Obowiązkowa pozycja dla każdego

Ten film powinni pokazywać w każdej szkole na lekcji wychowawczej. Pokazuje, że każdy jest piękny na swój sposób. Że nie ma jednej definicji piękna, to wszystko jest w naszej głowie. Super film. Dla mnie 10/10

37
  • "Ten film powinni pokazywać w każdej szkole na lekcji wychowawczej."

    To nic nie da. Można również obowiązkowo puszczać "Cudownego chłopca" po którym część pokiwa głowami, powie, że faktycznie refleksyjny, a potem wyjdą na ulicę i część na widok człowieka mocno oszpeconego, z różnych powodów podświadomie pomyśli, że jest paskudny, a już na pewno nie wpadnie im do głowy, że fajnie byłoby się z nim zakolegować. Nie wspominając o tej części gnojków, którym ludzkie cierpienie sprawia frajdę i nie przepuszczą okazji, kiedy mogliby takiej osobie dodatkowo dołożyć. W tym przypadku już chyba nic nie pomoże. Nie ma co udawać, że wygląd się nie liczy, bo liczy i to w wielkim stopniu. Jasne, że nastawienie jest bardzo ważne, bo ludzie odbierają nas zupełnie inaczej, ale nie doda nam to atrakcyjności, po prostu będziemy lepiej odbierani. I od razu dodam, że nie piszę tego, bo jestem chodzącą boginią. A gdzie tam, przeciętna ze mnie osoba, ale nie ma co się czarować, że będę odbierana przez ludzi w ten sam sposób, co jakaś miss, na której widok miękną nogi :P

    • Masz rację, ale tu chodzi o samoakceptację. O to by każdy chłopak i dziewczyna pokochali siebie takim jakimi są. Ze mają piegi, że są za grubi lub za chudzi. Każdy ma szansę znaleźć osobę dla której będzie miss czy misterem. Sama nie wierzyłam w siebie aż spotkałam faceta, dla którego jestem początkiem i końcem i czuję się jakbym zdobyła cały świat. W jego oczach wyglądam jak laska z rozkładówki czasopisma dla panów. i to dodaje skrzydeł. I ten film jest dla mnie właśnie o tym. "Cudowny chłopak" jest o akceptacji innych. " Jestem taka piękna!" jest o akceptacji samego siebie.

      • Kiedyś moja waga zbliżała się do 100, postanowiłem więc ruszyć tyłek, zmienić nawyki żywieniowe, zacząć chodzić regularnie na siłownie. Efektem ubocznym było zupełne odstawienie alkoholu (z którym nie miałem problemu), a poza poprawą wyglądu, niesamowita poprawa zdrowia. Na dzień dzisiejszy wyglądam jak pan z czasopisma dla kobiet, czuje się jak bym zdobył cały świat. Jestem wciąż z t sama kobietą, i jak myślisz, którego mnie woli? ;)
        Samoakceptacja jest bardzo ważna. Kiedyś zaakceptowałem fakt że jestem po prostu leniwym, zmęczonym ulańcem, i kiedy już się z tym pogodziłem, przyjąłem to na klatę i postanowiłem swoją wadę jak najszybciej usunąć.

        btw. kiedy uda Ci się złapać swoje życie za mordę, zbudować doskonałą dyscyplinę, i stawać się lepszą wersją siebie samego z każdym kolejnym dniem, strasznie irytują ludzie, którzy poddanie się, nazywają "samoakceptacją". Można zaakceptować piegi, odstające uszy, itp. Ale lenistwa, wpie*dalania śmieci, rujnowanie zdrowia i wyglądu już nie za bardzo ;)

        • Zgadzam się ;)
          Niemniej dużo dziewczyn (patrz -> w tym ja) określają siebie jako grube i tak też się widzą, choćby nie wiem co robiły. Warto zaakceptować, że jedna kobieta będzie miała trochę wieksze uda, inna brzuch, a wszystko dlatego, że u większości z nas jednak ten poziom tłuszczu jakiś być musi, żeby hormony działały dobrze. Teoretycznie można jesc w 100% „czystą michą” i pakować na siłowni, ale czy o to w życiu chodzi? Nie dla każdego perfekcyjny wygląd modelki to szczyt marzeń. Ten film był dla mnie fajnym zapalnikiem do przemyślenia jeszcze kilku rzeczy. :)

        • Twoja wypowiedź wybrzmiala dokladnie tak jak wszystkich tych, którzy zrzucił zbędne kilo I są teraz specjalistami w dziedzinie zdrowego odżywiania, zdrowego stylu życia. Oczywiście,ze zrównoważona dieta ma olbrzymie znaczenie dla organizmu, niestety problem osób chcacych zrzucić parę kg polega na braku analizy swojego stanu zdrowia chociażby pod względem badań krwi, z której bardzo dużo można wyczytać.
          Nie każdy ma te możliwość by z dnia na dzień się ruszyć i zacząć biegać bo np nie ma nóg;)
          Osobiście zgadzam się z opinią,ze akceptacją siebie jest niezmiernie istotna w budowaniu swojego szczęścia. A dla każdego oznacza ona co innego:)

        • "Kiedyś zaakceptowałem fakt że jestem po prostu leniwym, zmęczonym ulańcem, i kiedy już się z tym pogodziłem, przyjąłem to na klatę i postanowiłem swoją wadę jak najszybciej usunąć."
          Sam widzisz, że punktem wyjścia do zmiany była właśnie samoakceptacja! Jeśli nie zaakceptujesz i nie pokochasz siebie, będziesz coraz głębiej wpadać w spiralę nienawiści do samego siebie i stracisz nadzieję. Zmiana wypływa ze współczucia dla siebie, z akceptacji samego siebie, bo wtedy zauważasz, że zasługujesz na zmianę, że dasz radę. Pewnie nie umiem tego dobrze wyrazić, ale wynika to z moich doświadczeń i przemyśleń.

    • Od kiedy piegi nie są ładne?

  • HHHMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMM
    https://media1.tenor.com/images/8a6a6ea61af801632668a596d53e...

  • jak można ten gniot ocenić na 10?! owszem dla "grubasek" film może być refkleksyjny ale film ogólnie mocno średni...

    • A może dla każdego kto w swoim mniemaniu odbiega od normy i to odbiera mu wiarę w siebie? Ja tam rozumiem to 10 - pozytywny przekaz, lekka komedia, brak fury bluzgów i fekaliów. Na seansie ludzie się naprawdę śmiali. Dawno tego w kinie nie słyszałam.

      • Ale czy pozytywny przekaz nie mógłby być przekazany w jakiejś dobrej, choćby znośnej formie? To tak jakby ktoś proponował ci prześliczną babeczkę, zrobioną z gówna.
        Smacznego.

        Poza tym, jeden "film" (jeśli twór który w głównej roli obsadza asobę uważającą się za dobrego komika, bo w co drugim zdaniu podczas występów używa słowa "vagina") nie sprawi, że osoby z kompleksami poczują się akceptowane.

        A 10 powinno oznaczać DOBRY FILM.

        47 na metacriticu i 32 na rottentomatoes chyba dostatecznie dobrze pokazuje, z jakim przeciętniaczkiem mamy do czynienia. Filmweb niestety jest portalem stricte "dla mas", ocena tu może co najwyżej powiedzieć czy przeciętny mirek obejrzy ten film przy piwie, bez zbędnego narzekania.

  • Ktoś kto ocenia ten film 10/10 powinien mieć ustawowy zakaz oceniania filmów!

  • To jest film kochający kobiety

  • Raczej się nie da bo licencja zabiłaby budżet każdej szkoły

  • Pochwała głupoty i lenistwa, bo to jest najczęstszy powód posiadania bycia tłuściochem - lenistwo, lenistwo i jeszcze raz lenistwo, połączone z obżeraniem się. Zamiast zasłaniać się jakimś wewnętrznym pięknem wypadałoby wziąć się za siebie.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: