No właśnie. Bardzo przyjemnie się to oglądało, De Niro w roli narratora opowieści wypadł bardzo dobrze, trochę przypominało to Once Upon a Time in America. Zdecydowanie najlepiej wypadł Al Pacino, fajnie że na starość to Joe Pesci zagrał głównego mafioza a nie jak zawsze rolę drugoplanową. Świetna muzyka i klimat filmu ale ...
Film niesamowicie rozciągnięty, chociaż historia fajna to jednak zbyt długa i momentami nużąca. Niektóre dialogi rozciągnięte do granic możliwości. Druga kwestia to udźwiękowienie. Niestety kiepsko to wypadło bo mamy momenty bardzo ciche gdzie ledwie słychać rozmówców i głośne że trzeba tv zciszac, ktoś się tutaj nie popisał.
Generalnie mocne 8/10
P.s.
Szkoda że jednak Frank pozostał do końca dupkiem xd