5,3 50 tys. ocen
5,3 10 1 49815
5,3 62 krytyków
Joker: Folie à Deux
powrót do forum filmu Joker: Folie à Deux



Zupełne przeciwieństwo złych recenzji okazało się w kinie. Jest to film z pewnością ciekawszy od części pierwszej(lecz nie wiem czy lepszy). W dodatku otrzymujemy najciekawszy żart z widowni od czasu gdy Alfred H. zabił w 30 minucie filmu główną bohaterkę kilka dekad temu.
Dostaliśmy kino wielowarstwowe. Poza zwykłym dramatem psychologicznym i chorą historią miłosną mamy przede wszystkim film o widzach. Harley, grana przez Lady Gage(zgadzam się z jedną znajomą, że bylaby świetnym Jokerem w konwencji klasycznej) to przecież główna bohaterka filmu, co mówi wprost pełny tytuł. A, że jest symbolem widza, społeczeństwa to mamy film właśnie o nas.
I jakże reakcja publiczności jest identyczna z postacią Lady Gagi- gdy okazuje się, że to nie opowieść o Jokerze a o chorym i godnym pożałowania małym człowieczku; tak widownia jak i Harley odwracają się od Jokera.
W filmie "ten Joker" pojawia się tylko w musicalowych fantazjach. W rzeczywostosci nie istnieje. Sami go stwarzamy, jak Harley. Sam Artur próbuje nieudolnie spełnić oczekiwania widza. Jak Harley tak my jako widzowie rzeczywistość dostosowujemy do wykreowanego obrazu superpsychopatów. Jakże to na czasie w momencie popularności netflixowych seriali o mordercach.

Poza tym...mamy tu gigantyczne doznania odbioru gry aktorskiej. Piosenki przez to, że mają sens i są w odpowiednich mome tach - nie przeszkadzaja. A niektóre nawet się podobają.

Lecz cały film, mimo, że dobry, jest do obejrzenia na raz. Gdyż jest nieprzyjemny. Nie daje rozrywki. Jest nieprzyjemny w odbiorze tak jak nieprzyjemne i żałosne są w rzeczywistości postacie tych psychopatów.

ocenił(a) film na 9
Hildefix

Zupełnie zgadzam się z pierwszą częścią komentarza. Poza tym mam wrażenie, że w dobie ludzi szukających łatwej rozrywki i szybkiej gratyfikacji, ten film jest dla wielu osób zbyt trudny i niejasny. To zdecydowanie kino do interpretacji, wyciagania wniosków, pojawienia się refleksji. Dlatego jakoś mnie nie dziwi, że oceny i recenzje są jakie są. Jeśli ktoś lubi mocne i niebanalne kino, to z pewnością jednak to dzieło doceni.

ocenił(a) film na 7
yehet

Ten film stanie się kultowy z czasem.

ocenił(a) film na 9
Hildefix

Nie pojawia się tylko w fantazji, kiedy słucha co mówiła o nim matka to Arthur staje się Jokerem są to momenty kiedy sam siebie reprezentuje i robi przy tym show. Dokładnie tak jak chce tego Harley Queen. Joker jest przekleństwem Arthura, dlatego jest scena jak ucieka przed facetem wyglądającym jak Joker, On wcale nie chce nim być chcieli tego inni w tym Lee.

ocenił(a) film na 7
MajkeL9508

Tu masz racje. Lecz uważam ze on tu wlasnie bardziej staral sie byc Jokerem niż nim był. Oszukiwał sam siebie.

ocenił(a) film na 10
Hildefix

Zgadzam się chociaż nie do końca. Arthur nie był żałosnym małym człowieczkiem jak napisałeś. Takich nie stać na autorefleksję a Arthur w swojej końcowej movie powiedział kim jest. NIESZĘŚLIWYM człowiekiem a nie żałosnym. Dostrzegasz różnicę? I tak, Ci wszyscy którzy zjechali ten świetny film, państwo krytycy, widzowie, zostaliście wpędzeni w pułapkę Toda Philipsa. Jesteście dokładnie tą samą publiką która odwróciła się od Arthura gdy ten powiedział, że Joker nie istnieje. Wiedźcie to. Tak, film o niebo lepszy od pierwszej części ponieważ "jedynka"  mimo że była  naprawdę dobra, to taki luźny remake "Taksówkarza". "Joker Folie a Deux" jest dużo bardziej oryginalny. Naprawdę zacne kino i wspaniały Phoenix i Ga Ga. A kto myśli inaczej jest randomowym cymbałem.

ocenił(a) film na 7
Charlie_Charlie_2

Słowa "żałosny" uzyłem bardziej jako skrót myślowy, też trochę kontrowersyjny zabieg literacki. Lecz i doslownie troche też. Jest godny politowania. A to także definicja tego slowa. Może budzić odraze. Autorefleksja tego nie zmienia.