Zabawna i absurdalna opowieść, jakże życiowa. Fantastycznie pokazana codzienna rutyna i bezsensowna praca jako trybik w maszynie. Mocna hardkorowa kpina z życia. I ta sekwencja z drogą do pracy, heh naprawdę dobry film.
Kto polubił, powinien zobaczyć teledysk do przewijającej się w filmie...
Wcale nie jest to absurd i kicz, wprost przeciwnie, przecież to bajka, uśmiech do publiczności. A przy tym jest to naprawdę urocza historia :) Ja uwielbiam! Pierwszy raz oglądałam ją z Babcią, jak byłam małym dzieckiem.
choć z aktorami ktorych wilbie ale jednak nie powala, łatwy, lekki i przyjemy:D a meg ryan w tych rudych włosach wyglądała jak nicole kidman:P zauwazyliscie?
meg und tom making whoopee po raz pierwszy i chyba najciekawszy - bajka, ironia, wariactwo, miszmasz - ponadto grzech gatunkowej typowości tak bardzo tu nie ciąży
Dobry pomysł na film - bardziej na zwariowaną komedię niż na komedie romantyczną ... Sam film może nie porywa , ale przynajmniej mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła gra Toma Hanksa który idealnie zagrał rolę człowieka który zmienia diametralnie swoje życie za sprawą medycznego wyroku śmierci .
10 min filmu, od momentu gdy joe dowiaduje się, że zostało mu pół roku życia, to coś co mnie urzekło w tym filmie. Dla tego fragmentu warto go obejrzeć.
nawet bohaterowi granemu przez Toma hanksa można wmówić, że choruje śmiertelnie i zmusić go do podrózy w nieznane w celu wskoczenia do wulkanu (!!!). bardzo sympatyczny film, świetna Meg ryan i jej 4 role.
poklony dla meg rayan byla swietna w tych trzech rolach , wdzisiejszych czasach brakuje mi podobnych komedii z lat 90 joe vs wulkan jest niezapomnianym zrodlem mojego dobrego humoru
Kto tłumaczył ten tytuł? Powinno być "Joe kontra wulkan". Tak brzmii fajnie, a "Joe walczy z wulkanem" to kompletna porażka". A sam film taki średni. Na pewno późniejsze role Toma Hanksa były o wiele lepsze.