Inne postapo

Podobało mi się. Rzeczywiście temat głębszy niż by się wydawało. Dla entuzjastów fajerwerków i tym podobnych rzeczy nie polecam. Spoko odrobiona lekcja w temacie relacji robot-człowiek z pogłębieniem relacji matka-córka. I w takim poruszeniu tematu ma się ciarki oglądając. Pozostaje w pamięci i takie filmy lubię.

29
  • Tez pozytywnie mnie zaskoczył. Mam jedynie problem z jedna z ostatnich scen UWAGA SPOILER !!!!

    Mianowicie zastanawia mnie smierć Hilary Swank. Czy miało miejsce przed czy po zniszczeniu matki. Bardzo podobała mi się ta scena jednak troche wybiła mnie z filmu.

    • SPOILER! Matka mówi, że ona równie jest droidami, więc pomimo, że już została "zabita" to jednak nie do końca i myślę, że ten jej całkowity koniec był właśnie z Hilary. Zamknęła się z nią, z tą która jej odebrała córkę. To tylko moja opinia, tak to widzę.

      • A mi się wydawało że zabijając siebie matka zabiła wszystkie roboty zostawiając miejsce dla ludzi

        • Wobec tego może to się jednak działo równolegle? I wtedy wątpliwości andrea_paolo_nigro są jak najbardziej na miejscu?

          • Jesli dobrze pamietam Matka przed "smiercia" powiedziana córce ze jeśli bedzie jej potrzebować to wie gdzie jej szukać.
            Wiec chyba nie doszło do całkowitego zniszczenia robotyki i systemu który nimi sterował. Zresztą oznaczałoby to również zaprzestania pracy wszystkich maszyn obsługujących pola uprawne.

            Tą scenę uznałem za wybijającą z rytmu filmu głównie dlatego że jeśli faktycznie córka zabiła matkę ( nie niszcząc przy tym całego systemu co wynika z jej spotkania z kobietą w formie innego droida ) to w takim razie nic się nie zmieniło. Kontrolę nad ziemią nadal mają roboty. Cały system jest sterowany przez matkę ( pola uprawne, fabryka ). Jedyna różnica że ludzie ( po wyhodowaniu kilku pokoleń ) będą ukrywać się w schronie a nie w kopalniach.

            Poprawcie mnie jeśli coś mi umknęło.

            • Według mnie "matka" to SI, które działa na zasadzie jednej świadomości obsługiwanej za pomocą wielu elementów (scena w której droid-matka mówi że zniszczenie jednego elementu nie wyeliminuje innych droidów). Jej zadaniem było poszanowanie ludzkiego życia ponad wszelką miarę. Widząc wyniszczającą się ludzkość postanowiła wyeliminować aktualną rasę i stworzyć nowy lepszy gatunek. Udało jej się po raz pierwszy wychować "idealną" według niej córkę, która ma być przedstawicielką nowego gatunku. Scena, o której piszesz ma jedynie wymiar metaforyczny tzn. matka na prośbę swej córki pozwala przekazać jej całą wiedzę swojemu bratu i rozpocząć nowy lepszy gatunek (nie wtrącając się w to jako droid). Oczywiście matka nadal istnieje jako SI przygotowując chociażby uprawy dla nowego społeczeństwa i mając pieczę nad tym czy rozwój nowego gatunku przebiega poprawnie. Zabicie Hilary ma wymiar zemsty za próbę zmiany idealnego dzieła jaką była córka oraz zapobiegnięcie temu aby w późniejszym czasie nie miała wpływu na kształtowanie się idealnego gatunku. Ja to tak widzę. Czy choć trochę pomogłem?;)

              • super ! chyba właśnie to miałem w głowie a ty idealnie poukładałeś to swoimi słowami ;) dzięki !

                To może jeszcze powiedz co myślisz o motywach religijnych jak je interpretujesz bo tak jak do finału były nam pokazywane urywkowo to w finale reżyser zwrócił na to szczególną uwagę żeby przy rozmowie kobiety z matką motyw religijny wyszedł na pierwszy plan ( zresztą uważam że właśnie ta scena mimo że na początku wybiła mnie z toku rozumowania była najlepsza w całym filmie )

                • Myślę, że motywy religijne mają na celu zwrócenie szczególnej uwagi na aspekt końca pewnego etapu dla ludzkości. Religia ma duże znaczenie dla kobiety ze "starego świata"-widać to w sytuacjach kryzysowych dla niej (ból, strach) jak również w miejscu, które stanowi dla niej azyl (kontener na plaży). W przypadku nowego gatunku wykreowanego przez nauczanie "matki" bardziej liczy się etyka i przydatność (moment nauki o przeszczepie organów przed egzaminem). Jest to swoisty przejaw zakończenia okresu, w którym religia i obyczaje pełniły ważniejszą rolę niż etyka i rozsądek. Coś się kończy i coś się zaczyna taki Nowy i Stary Testament nowej epoki.

              • "Zabicie Hilary ma wymiar zemsty za próbę zmiany idealnego dzieła" a mnie się wydaje, że nie zemsta. Po prostu, ona już nie była potrzebna. Matka wyliczyła to sobie dokładnie. Spotkanie z innym człowiekiem i próba dowiedzenia się prawdy była tym prawdziwym testem dla naszej bohaterki. Zabijając matkę (co prawda symbolicznie, bo ta jako świadomość nadal żyła), dokonała dla siebie największego poświęcenia, po to by ratować brata i innych ludzi. Zdała ten dziwny test na człowieczeństwo. Tak jak ten test o ratowaniu życia człowieka i transplantacji...
                bardzo podobała mi się scena gdy kobieta (hilary Swank) i córka stoją naprzeciwko siebie i wyglądają jak dziwne odbicie samych siebie. Z czym wnioskuje, że obydwie to córki, jedna jest młodsza a druga starsza. Być może obydwie były prowadzone do właśnie tego testu, z tym że młodsza wersja okazała się pradziwie humanitarna, strasza natomiast (Hilary Swank) okazała się skrajnie egoistyczna. W zasadzie zniszczyła życie córki bez powodu, wywiodła na pustkowie i nie chciała sie w żaden sposób poświęcić. To tez by skłaniało do teorii, że nie była to zemsta, a właśnie wyeliminowane tej wersji niedoskonałej. Czyli ta wersja była po prostu niepotrzebna

              • Też mi się tak wydaje.

              • Spoiler. Ja zakończenie odbieram jeszcze tak, że Hilary była przygotowana przez system/Matkę wcześniej, a jej rolą był ostateczny test Córki. Córka przeszła test pozytywnie bo po ucieczce wróciła do Matki niepokojąc się o nowo narodzonego brata. Po teście Hilary nie jest potrzebna i najpewniej ginie z ręki systemu/Matki.

              • Przecież Hilary była częścią jednego wielkiego planu. Jak AI mogło się za to zemścić? A zresztą, po co robot miałby się mścić, tylko człowiek rozumie zemstę.

              • Dobrze prawisz.

            • Podobnie, ale ja to odczułam, jako odcięcie pępowiny. Może zbyt wzniośle to zabrzmiało, ale film odbierałam w relacji matka-córka i robot-człowiek. Matka odcięła pępowinę, bo zaufała córce i znalazła swoje zastępstwo nad Ziemią/Ludźmi. Robot pozostał i podporządkował się człowiekowi. Będzie mu teraz służył. I to jest to co mi się tak podoba w tym filmie najbardziej. To, że ludzie zasłużyli na jeszcze jedną szansę. Ludzie, wychowani przez robota.

              Natomiast ta scena co Cię męczy, zaczęła i mnie absorbować :) Według mnie jest tu "osobista" wycieczka Matki, żeby zniszczyć ostatniego "starego" człowieka i siebie, dając miejsce Córce i jednocześnie "zemsta" (wiem, brzmi dziwnie) Matki na Kobiecie, która chciała jej zabrać Córkę, chociaż wygląda na to, że tak miało być, aby Córka znalazła swoją drogę. Taki symbol, sama nie wiem.
              To tylko moje odczucia :)


            • Dezaktywowala jedynego robota w bunkrze. Sluza do bunkra byla uszkodzona, nie mozna wchodzic i wychodzic. Nie ma znaczenia ktory robot zabil Swank, ciekawe, ze byla hodowana do reprodukcji.

        • Weźcie pod uwagę że córka to apx 03. Ona dotarła do apx 02, która zabiła matka (z tym że to może być 01 lub 02). Brakuje ostatniej córki. Pod uwagę można jeszcze wsiąść że 2 bohaterki są bardzo podobne (klony?) Więc wyjaśniło by się gdzie jest jedną z corek ale to już bardzo naciągana teoria(czym miała by być kopalnia?)

        • Ona nie była robotami, była WSZYSTKIMI maszynami także tymi potrzebnymi ludzkości do przetrwania (kukurydza itp.)

  • Temat głębszy niż się wydaje, z tym się zgadzam. Podział pomiędzy dobrych i złych nie jest jednoznaczny. Matka (system) ma na celu odtworzenie ludzkości, w bardziej moralnym wymiarze. Wychowuje więc córki, aż do skutku, aż osiągnie zamierzony efekt. Wpaja zasady moralne, które mają sprawić, że córka będzie gotowa wziąć na siebie odpowiedzialność za poprowadzenie swoich sióstr i braci w świat przygotowywany przez matkę.
    Do skażenia doszło, ale matka stopniowo oczyściła powietrze, rozpoczęła też uprawę roślin, tak by kolejne pokolenia ludzi mogły przejąć Ziemię i na niej przetrwać.

    Postać grana przez Swank? Cóż, możliwe są dwa warianty - jeden, że była faktycznie cudem ocaloną - drugi, że była częścią planu matki i ostatnią fazą eksperymentu (wychowania). Ostatnia rozmowa pomiędzy matką a Swank może być kluczem do zrozumienia roli tej ostatniej.

    Wreszcie względnie udany film Netflixa.

    • Oglądałeś Niepamięć "Oblivion" z 2012. Moim zdaniem aż za dużo zaczerpnięto z tego filmu.Z tym że tutaj AI w sumie i tak wygrało.

      • Zasadnicza różnica polega na tym, że sztuczna inteligencja nie jest w tym filmie moralnie jednoznaczna.

        • Trochę jest wierzy w doskonałość tak jak wszystkie tyranie świata. Zobacz że uśmiercała ludzi bo wg. niej nie byli doskonali. Jak dla mnie 100% czarny charakter.

          • Może miała jakieś podstawy by sądzić, że wcześniejsza ludzkość to 100% czarny charakter?

            • Ja mam na myśli to że istoty które wierzą w jednostki doskonałe są czarnymi charakterami.

              Takimi postaciami był np Adolf Hitler ale nie tylko wszystko co wierzy w utopię.

              Ta maszyna właśnie w taką utopię wierzy, w Oblivionie też był motyw że TeT tworzyła idealne zespoły klonów.

              Generalnie dokonała dzieła na miarę holokaustu a to że też pomagała bo miała w tym interes to nie czyni z niej moralnie niejednoznacznej.

              Zresztą pojęcie moralności to szersza kwestia.

              • W Oblivion ludzie byli farmieni i żadna sztuczna inteligencja nie miała wobec nich dobrych zamiarów. Tutaj, naiwnie czy nie, ale matka chciała odtworzyć ludzkość dla dobra ludzkości. I nie wiadomo czy to ona doprowadziła do skażenia Ziemi i wymarcia niemal całej ludzkiej populacji. Zapewne to ludzkość okazała się 100% czarnym charakterem, dokonała Zagłady a matka oczyszczała Ziemię tylko z resztek tej zarazy. Tak to mogło z jej perspektywy wyglądać.

                • Można powiedzieć że nie ale, karmiła ich dawała im dom i chociaż okłamywała to ich utrzymywała.

                  Tutaj wygląda to identycznie.

                  Nie wiesz czy Matka chce odtworzyć ludzkość lub czy to nie jest po prostu jej eksperyment.

                  Wystarczy zobaczyć że od początku kłamała w sprawie tego co się dzieje na zewnątrz.

                  Kłamała nawet dużo bardziej niż TeT w Oblivonie bo tam chociaż ci ludzie mogli podróżować po ziemi i wykonywać jej zlecenia.

                  Tutaj od początku dziewczynka jest jej zabawką, bardzo znamienna jest scena jak odkrywa szczątki innych.

                  Równie dobrze skarzenie ziemi mogło być spowodowane przez Matkę.

                  To właśnie problem tego filmu nic nie wiemy by razem dojść do takich wniosków.

                • Wcale nie jest tak, że nic nie wiemy w tym filmie i nie matka nie była czarnym charakterem. Bardziej niż wyraźnie pokazane było, że okłamywanie córki i pojawienie się kobiety z zewnątrz podobnie jak wszystko inne było przez matkę zaplanowane do ostatecznego aktu wychowawczego dla córki. Pomijając już fakt, że osiągnęła swój cel co również było mocno podkreślone, dziewczynka nie była zabawka w znaczeniu o którym mówisz, matka nie stworzyła jej z żadnego innego powodu niż odbudowanie ludzkości
                  być może matka wywołała apokalipsę, ale ona robiła tylko to do czego ją stworzono, przez brak pierwiastka człowieczeństwa nie robiła tego "właściwie"(ze strasznie dużą pewnością dyskutujecie o właściwości i moralności, zazdroszczę pewności własnych osądów), a skutecznie na zasadzie kalkulacji która miała przynieść jak największe zyski. Nazywanie robota który wykonuje po prostu to do czego go zaprogramowano czarnym charakterem jest kompletnie bez sensu, nie od niego zależą okoliczności w jakich musi rozwiązać problem jak najskuteczniej

                • No i wszystko się zgadza. Od samego początku przecież traktuje dziewczynki instrumentalnie. Wszystkie trzy są środkiem do celu jakim jest realizacja utylitarystycznego ideału człowieczeństwa. To sugeruje, choćby porównanie pomiędzy Comte, a Kantem zaraz na początku filmu, gdzie córka przechodzi ten nieporadnie zaprojektowany test odrzucając rzekomo deontologiczne ideały. Ten fanatyczny absolutyzm moralny, na który ta SI zostało zaprogramowana pozwala jej dokonywać dowolnie daleko idących decyzji na drodze realizacji tego co postrzegała jako dobro w świecie. Włącznie z wyrżnięciem całej ludzkości. Widziała w końcu szerszy obraz i wszelkie istotne jego detale, prawda? Wybory przez nią podejmowane tylko dlatego, że były fanatyczne do bólu nie były chyba nacechowane brakiem człowieczeństwa. Niektórzy miewają takie odchyły. Były natomiast konsekwentną implementacją algorytmu oceny na stosowanie, którego została zaprogramowana, i który wcześniej stworzyli jacyś dziwni ludzie, którym ktoś zapomniał w porę wypowiedzieć umowę. Zresztą to właśnie SI jest tutaj opętana przekonaniem o niewątpliwej słuszności swoich sądów etycznych i jak najbardziej rozumiem o co koledze w tym kontekście chodziło. Taka sama pewność służyła każdej totalitarnej ideologii. Dobro rasowe, dobro proletariatu, dobro ludzkości i hulaj do woli. Wszystko co służy dobru jest dopuszczalne i uzasadnione ponad wszystko inne, więc holokaust tym bardziej. Tu nie ma już żadnej przestrzeni na dialog lub kompromis. Jest moralna konieczność. Czy ktoś uznaje to podobieństwo za istotne, to już insza inszość.

                  Czy matka jest tylko robotem jak to określiłaś też jest mocno dyskusyjne. W filmie jest jasno stwierdzone, że jest rodzajem połączonej świadomości. Niezbyt rozumiem czemu miałaby mieć jakąś taryfę ulgową. W naszej konfiguracji grzebie matka natura. W jej grzebali ludzie jacyś, jednak podejrzewam, że w założeniu twórców tego filmu miała w pełni rozumieć istotę swoich działań.

                • A nie wydaje Ci się, że prawdziwa SI wykształciła sobie własną filozofię, własne przekonania (w kontrze do Twojego twierdzenia, że została zaprogramowana na zniszczenie ludzkości) ?

                • Zgadzam się się tym co było tu powiedziane i po głębszym zastanowieniu uważam, że film jest lepszy niż mi się to wydawało na początku. Nie znając zakończenia nielogiczność postępowania droida była dla mnie irytująca. To, co mnie jednak nie przekonuje do końca i co sprawia, że nadal pozostaję w pewnym dystansie do całej tej historii, to kwestie takie jak:
                  1) AI chcąc tworzyć rasę lepszą od "starego człowieka" sama musi go przewyższać. Nie licząc się z jednostkowym życiem ludzkim, znając naturę i potrzeby ludzi i posiadając autonomię rozumowania, raczej powinna dojść do wniosku, że to ona sama jest wyższą rasą człowieka i skupić się na własnym rozwoju.
                  2) założenie, że jeden "idealny" człowiek wychowa wyłącznie dobrych ludzi i że w zapomnienie pójdą ludzkie przywary, słabości i konflikty jest mocno naiwne i nie pasuje do AI, która przecież wychowując dzieci, wie jaka jest ludzka psychika. Wcześniejsze niepowodzenia tylko to potwierdzają.
                  3) nie da się znaleźć logicznego powodu, dla którego Hilary nie przecząc swojemu późniejszemu zachowaniu, chciała dostać się do wnętrza obiektu

                • Stąd te wszystkie szczątki w piecu. Ktoś coś źle zdał lądował w krematorium.

                  Jest za mało dowodów że ona chce odbudować ludzkość zwłaszcza że utrzymywała zawsze jednego człowieka na raz.

                  Zresztą jak taka powiedzmy to nad świadomość może nawet chcieć w pełni odbudować coś co by jej zagrażało.

                  Jednak bardziej stawiam na to że Polar i Bright to póki co najlepsze filmy Netflixa.

          • Pozwole sie wtracic a propos AI, oczywiscie ze mogla (ba pewnie tak pomysli ;) jako przyklad podam Wam Tay - był chatbotem opracowanym przez Microsoft, uruchomionym dnia 23 marca 2016 r. Interakcja z użytkownikami odbywała się za pośrednictwem portalu Twitter. Chatbot wkrótce zaczął publikować obraźliwe posty i po 16 godzinach od uruchomienia został zamknięty. Według przedstawicieli Microsoftu, powodem tego było zachowanie użytkowników - chatbot tworzył swoje wpisy na bazie interakcji z użytkownikami portalu.

            Tylko 16h i juz mial (miala wlasciwie ;) dosyc ludzi :]

  • Co ma wspólnego z gestapo?

  • A kto w końcu postrzelił bohaterkę graną przez Hilary Swank?

    • roboty, po to żeby przyszła o pomoc

      • Szkoda mi troche tej dziewczynki, kazdy ją klamal, w sumie non stop. Takze wychowa dzieci w klamstwie czy bedzie mowic prawde ;) ?
        Dziwi mnie bo Hilary dobrze wiedziala ze nikt juz nie zyje i jest sama, miala zapasy w swoim hangarze wiec po co sie pchala tam za pole kukurydzy.
        Polece po bandzie ale co mi tam zalezy, kawalerowi.
        Hilary byla pierwszym dzieckiem(jest mega podobna do dziewczynki), nie wiem czy uciekla czy byla wypuszczona przez matke, ale wydaje mi sie ze byla jakos minimalnie przez nia kontrolowana, w szczegolnosci przyjscia pod baze (moze miala jakiegos chipa zamontowanego w glowie).
        Drugie dziecko nie przezylo, mialo wade czy cus, a trzecie dozylo wieku gdzie moglo podjac decyzje, uciec z klamliwa Hilary i zyc sobie z nia do konca, dbajac o siebie albo wrocic do matki i wychowywac nowe dzieci. Matce sie spodobalo ze wybrala ja i jeszcze byla w stanie ja zabic dla dobra ludzkosci co chyba w sumie bylo jej planem, stworzyc kogos dla kogo bedzie najwazniejsze zaludnienie planety. Teraz matka moze spokojnie zostawic wszystko dziewczynce majac nad nia jakas tam kontrole i leciec na marsa, robic swoje.
        Ps1. Jak babeczki uciekaly z bazy i zanim wbiegly w pole kukurydzy bylo pokazane z gory statku ze bylo je widac, czyli matka wiedziala gdzie sa, zreszta Hilary powiedziala ze jakby mialy byc zastrzelone to juz dawno by sie tak stalo.
        Ps2. Matka znalazla hangar Hilary chyba w sumie w ten sam dzien. Nie wydaje Wam sie, ze jakby chciala to by go znalazla odrazu ?

      • Thanks for explanation:)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię