Pierwszą połowę filmu ogląda się bardzo dobrze. Jest akcja, jest zagadka, jest klimat. Druga połowa to w większości gadka przeplatana retrospekcjami i było by to całkiem ok, gdyby coś wyjaśniało. Szczerze mówiąc kilka razy się pogubiłam. Ciało zmieniało właściciela, ale jak, gdzie i kiedy? Nie wiem.
Słowem, na końcu...
Szczypta dalekowschodniego ezoteryzmu, ciut pseudonaukowego pitolenia, zwidy, trucizny, nowotwory, terapie eksperymentalne, fundacje, korporacje, nieudane życie rodzinne, bicie po twarzy, kryminałki. W wersji z napisami dosyć szybko się pogubiłam, bo wszyscy nazywali się prawie tak samo i miałam kłopot z dopasowaniem...
więcej