Lady Gaga jako Harley to coś co może wypaść naprawdę świetnie. Jeszcze na zwiastunie zapowiada się w ten sposób. No i musical w przypadku Jokera wydaje się świetnym pomysłem. W końcu to jest taka postać, która robi show.
Widziałam film w Wenecji. Gaga wypadła bardzo dobrze, choć nie ma w filmie zbyt wielkiego pola by popisać się aktorsko. Niestety postać Harley została napisana dość jednowymiarowo, głównie jako partnerka Arthura do śpiewania. Szkoda, została całkiem ciekawie wystylizowana jako Harley, a obawiam się jej wersja tej postaci zostanie szybko zapomniana przez popkulturę. Muzyka w filmie jest genialna, wizualnie też trzyma poziom.
Osobiście nie lubię, kiedy ktoś na siłę próbuje sprawić, że postać będzie wielowymiarowa i nie wiadomo jak skomplikowana, ale rzeczywiście, jeśli Gaga nie ma tu miejsca do popisu, a postać się nie wyróżnia, to może to rzutować na odbiór filmu. Co z resztą wnioskuję po Twojej ocenie.
Z tego co czytam komentarze to słabo zagrała, ale właśnie zaraz oglądam ten film więc własną opinią mogę podzielić się już po seansie
Zrób to dla nas, jesteśmy wszyscy ciekawi. Też byłem ciekawy i żałuję swej ciekawości, ale to nie grzech. Idź, zobacz, oceń, może tak jak niektórzy będziesz dorabiać filozofię i różne teorie społeczne do tego wysrywu. Ale tacy ludzie nawet w gównie dostrzegą piękno.
Jak chory psychicznie trans może pasować do roli kobiecej? To jest totalne zaprzeczenie kobiecości. Filmu jeszcze nie widziałem, ale sądząc po opiniach, to nawet nie warto. Od początku śmierdziało syfem. Strzała!