Film

Joe Versus the Volcano

1990 1 godz. 36 min.
5,7 6 128
ocen
5,7 10 6128
1 095
chce zobaczyć
{"rate":5.0,"count":1}
{"id":"6600","linkUrl":"/film/Joe+kontra+wulkan-1990-6600","alt":"Joe kontra wulkan","imgUrl":"https://fwcdn.pl/fpo/66/00/6600/6934312.2.jpg"}
Hipochondryk Joe dowiaduje się, że za pół roku umrze. Wkrótce potem pewien milioner składa mu nietypową propozycję - chce, by mężczyzna złożył samego siebie w ofierze dla bóstwa. Więcej Mniej
{"linkA":"/zostanwdomu?ref=promo_stayAtHomeA","linkB":"/zostanwdomu?ref=promo_stayAtHomeB"}

Milioner Graynamore (Lloyd Bridges) chce zdobyć rzadki minerał z wyspy Waponi. Mieszkańcy wyspy żądają za niego żywej ofiary dla swojego bóstwa drzemiącego na dnie wulkanu. Joe (Tom Hanks), hipochondryk i pechowiec przekonany, że jest śmiertelnie chory, za pełną wrażeń i luksusową podróż, zgadza się dokonać swego żywota w wulkanie.

boxoffice
$39 404 261 w USA
studio
Warner Bros. (przedstawia) / Amblin Entertainment
data produkcji
1990
tytuł oryg.
Joe Versus the Volcano
inne tytuły
Joe i wulkan (inny tytuł) Polska
Joe walczy z wulkanem Polska
Joe kontra wulkan Polska
Więcej...
Film kręcono na Hawajach,  w Long Beach, Los Angeles, Beverly Hills, Santa Monica i Burbank (Kalifornia) w USA.
Piosenka śpiewana przez zespół w meksykańskiej restauracji jest hiszpańskojęzyczną wersją piosenki "On the Street Where You Live" z "My Fair Lady" (1964).
Kiedy Joe i DeDe wychodzą z restauracji, na lewo widać billboard ze zdjęciem wybuchającego wulkaniu i napisem "Fire in Paradise" (w wolnym tłumaczeniu "Ogień w raju").
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych
  • Nie wierzę, 5,9?!

    Netwarp ocenił(a) film na 8

    Zabawna i absurdalna opowieść, jakże życiowa. Fantastycznie pokazana codzienna rutyna i bezsensowna praca jako trybik w maszynie. Mocna hardkorowa kpina z życia. I ta sekwencja z drogą do pracy, heh naprawdę dobry film. Kto polubił, powinien zobaczyć teledysk do przewijającej się w filmie ... więcej

  • wcale nie!

    użytkownik usunięty

    Wcale nie jest to absurd i kicz, wprost przeciwnie, przecież to bajka, uśmiech do publiczności. A przy tym jest to naprawdę urocza historia :) Ja uwielbiam! Pierwszy raz oglądałam ją z Babcią, jak byłam małym dzieckiem.

    2
    • choć z aktorami ktorych wilbie ale jednak nie powala, łatwy, lekki i przyjemy:D a meg ryan w tych rudych włosach wyglądała jak nicole kidman:P zauwazyliscie?

      1
      5
      • re:mini.scencje

        Westernik ocenił(a) film na 7

        meg und tom making whoopee po raz pierwszy i chyba najciekawszy - bajka, ironia, wariactwo, miszmasz - ponadto grzech gatunkowej typowości tak bardzo tu nie ciąży

        • nie ma tam żadnych idiotycznych podtekstów, głupich gagów i żenujących dialogów.