Jason - morderca doskonały

w sumie temat odnośnie samej postaci, ale napomknę nieco o filmie że nie był taki zły. ani nie najlepszy , ani najgorszy.

odnośnie postaci Jasona, zawsze mnie ona zastanawiała. spójrzcie na poprzednie częście gdzie ściągnięto mu maskę.
jak wygląda. niczym facet z zespołem downa i wodogłowiem jednocześnie. ktory owszem mógłby zabić, ale prędzej dusząc kogoś rękoma.
a jednak gdy ubiera maskę staje się maszyną do zabijania.
jak choćby w tym filmie.
bez maski nie wygląda na tak doskonałego mordercę. a w masce jest niczym maszyna, której nie sposób zatrzymać.
oglądał ktoś kiedyś przygodowy film goonies? tam był taki podobny zdeformowany gościu. czy wyobrazacie sobie jego jako maszynę do zabijania? ja nie.
a Jason w swoim naturalnym wcieleniu bardzo go przypomina.
jednak gdy już zakryje twarz i nie widzimy jej na naszych oczach zmienia się w postać niezwykle zorganizowaną (spójrzmy choćby na początek Jason X jak się uwalnia i co robi) i tak groźną że nic go nie powstrzyma.
i to jest w nim ciekawe i intrygujące.
staje się podobny do michaela myersa, który mimo że był chory to jednak nie był głupi. potrafił posłużyć się każdą bronią jak choćby statyw-oszczep z jednej części.

    Zgłoś nadużycie

    Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
    Ostatnio odwiedzone
    wyczyść historię