszystko pominieto, pokazano nam tylko Coopera jak to jego lekarze informuja o tym ze corka wciaz zyje - " Jest za stara by przyleciec tutaj z innej stacji, ale gdy sie tylko dowiedziala ze pan wrocil..." Ona miala byc tam za dwa tygodnie, w tym czasie - jak nie od razu po obudzeniu - musiala zadawac wiele pytan.
Wszystko ok. Ale skąd Cooper mógł wiedzieć co się stało z Brand? Przecież po oddzieleniu się od Endurance nie miał z Brandt żadnego kontaktu. Równie dobrze mogła zginąć. Widział bym inne rozwiązanie. Brand sama dała znać, że przeżyła i zrobiła, to w taki sam sposób jak wcześniej Mann, czy inni z misji Łazarz wysyłając dane z odległych planet na Ziemie poprzez tunel.
I tak z pewnoscia bylo. Cooper zrelacjonowal jak przebiegala misja, wszystko to co dzialo sie z nim, z pozostalymi, w tym z Brand, az do momentu ich rozdzielenia. A to ze Brand przezyla i bezpiecznie wyladowala na planecie Edmundsa, zapewne ona sam juz przekazala prostym komunikatem. Czyli ludzie ze stacji wiedzieli ze Brand zyje jednak nic nie wiedzieli o innych, i o przebiegu calej misji.Te informacje juz uzyskali od Coopera.