Chyba nigdy nie widziałem czegoś takiego: Scorsese absolutnie nic nie stracił ze swoich umiejętności przedstawiania kina gangsterskiego. Klimat, dialogi, humor wszystko jest dokładnie takie same jak 30 lat temu. W dobrym tego słowa znaczeniu. Cały ten czas nic nie znaczy, bo Scorsese pokazał, że w każdej chwili może zrobić gangsterskie kino i roznieść nim wszystkich.
Jedyna różnica to taka, że aktorzy wyglądają jeszcze bardziej badassowo ze względu na swój wiek, a Joe Pesi to już w ogóle wygląda jakby był największym gangsterem wszechczasów.