Po obejrzeniu całego filmu początek stał się jasny.

Zastanawiało mnie, że po scenach już z kilkuletnią dziewczynka nagle był przeskok o 13 tysięcy dni (35 lat), a tu dalej dziewczyna była nastolatką. Dopiero później myślę, że większość dopiero zrozumiała, że ta dziewczynka pokazana z początku to ta ranna kobieta.
Bardzo ciekawy film. I taki inny...

26
  • Przeskok w czasie był tak duży, bo poprzednie dziewczynki lądowały w piecu. Ta ranna kobita była celowo oszczędzana przez roboty, aby miała spełnić nieświadomie swoje zadanie.

    • jakie konkretnie zadanie masz na myśli?

      • Tez sie podlaczam do pytania.

        • Zrozumiałem to tak, że ten instytut "odrodzenia ludzkości" potrzebował prawdziwej ludzkiej, kochającej matki, żeby odbudować wartościową ludzkość. W tym celu należało zmusić bohaterkę do walki o swego braciszka oraz inne dzieci, do tego był potrzebny czynnik zewnętrzny w postaci kobiety reprezentującej poprzednią ludzkość. Cała więc ta sytuacja, miał wręcz charakter istnego egzaminu dojrzałości, w stylu... wiem czego chce i do tego dążę, bowiem gdyby rola matki została jej narzucona, mogłaby nie skutkować takim samym sukcesem. W końcu tylko to co wywalczymy, ma dla nas prawdziwą wartość.

          • W filmie było wiele odniesień do etyki, natomiast brakowało do miłości czy też walki (w dążeniu do celu).

          • tyle, ze walke o dzieci gatunek ludzki ma wpisany w gospodarke hormonalna... jak kazde zwierze ssacze itp. Do tego jednak trzeba czasu i wiezi, bohaterka nie miala zadnej wiezi z tym niby bratem, wieksza miala z Matka i druga kobieta... Ludzie potrafia porzucac czlonkow rodziny by przetrwac, matki dzieci, jezeli wplyw hormonow nie zaistnial lub sie juz wyczerpal. Z psychologicznego, naukowego, biologicznego punktu widzenia to bylo glupie w tym filmie. Nie skonsultowano sie, zrobiono cos co sie komus wydawalo, ze tak zadziala, moze dobrze sie znal na wywolywaniu emocji u widza, ale slabo na realiach procesow wiazacych jednostki w relacjach. Do tego ci ludzie mieli sie rozmanazac... Traktowanie wszystkich jako braci i siostr, jest z gruntu nieprawidlowe w etyce, pojmowaniu realiow. I podstawowy blad, dziewczynka powinna byc wychowywana z rowiesnikami. Do diaska nawet zwierzeta sa dysocjalne w podstawowych odruchach i reagowaniu na innych jezeli wychowaly sie nie w swoim gatunku, bez rodzenstwa, matki, a co dopiero czlowiek i to super AI, uczace kanta nie mialo takich podstaw...

      • -Pierwszym dzieckiem była ranna kobieta. Dowodem na to są słowa droida-matki " czy pamiętasz swoją matkę?" i zapadła cisza. Miała kilka lat gdy została odrzucona przez system i kryła się w kopalniach ktore były kontrolowane przez sztuczną inteligencję.

        -Jej zadaniem było wrócić do droida-matki, tak aby poddać testowi nastoletnią córkę: czy okaże człowieczeństwo? czy będzie próbować jej pomóc?

        -Drugie dziecko nie spełniało dostatecznie kryteriów. może było chore lub nie przejawiało cech altruistycznych, człowieczeństwa na dostatecznym poziomie

        -córka została poddana kompletnemu egzaminowi ponieważ sztuczna inteligencja nie znała do końca ludzkich emocji, aby zrozumieć czy ktoś jest dobry czy zły trzeba było robić testy. Możliwe że ów test został stworzony jeszcze przez cywilizację ludzką

        -Córka w przeciwieństwie do kobiety nie była egoistką. Nie zalezało jej tylko na własnym losie, ale także na zyciu dziecka i wszystkich innych dzieci. Droid-Matka powiedziała że jej naczelną wytyczną jest cenić ludzkie życie ponad wszystko.
        Niestety pozostała, niedobita ludzka populacja dbała tylko o własny interes. Kobieta zarzucała córce że chce bedzie jątam trzymać i zrobi z niej swoje zwierzątko, a prawda jest taka że sama chciała zrobić dokładnie to samo. Myślała że ucieknie z nową koleżanką, da jej kukurydzy z puszki i będą żyć długo i szczęśliwie. Nie zrobiła tego jednak po to aby uratować córkę, tylko aby nie czuć się samotnie.

        Tak więc zadaniem kobiety było dotrzeć do bunkru, a zadaniem droida badać reakcję córki na człowieczeństwo.


        • dokladnie! to samo sobie pomyslalem!
          tylko teraz pytanie... kto ja postrzelil? zwykly robot? to mialo cos upozorowac?

          • SPOLER (chociaż ma to nie do końca sens bo cały wątek jest otagowany)
            Przecież Matka mówiła Córkę gdzie, że jest "Królową" zbiorowej świadomości a wcześniej pokazywała Jej gdzie dam procesor (dla przypomnienia był on na "szyji") córka strzeliła Matce w brzuch przez co ta mogła przetrasferować swoją świadomość

            • ale mi chodzi o ta zywa kobiete, ta co ja ta mloda wpuscila

              • Kobietę postrzelił jeden z dronów. Kwestia tego czy był kontrolowany przez królową czy działał samodzielnie. Tego już musimy się domyślać. Ja uważam, że Matka świadomie ją postrzeliła (po tym jak Córka ewidentnie nie była zadowolona, że ta zabiła myszkę) żeby zobaczyć ile empatii jest w Córce

                • W filmie jest ewidentnie powiedziane, że nie ma żadnej "królowej" To wszystko, każdy droid, cały budynek, a także akcja dziejąca się przed filmem (wyginięcie ludzkości, tworzenie nowego, zdatnego do życia świata dla nowych ludzi itp.) było koordynowane przez Matkę. Nie musiała również transferować swojej świadomości przed "śmiercią", ponieważ jej śmierć była jedynie symboliczna. Pokazała w ten sposób córce, że oddaje jej pałeczkę. Swoją drogą Kobieta wspomniała o tym, że pola kukurydzy pojawiły się 6 miesięcy temu. Myślę, że nie tylko Córka była gotowa na przejęcie roli Matki, ale też świat w końcu stał się według Matki wystarczająco zdatny do życia, żeby wycofać się i pozwolić córce na kontynuowanie jej prac naprawy Ziemi. Nie sądzę jednak, że Matka poszła do Kobiety, zabiła ją i się wyłączyła - raczej robi dalej swoje, ale teraz skupia się tylko na dużej skali. Córka przygotowuje nowych ludzi, Matka przygotowuje dla nich odpowiednie środowisko. W filmie pojawia się wiele nawiązań do Matki Bożej i gdyby się tak zastanowić, Matka pod koniec filmu staje się właśnie czymś w rodzaju Boga. Jest wszechobecną siłą, która nadzoruje rozwój ludzkości i pewnie po zakończeniu odbudowy świata nie będzie w jego działanie zbyt często ingerować. To już bardzo luźne przemyślenia, ale jest według mnie bardzo prawdopodobne, że któreś z kolei pokolenie ludzi mogłoby zacząć się do niej modlić (o nowe farmy, o dłuższe dni, o odpędzanie niebezpieczeństw, zapewnienie lekarstw itp.). Matka niszcząc cywilizację i zmieniając planetę w pustkowie czerwonego piasku, a następnie odbudowując ją po swojemu, stworzyła swój własny wszechświat, zabiła starego boga i sama się nim stała.

                • Swoją drogą fizyczna forma droida-Matki, który opiekował się Córką może zostać przyrównana do Jezusa, jeśli spojrzymy na Ogół Matki jako Boga. Wysłała swoją część (trójca święta pokazana jako trzy świece tworzące jedną, wiecie o co chodzi) w celu przywrócenia porządku, a później pozwoliła jej zginąć z rąk własnej Córki (ukrzyżowanie).

                • Ach te banaly z jednego kawalka swiata i czasu... Ok, a co jak ci powiem, ze jak juz chcesz bawic sie w religie, to ten film pokazuje jak bog jest bezmyslny i bez uczuc oraz nie rozumie swojego tworu, eksperymentuje na nim, nie ma do niego zadnych uczuc, zadnej tam milosci? W dodatku jest stworzpny przez ludzi...

                • Bóg dla Ciebie się na krzyżu wykrwawiał.. Bóg to nie AI, przyjął formę człowieka i dał się poniżyć. AI to "pseudo" bożek, który morduje własne dzieci. Bóg daje każdemu szansę i możliwość życia wiecznego.

                • To nie moj bog, wiec sobie daruj bzdety. To swieckie forum, a nie szkolka niedzielna. Ja tam znam wersje, ze to byl brat blizniak albo ktos podstawiony i zadnego zmartwychwstania nie bylo, zas tatusiem byl legionista Pantera. A i tak wszystko wymyslili ludzie dla wlasnych korzysci. A tak w ogole wpadlam tu, zeby powiedziec, ze informacje o waszych postach wrzucam do ignora, wiec nie trudzcie sie, zaczepianiem mnie. Swoja droga to dziwne, ze takie rozne oszolomy zdecydowaly sie obejrzec kompletna fikcje SF, do tego pokazujaca, ze religia to bzdura.

                • Jezeli to AI niby takie madre, to nie powinno dawac Corkom ogladac tv, szczegolnie amerykanskiej, uczyc jej starych wzrocow moralnosci, wymyslonych przez stara ludzkosc oraz nie wpajac religii, w szczegolnosci jednej. AI powinno wiedziec, ze tak skonstruowany eksperyment jest dostsowywaniem wynikow, a nie realnym eksperymentem udawadniajacym hipoteze. Chyba, ze tworcy chcieli wlasnie przemycic to, ze religijnosc jest przeszkoda w prawidlowym rozwoju corki... Zabicie myszki mialo wzbudzic empatie? Przeciez Corka musiala umiec zabijac zwierzeta by zyc, zabijac zwierzeta, ktore moga byc zagrozeniem, szkodnikiem lub roznosicielem chorob. Przeciwstawienie sie poleceniom Matki bylo wlasnie aktem egoizmu, glupoty w rozumieniu morlanosci, bo mogla zakazic 63k zarodkow albo doprowadzic do ich zniszczenia. Matka kontrolowala niby to wszystko, ale realnie rzecz biorac Corka reagowala glupio, jak typowa nastolatka, ktora niczego sie nie nauczyla. Tutaj byl ten watek thillera, ale jednak pod katem tych niby lepszych i madrych nauk Corka wypadala kretynsko. Czemu Corka akurat wtedy uslyszala walenie w sluze? Jakby byla grzeczna, tamta postrzelona po prostu by umarla... Matka wykombinowala slboe cale stadko takich 35 latek na rozne okazje i rozne mlodsze Corki? Jak mozna zapomniec zycie w bunkrze? Kiedy ja wyrzucono? W wieku 5 lat? To jak przezyla? Bo ci inni ludzie to chyba realnie nie istnieli... A gdyby istnieli, to by wlasnie Matce pokazali jak silna jest wola przetrwania jako gatunku i jak ludzie sie jednocza by przezyc. Ale oczywiscie jak nie maja co jesc, to albo sie pozjadaja albo po prostu umra, zadna wielka filozofia, tak jak zwierzeta, ktore nie sa ani dobre, ani zle.

                • Napisałem dość długą odpowiedź, ale był jakiś błąd i finalnie się nie wysłała. W skrócie:

                  Część stwierdzeń w twojej wypowiedzi mija się z wydarzeniami z filmu "[AI nie powinno uczyć córki] wpajac religii, w szczegolnosci jednej"

                  Część kompletnie nie miała sensu i wyglądała jakby była pisana na szybko w półprzytomnym stanie
                  *cała pierwsza wiadomość*


                  A część miała sens i tak, tak właśnie było w filmie, ale troszkę dziwnie połączyłeś przyczyny ze skutkami i dlatego wygląda to nielogicznie.
                  "Jakby byla grzeczna, tamta postrzelona po prostu by umarla... Matka wykombinowala slboe cale stadko takich 35 latek na rozne okazje i rozne mlodsze Corki?"
                  (Nie była grzeczna i nie miała być, o to chodzi. Wziąłem najprostszy przykład z twojej wypowiedzi jak coś)

                  Trochę odbiegając od tematu, to co napisałeś skojarzyło mi się z pewną historią. Nie mogę znaleźć oryginalnego źródła, łap link od filmiku na yt: https://youtu.be/SPAmbUZ9UKk?t=487

                • ignor, ja juz powiedzialam co uwazalam i nie interesuja mnie jakies proby dyskredytacji, bo ci sie nudzi albo za bardzo wierzysz w niby swiete ksiazki napisane przez ludzi.

                • Ale... czy ja gdziekolwiek powiedziałem, że jestem religijny?

                • Dokładnie tak, to wszystko była pojedyńcza AI - cała reszta też jak piszesz - a symboliczne "zabicie" Matki miało tylko zamarkować nowy rozdział w życiu córki.

                  Ale - jeśli myślisz, że Matka na końcu nie zabiła kobiety - to co się z nią mogło stać dalej i jaki mógł być sens tej sceny bo jakoś mi umyka...?

            • Procesor Matki był umiejscowiony w korpusie, a nie szyi.

    • ja też chętnie poznam Twoją opinię

  • Zarodek wybrany na początku filmu to kobieta o numerze APX01. Dokładnie tak. Dziewczynka pokazana na początku filmu to APX01. Dopiero później została powołana do życia APX02 - matka nowej populacji ...

    • tylko tam bylo wiecej zarodkow, w jednej kolumnie brakowalo chyba z 5? Nie wiadomo ile ich brakowalo w innych.

      • Nie było ich więcej niż ta brakująca jedna kolumna - z 5 max. Zakładając te 13 tys dni i że dzieci nie pojawiały się jednocześnie, a Córka była już nastolatką. Plus, żeby oblać test musiało się już być świadomą dziewczynką (te 6 lat mieć).

        A co do tematu wątku, to John_Edward_Gammel praktycznie wszystko opisał.
        Ja mogę dodać od siebie więcej spostrzeżenie potwierdzających.
        Co do tego, że celem było stworzenie ludzkiej matki: zarodkami wybieranymi przez robota-matkę były tylko "female".
        Ranna kobieta była pierwszym dzieckiem Matki: pamiętacie scenę po operacji i jak Córka pokazała jej tv show i pytanie czy to już widziała? A ta odpowiedziała, że dawno temu.

  • No tak ale kto dal AI prawo do zabijania ludzi w imie jakiejs idei... idee mozna szerzyc a nie wmuszac silą.

    • jeśli posłuchasz chociaż jednego specjalisty od AI to dowiesz się, że jeśli AI rzeczywiście powstanie to raczej nie będzie nikogo pytać o zdanie. Zresztą to jak jest reprezentowane w tym filmie, wydaje się bardzo klasycznym podejściem do tematu AI.

      Na dobrą sprawę nie jesteśmy sobie nawet w stanie wyobrazić tego jak zmieni się świat ze sztuczną inteligencją, tak samo jak człowiek z ery kamienia łupanego nie potrafiłby wyobrazić sobie Twojego dzisiejszego życia.

  • Dycha jak nic!

  • Zgadza sie. Egzamin Corki rozpoczal sie od sciagniecia wczesniej wychodowanej kobiety i trwal do zabicia Matki.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię