Jestem matką

I Am Mother

2019 1 godz. 55 min.
6,4 23 206
ocen
6,4 10 23206
4 797
chce zobaczyć
{"rate":6.33333,"count":3}
powrót do forum filmu Jestem matką
  • PawelFX ocenił(a) ten film na: 7

    Zastanawiało mnie, że po scenach już z kilkuletnią dziewczynka nagle był przeskok o 13 tysięcy dni (35 lat), a tu dalej dziewczyna była nastolatką. Dopiero później myślę, że większość dopiero zrozumiała, że ta dziewczynka pokazana z początku to ta ranna kobieta.
    Bardzo ciekawy film. I taki inny...

  • Covenant ocenił(a) ten film na: 8

    PawelFX Przeskok w czasie był tak duży, bo poprzednie dziewczynki lądowały w piecu. Ta ranna kobita była celowo oszczędzana przez roboty, aby miała spełnić nieświadomie swoje zadanie.

  • ml_Leake ocenił(a) ten film na: 5

    Covenant jakie konkretnie zadanie masz na myśli?

  • aronn ocenił(a) ten film na: 6

    ml_Leake Tez sie podlaczam do pytania.

  • Covenant ocenił(a) ten film na: 8

    aronn Zrozumiałem to tak, że ten instytut "odrodzenia ludzkości" potrzebował prawdziwej ludzkiej, kochającej matki, żeby odbudować wartościową ludzkość. W tym celu należało zmusić bohaterkę do walki o swego braciszka oraz inne dzieci, do tego był potrzebny czynnik zewnętrzny w postaci kobiety reprezentującej poprzednią ludzkość. Cała więc ta sytuacja, miał wręcz charakter istnego egzaminu dojrzałości, w stylu... wiem czego chce i do tego dążę, bowiem gdyby rola matki została jej narzucona, mogłaby nie skutkować takim samym sukcesem. W końcu tylko to co wywalczymy, ma dla nas prawdziwą wartość.

  • acidity ocenił(a) ten film na: 7

    Covenant W filmie było wiele odniesień do etyki, natomiast brakowało do miłości czy też walki (w dążeniu do celu).

  • alisspl ocenił(a) ten film na: 4

    Covenant tyle, ze walke o dzieci gatunek ludzki ma wpisany w gospodarke hormonalna... jak kazde zwierze ssacze itp. Do tego jednak trzeba czasu i wiezi, bohaterka nie miala zadnej wiezi z tym niby bratem, wieksza miala z Matka i druga kobieta... Ludzie potrafia porzucac czlonkow rodziny by przetrwac, matki dzieci, jezeli wplyw hormonow nie zaistnial lub sie juz wyczerpal. Z psychologicznego, naukowego, biologicznego punktu widzenia to bylo glupie w tym filmie. Nie skonsultowano sie, zrobiono cos co sie komus wydawalo, ze tak zadziala, moze dobrze sie znal na wywolywaniu emocji u widza, ale slabo na realiach procesow wiazacych jednostki w relacjach. Do tego ci ludzie mieli sie rozmanazac... Traktowanie wszystkich jako braci i siostr, jest z gruntu nieprawidlowe w etyce, pojmowaniu realiow. I podstawowy blad, dziewczynka powinna byc wychowywana z rowiesnikami. Do diaska nawet zwierzeta sa dysocjalne w podstawowych odruchach i reagowaniu na innych jezeli wychowaly sie nie w swoim gatunku, bez rodzenstwa, matki, a co dopiero czlowiek i to super AI, uczace kanta nie mialo takich podstaw...

  • Eriadel ocenił(a) ten film na: 10

    alisspl A tu AI dobrze ją wyhodowała po x próbach i wróciła po braciszka.. :)

  • ZSGifMan ocenił(a) ten film na: 5

    Eriadel Raczej do "braciszka". ;)

  • Bormann81 ocenił(a) ten film na: 8

    Covenant Nie wpadłem na to... Dobra rozkmina... Chyba masz racje.

  • ml_Leake -Pierwszym dzieckiem była ranna kobieta. Dowodem na to są słowa droida-matki " czy pamiętasz swoją matkę?" i zapadła cisza. Miała kilka lat gdy została odrzucona przez system i kryła się w kopalniach ktore były kontrolowane przez sztuczną inteligencję.

    -Jej zadaniem było wrócić do droida-matki, tak aby poddać testowi nastoletnią córkę: czy okaże człowieczeństwo? czy będzie próbować jej pomóc?

    -Drugie dziecko nie spełniało dostatecznie kryteriów. może było chore lub nie przejawiało cech altruistycznych, człowieczeństwa na dostatecznym poziomie

    -córka została poddana kompletnemu egzaminowi ponieważ sztuczna inteligencja nie znała do końca ludzkich emocji, aby zrozumieć czy ktoś jest dobry czy zły trzeba było robić testy. Możliwe że ów test został stworzony jeszcze przez cywilizację ludzką

    -Córka w przeciwieństwie do kobiety nie była egoistką. Nie zalezało jej tylko na własnym losie, ale także na zyciu dziecka i wszystkich innych dzieci. Droid-Matka powiedziała że jej naczelną wytyczną jest cenić ludzkie życie ponad wszystko.
    Niestety pozostała, niedobita ludzka populacja dbała tylko o własny interes. Kobieta zarzucała córce że chce bedzie jątam trzymać i zrobi z niej swoje zwierzątko, a prawda jest taka że sama chciała zrobić dokładnie to samo. Myślała że ucieknie z nową koleżanką, da jej kukurydzy z puszki i będą żyć długo i szczęśliwie. Nie zrobiła tego jednak po to aby uratować córkę, tylko aby nie czuć się samotnie.

    Tak więc zadaniem kobiety było dotrzeć do bunkru, a zadaniem droida badać reakcję córki na człowieczeństwo.


  • John_Edward_Gammel dokladnie! to samo sobie pomyslalem!
    tylko teraz pytanie... kto ja postrzelil? zwykly robot? to mialo cos upozorowac?

  • mikolaj15 ocenił(a) ten film na: 7

    krzynu SPOLER (chociaż ma to nie do końca sens bo cały wątek jest otagowany)
    Przecież Matka mówiła Córkę gdzie, że jest "Królową" zbiorowej świadomości a wcześniej pokazywała Jej gdzie dam procesor (dla przypomnienia był on na "szyji") córka strzeliła Matce w brzuch przez co ta mogła przetrasferować swoją świadomość

  • mikolaj15 ale mi chodzi o ta zywa kobiete, ta co ja ta mloda wpuscila

  • mikolaj15 ocenił(a) ten film na: 7

    krzynu Kobietę postrzelił jeden z dronów. Kwestia tego czy był kontrolowany przez królową czy działał samodzielnie. Tego już musimy się domyślać. Ja uważam, że Matka świadomie ją postrzeliła (po tym jak Córka ewidentnie nie była zadowolona, że ta zabiła myszkę) żeby zobaczyć ile empatii jest w Córce

  • Keberatan ocenił(a) ten film na: 8

    mikolaj15 W filmie jest ewidentnie powiedziane, że nie ma żadnej "królowej" To wszystko, każdy droid, cały budynek, a także akcja dziejąca się przed filmem (wyginięcie ludzkości, tworzenie nowego, zdatnego do życia świata dla nowych ludzi itp.) było koordynowane przez Matkę. Nie musiała również transferować swojej świadomości przed "śmiercią", ponieważ jej śmierć była jedynie symboliczna. Pokazała w ten sposób córce, że oddaje jej pałeczkę. Swoją drogą Kobieta wspomniała o tym, że pola kukurydzy pojawiły się 6 miesięcy temu. Myślę, że nie tylko Córka była gotowa na przejęcie roli Matki, ale też świat w końcu stał się według Matki wystarczająco zdatny do życia, żeby wycofać się i pozwolić córce na kontynuowanie jej prac naprawy Ziemi. Nie sądzę jednak, że Matka poszła do Kobiety, zabiła ją i się wyłączyła - raczej robi dalej swoje, ale teraz skupia się tylko na dużej skali. Córka przygotowuje nowych ludzi, Matka przygotowuje dla nich odpowiednie środowisko. W filmie pojawia się wiele nawiązań do Matki Bożej i gdyby się tak zastanowić, Matka pod koniec filmu staje się właśnie czymś w rodzaju Boga. Jest wszechobecną siłą, która nadzoruje rozwój ludzkości i pewnie po zakończeniu odbudowy świata nie będzie w jego działanie zbyt często ingerować. To już bardzo luźne przemyślenia, ale jest według mnie bardzo prawdopodobne, że któreś z kolei pokolenie ludzi mogłoby zacząć się do niej modlić (o nowe farmy, o dłuższe dni, o odpędzanie niebezpieczeństw, zapewnienie lekarstw itp.). Matka niszcząc cywilizację i zmieniając planetę w pustkowie czerwonego piasku, a następnie odbudowując ją po swojemu, stworzyła swój własny wszechświat, zabiła starego boga i sama się nim stała.

  • Keberatan ocenił(a) ten film na: 8

    Keberatan Swoją drogą fizyczna forma droida-Matki, który opiekował się Córką może zostać przyrównana do Jezusa, jeśli spojrzymy na Ogół Matki jako Boga. Wysłała swoją część (trójca święta pokazana jako trzy świece tworzące jedną, wiecie o co chodzi) w celu przywrócenia porządku, a później pozwoliła jej zginąć z rąk własnej Córki (ukrzyżowanie).

  • alisspl ocenił(a) ten film na: 4

    Keberatan Ach te banaly z jednego kawalka swiata i czasu... Ok, a co jak ci powiem, ze jak juz chcesz bawic sie w religie, to ten film pokazuje jak bog jest bezmyslny i bez uczuc oraz nie rozumie swojego tworu, eksperymentuje na nim, nie ma do niego zadnych uczuc, zadnej tam milosci? W dodatku jest stworzpny przez ludzi...

  • Eriadel ocenił(a) ten film na: 10

    alisspl Bóg dla Ciebie się na krzyżu wykrwawiał.. Bóg to nie AI, przyjął formę człowieka i dał się poniżyć. AI to "pseudo" bożek, który morduje własne dzieci. Bóg daje każdemu szansę i możliwość życia wiecznego.

  • alisspl ocenił(a) ten film na: 4

    Eriadel To nie moj bog, wiec sobie daruj bzdety. To swieckie forum, a nie szkolka niedzielna. Ja tam znam wersje, ze to byl brat blizniak albo ktos podstawiony i zadnego zmartwychwstania nie bylo, zas tatusiem byl legionista Pantera. A i tak wszystko wymyslili ludzie dla wlasnych korzysci. A tak w ogole wpadlam tu, zeby powiedziec, ze informacje o waszych postach wrzucam do ignora, wiec nie trudzcie sie, zaczepianiem mnie. Swoja droga to dziwne, ze takie rozne oszolomy zdecydowaly sie obejrzec kompletna fikcje SF, do tego pokazujaca, ze religia to bzdura.

  • esese ocenił(a) ten film na: 8

    alisspl Uwielbiam takich wojujących ateistów. Niby religia mnie nie interesuje, ale przy byle okazji rozpisuje się na temat swojej wizji świata, nawet jeśli nikt o nic nie pytał, nawet jeśli to nie na temat. Ktoś luźnie przedstawia swoją tezę, o analogii religii i filmu ale, widocznie na niektórych samo słowo "religia" działa jak płachta na byka. Nie wytrzyma i musi coś palnąć, jakby kogokolwiek to obchodziło. A na koniec oczywiście ignor, bo przecież ja tylko chcę zaznaczyć teren, a nie uczestniczyć w dyskusji. I oczywiście ostentacyjnie "Bóg" napiszę małą literą, żeby zademonstrować jeszcze bardziej swój światopogląd. Następnym razem napisz przez "u". Nic to nie zmienia. Dalej to będzie zwykły błąd ortograficzny, a nie żadna demonstracja, "buntowniku". Na koniec dodam, że piszę to jako osoba niewierząca. Ehhh. Co za ludzie.

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • esese ocenił(a) ten film na: 8

    alisspl Podpowiem, niedawno oglądałem ten film i wśród ciekawych przemyśleń (z którymi wcale zgadzać się nie muszę) dostrzegłem taki "intrygujący", nic nie wnoszący do tematu wpis, który przyznam szczerze, wybił mnie z frajdy czytania. To nie messenger, ale forum filmowe. Nie zdziw się, że ktoś skomentuje Twój wpis, nawet po paru latach (zdarza się). I nie musisz się tak unosisz. Co zasiejesz to zbierzesz. Nie szanujesz przekonań innych. Odnosisz się do nich lekceważąco, mimo że wcale nikt Ci ich nie narzuca, to nie oczekuj głaskania po główce. A co do Twoich ortów. Obowiązku nie masz. Możesz pisać jak chcesz, ale to jest po prostu śmieszne i strasznie infantylne. "wiem jak się to pisze, ale pokaże innym, bo coś tam".

  • Logan_123 ocenił(a) ten film na: 8

    esese Fajnie, tylko że nie ona pierwsza wyskoczyła z tekstem "bóg za ciebie to się na krzyżu wykrwawiał".
    I miała rację. Może to Twój bóg. Bo mój również nie.
    Jak sobie chcesz wierzyć to sobie możesz wierzyć w te starożytne brednie, które nawet w Biblii pełne są głupot oraz sprzeczności.
    Uwielbiam wojujących katolików, którzy jak przychodzi do wymiany argumentów to się okazuje, że najczęściej nie mają bladego pojęcia o książce, na którą się powołują, że jest rzekomo święta.
    Nie narzucaj innym swojej wizji. Tak to jest forum świeckie i o tematyce filmowej a nie forum religijne do nawracania innowierców.

    A co do tego chorego "szanowania" religii czy jakichkolwiek innych wierzeń. Nie mam żadnego obowiązku szanować czegoś co mnie zabiło. Tak zabiło. Gdyby nie durny upór kościoła i blokowanie nauki. Gdyby nie blokowanie doświadczeń na embrionach i komórkach macierzystych.
    Gdyby nie jego zamiłowanie do ciemnoty. To już dawno nauka rozwinęłaby taki poziom, że do zwalczenia chorób, starości i życia wiecznego nie potrzebowalibyśmy tych kościelnych guseł (no ale bez miliardów wierzących kto by całą tę instytucję utrzymywał)?
    Żyjemy w takich czasach, że zwalczenie śmierci było dla nas osiągalne. Kościół mnie zabił. Zabił mnie. Zabił ciebie. Zabił wszystkich twoich bliskich. I zabił wszystkich na tym forum. Taka jest rzeczywistość.

    A na koniec zacytuję Dawkinsa w kwestii szacunku do religii: "Wielu z nas widziało religię jako nieszkodliwy zabobon. Wierzenia religijne były wprawdzie pozbawione jakichkolwiek wspierających je dowodów, ale uważaliśmy, że skoro ludzie potrzebowali takiej protezy dla pocieszenia, to gdzie tu jest krzywda? 11 września zmienił to wszystko. Ujawnił, że wierzenia religijne nie są nieszkodliwym zabobonem, że mogą być śmiertelnie niebezpiecznym zabobonem. Niebezpiecznym, ponieważ daje ludziom niezachwianą pewność co do własnych racji. Niebezpiecznym, ponieważ daje im odwagę, by zabijać siebie, co automatycznie usuwa naturalną przeszkodę w zabijaniu innych. Niebezpiecznym dlatego, że uczy wrogości wobec innych ludzi tylko dlatego, że odziedziczyli inny rodzaj duchowej tradycji. I niebezpiecznym również dlatego, że wszyscy uznaliśmy, że religii należy się ten bezwarunkowy i wyjątkowy dla religii szacunek zwalniający ją od normalnego krytycyzmu. Skończmy wreszcie z tym cholernym szacunkiem!"

  • esese ocenił(a) ten film na: 8

    Logan_123 Ja nikomu nie narzucam żadnych poglądów. Czemu zakładasz, że pisząc to co piszę muszę być katolikiem? Jestem osobą niewierzącą.

    Mylisz religię z etyką. To nie kościół blokuje, ale sami ludzie. Podziwiam również Twoją wiarę w możliwości poznawcze człowieka. Nie potrafimy znaleźć skutecznego lekarstwa na raka, przegrywamy walkę z super-bakteriami, byle wirus grypy wywraca nasz świat do góry nogami itd, a Ty łudzisz się, że w XXI wieku potrafilibyśmy znaleźć "lekarstwo" na śmierć? Może kiedyś, ale jeszcze mine sporo czasu. Popatrz choćby na prace nad szczepionką na covid-19. Testy na ludziach są wstrzymywane przez kościół, czy etykę lekarską? Tu też Watykan czegoś zabrania? Etyka jest niezależna od tego czy ktoś jest wierzący czy nie, a każda dziedzina, naszego życia taką etykę posiada. Również badania.

    A co do Dawkinsa. Jakby to było takie proste. Ludzie zabijają się bez religii, nie potrzebują istoty wyższej, żeby tłumaczyć swoje okrucieństwo i zbrodnie. Wiek XX to wiek masowych zbrodni i nie potrzeba było do tego żadnej religii.

  • alisspl ocenił(a) ten film na: 4

    Keberatan Jezeli to AI niby takie madre, to nie powinno dawac Corkom ogladac tv, szczegolnie amerykanskiej, uczyc jej starych wzrocow moralnosci, wymyslonych przez stara ludzkosc oraz nie wpajac religii, w szczegolnosci jednej. AI powinno wiedziec, ze tak skonstruowany eksperyment jest dostsowywaniem wynikow, a nie realnym eksperymentem udawadniajacym hipoteze. Chyba, ze tworcy chcieli wlasnie przemycic to, ze religijnosc jest przeszkoda w prawidlowym rozwoju corki... Zabicie myszki mialo wzbudzic empatie? Przeciez Corka musiala umiec zabijac zwierzeta by zyc, zabijac zwierzeta, ktore moga byc zagrozeniem, szkodnikiem lub roznosicielem chorob. Przeciwstawienie sie poleceniom Matki bylo wlasnie aktem egoizmu, glupoty w rozumieniu morlanosci, bo mogla zakazic 63k zarodkow albo doprowadzic do ich zniszczenia. Matka kontrolowala niby to wszystko, ale realnie rzecz biorac Corka reagowala glupio, jak typowa nastolatka, ktora niczego sie nie nauczyla. Tutaj byl ten watek thillera, ale jednak pod katem tych niby lepszych i madrych nauk Corka wypadala kretynsko. Czemu Corka akurat wtedy uslyszala walenie w sluze? Jakby byla grzeczna, tamta postrzelona po prostu by umarla... Matka wykombinowala slboe cale stadko takich 35 latek na rozne okazje i rozne mlodsze Corki? Jak mozna zapomniec zycie w bunkrze? Kiedy ja wyrzucono? W wieku 5 lat? To jak przezyla? Bo ci inni ludzie to chyba realnie nie istnieli... A gdyby istnieli, to by wlasnie Matce pokazali jak silna jest wola przetrwania jako gatunku i jak ludzie sie jednocza by przezyc. Ale oczywiscie jak nie maja co jesc, to albo sie pozjadaja albo po prostu umra, zadna wielka filozofia, tak jak zwierzeta, ktore nie sa ani dobre, ani zle.

  • Keberatan ocenił(a) ten film na: 8

    alisspl Napisałem dość długą odpowiedź, ale był jakiś błąd i finalnie się nie wysłała. W skrócie:

    Część stwierdzeń w twojej wypowiedzi mija się z wydarzeniami z filmu "[AI nie powinno uczyć córki] wpajac religii, w szczegolnosci jednej"

    Część kompletnie nie miała sensu i wyglądała jakby była pisana na szybko w półprzytomnym stanie
    *cała pierwsza wiadomość*


    A część miała sens i tak, tak właśnie było w filmie, ale troszkę dziwnie połączyłeś przyczyny ze skutkami i dlatego wygląda to nielogicznie.
    "Jakby byla grzeczna, tamta postrzelona po prostu by umarla... Matka wykombinowala slboe cale stadko takich 35 latek na rozne okazje i rozne mlodsze Corki?"
    (Nie była grzeczna i nie miała być, o to chodzi. Wziąłem najprostszy przykład z twojej wypowiedzi jak coś)

    Trochę odbiegając od tematu, to co napisałeś skojarzyło mi się z pewną historią. Nie mogę znaleźć oryginalnego źródła, łap link od filmiku na yt: https://youtu.be/SPAmbUZ9UKk?t=487

  • alisspl ocenił(a) ten film na: 4

    Keberatan ignor, ja juz powiedzialam co uwazalam i nie interesuja mnie jakies proby dyskredytacji, bo ci sie nudzi albo za bardzo wierzysz w niby swiete ksiazki napisane przez ludzi.

  • Keberatan ocenił(a) ten film na: 8

    alisspl Ale... czy ja gdziekolwiek powiedziałem, że jestem religijny?

  • Wladca2634 ocenił(a) ten film na: 8

    alisspl Jak nie jesteś zainteresowany rozmową o filmie z innymi osobami to nie pisz na forum, gdzie ktoś Ci może odpowiedzieć, tylko napisz swoje wypociny w okienku nad którym wystawiasz ocenę danemu filmowi, ewentualnie zrób sobie notesik i tam zapisuj te jakże oświecające wiadomości, ewentualnie wygłoś monolog do ściany i będziesz bardzo zadowolony, bo Ci nawet nie odpowie, a może nawet się zgodzi.

  • froggerus ocenił(a) ten film na: 8

    Keberatan Dokładnie tak, to wszystko była pojedyńcza AI - cała reszta też jak piszesz - a symboliczne "zabicie" Matki miało tylko zamarkować nowy rozdział w życiu córki.

    Ale - jeśli myślisz, że Matka na końcu nie zabiła kobiety - to co się z nią mogło stać dalej i jaki mógł być sens tej sceny bo jakoś mi umyka...?

  • fanick ocenił(a) ten film na: 8

    mikolaj15 Procesor Matki był umiejscowiony w korpusie, a nie szyi.

  • dorszu_2 ocenił(a) ten film na: 8

    Covenant ja też chętnie poznam Twoją opinię

  • PawelFX Zarodek wybrany na początku filmu to kobieta o numerze APX01. Dokładnie tak. Dziewczynka pokazana na początku filmu to APX01. Dopiero później została powołana do życia APX02 - matka nowej populacji ...

  • alisspl ocenił(a) ten film na: 4

    hinsaur tylko tam bylo wiecej zarodkow, w jednej kolumnie brakowalo chyba z 5? Nie wiadomo ile ich brakowalo w innych.

  • alisspl Nie było ich więcej niż ta brakująca jedna kolumna - z 5 max. Zakładając te 13 tys dni i że dzieci nie pojawiały się jednocześnie, a Córka była już nastolatką. Plus, żeby oblać test musiało się już być świadomą dziewczynką (te 6 lat mieć).

    A co do tematu wątku, to John_Edward_Gammel praktycznie wszystko opisał.
    Ja mogę dodać od siebie więcej spostrzeżenie potwierdzających.
    Co do tego, że celem było stworzenie ludzkiej matki: zarodkami wybieranymi przez robota-matkę były tylko "female".
    Ranna kobieta była pierwszym dzieckiem Matki: pamiętacie scenę po operacji i jak Córka pokazała jej tv show i pytanie czy to już widziała? A ta odpowiedziała, że dawno temu.

  • alisspl APX02 zostało odrzucone i spalone w krematorium. Egzaminy bohaterki podpisane były APX03, a w kolumnie wyjęte były 3 zygoty.

  • 2222 ocenił(a) ten film na: 8

    PreZmyK Na początku licznik pokazuje że minął od wyginięcia 1 dzień. Wtedy roboty montują droida Matkę. Pierwszy zarodek powstał tego samego dnia i miał nr APX01. Dziecko które się na początku urodziło miało nr APX01. Pokazywane jest do momentu aż mówi, że chce mieć i brata i siostrę. Później licznik pokazuje 13867 dni od wyginięcia. To daje prawie 38 lat. O tego momentu jest pokazywana bohaterka filmu. Od razu jako nastolatka. Ma nr APX03 (tak wynika z egzaminu). Po otwarciu kapsuły brakowało trzech zarodków APX03, APX02, APV01. Z archiwum wynikało, że niepowodzeniem zakończyło się życie APX02. Możliwe, że kobieta dobijająca się do drzwi bunkra to właśnie nr APX01. Ale nie koniecznie. Z jednej strony mówi, że droidy podpalały dzieci a z drugiej, że głodziły ludzi. Co do dzieci to mogło by się zgadzać bo możliwe, że nr APX02 powstał zaraz po niej i się znały. Ale z tymi rodzinami to coś nie bardzo jeśli informacja o wyginięciu była prawdziwa. Chyba, że nie była prawdziwa i rzeczywiście po ucieczce spotkała na zewnątrz jakichś ludzi.

  • nietzsche ocenił(a) ten film na: 8

    2222 W momencie, kiedy trafiają do jej kontenera, wiemy, że nie było żadnych innych ludzi, nie było żadnej kopalni

  • PawelFX No tak ale kto dal AI prawo do zabijania ludzi w imie jakiejs idei... idee mozna szerzyc a nie wmuszac silą.

  • sol82 ocenił(a) ten film na: 9

    Felipesku jeśli posłuchasz chociaż jednego specjalisty od AI to dowiesz się, że jeśli AI rzeczywiście powstanie to raczej nie będzie nikogo pytać o zdanie. Zresztą to jak jest reprezentowane w tym filmie, wydaje się bardzo klasycznym podejściem do tematu AI.

    Na dobrą sprawę nie jesteśmy sobie nawet w stanie wyobrazić tego jak zmieni się świat ze sztuczną inteligencją, tak samo jak człowiek z ery kamienia łupanego nie potrafiłby wyobrazić sobie Twojego dzisiejszego życia.

  • oktawianc ocenił(a) ten film na: 7

    sol82 A kim są ci niby specjaliści od AI? Bo raczej nie ci sami którzy zajmują się ich tworzeniem? No bo jeśli ci sami, to robią to po to żeby zginąć razem z resztą naszej rasy? A jeśli nie ci sami, to jacy z nich specjaliści?

  • BenMaciag ocenił(a) ten film na: 10

    PawelFX Dycha jak nic!

  • BenMaciag ocenił(a) ten film na: 10

    PawelFX Zgadza sie. Egzamin Corki rozpoczal sie od sciagniecia wczesniej wychodowanej kobiety i trwal do zabicia Matki.

  • toyminator ocenił(a) ten film na: 9

    PawelFX O kurde. Teraz jak to przeczytałem,to ogarnąłem że ta kobieta to córka 0-_0 Która zdołała uciec.

  • vAkatsuki ocenił(a) ten film na: 10

    PawelFX w tym filmie Egzamin wygląda tak samo jak w grze Fallout