Kamienie na szaniec

2014 1 godz. 47 min.
6,7 92 734
oceny
6,7 10 92734
25 138
chce zobaczyć
5,1 8
ocen krytyków
{"rate":5.125,"count":8}
{"type":"film","id":682011,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Kamienie+na+szaniec-2014-682011/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Kamienie na szaniec
  • MinnIe27 ocenił(a) ten film na: 3

    ... uderzyło mnie, że wepchnięto "na siłę" do fabuły dwie rozhisteryzowane dziewoje, które nijak się mają do postaci historycznych - Moni Trzcińskiej i Hali Glińskiej. Obejrzałam kilka filmów dokumentalnych, przeczytałam kilka książek i zastanawiam się, dlaczego te dziewczęta tak bardzo skrzywdzono?
    Dlaczego przeinaczono fakty z ich życia? Dlaczego Halę wepchnięto w życie z Zośką "na kocią łapę"? No ludzie... Nie te czasy, nie ta mentalność, nie takie wychowanie...
    I ten konflikt Zośki z Ojcem na dokładkę... Czy nikt nie zadał sobie trudu, aby zaznajomić się z działalnością prof. Zawadzkiego w czasie wojny? Ojciec był dla Zośki zawsze autorytetem i przyjacielem, a już sugestia, że miał wpływ na odroczenie decyzji o odbiciu Rudego to skończona głupota i potwarz!

  • Morska_Bryza ocenił(a) ten film na: 3

    MinnIe27 To prawda, przez cały czas się zastanawiałam po jakiego czorta ten wątek z drżącymi panienkami? Po pierwsze, nie były one jakoś szczególnie ważnymi postaciami w książce, a właściwie w ogóle- a w końcu to ekranizacja książki. Po drugie, też podejrzewam, że krzywdząco je ukazano. Gdyby chłopcy pokroju Rudego i Zośki faktycznie zakochali się w takich wiecznie ryczących, tchórzliwych babach, mój świat by chyba runął :) A nie sądzę, by tak faktycznie było.
    Z kolei miłości Alka i Basi, o której w książce było całkiem sporo, w filmie o ile dobrze pamiętam, nie ukazano wcale. Ale cóż się dziwić, skoro postać Alka okroili do granic możliwości... I to jest to, co mnie w tym filmie najbardziej wkurza, bo przez dłuższy czas nie mogłam się nawet połapać, który to Alek!
    Już pomijam takie kwestie, jak olanie tematu czasów Małego Sabotażu, przeciąganie w nieskończoność przygotowań do odbicia Rudego, a na dokładkę wprowadzenie wątku o odwołaniu akcji, po czym ponowne przygotowania... czy wspomnianą przez ciebie zmyśloną relację Tadeusza z ojcem.
    Podsumowując, chyba żaden film nigdy mnie tak nie rozczarował. Szłam do kina zachwycona, że obejrzę ekranizację jednej z najlepszych książek, jakie czytałam, a wyszłam zwyczajnie wpieniona.

  • MinnIe27 ocenił(a) ten film na: 3

    Morska_Bryza Albo scena, w której rozhisteryzowana Monia wpada do mieszkania Hali i celuje w Zośkę z pistoletu... Wolałabym, aby skoro już ta Monia faktycznie była im tak do szczęścia potrzebna; ukazano zgodnie z faktami historycznymi aresztowanie Moni i jej rodziny już po akcji pod Arsenałem (nie pamiętam, jak gestapo dowiedziało się, że brat Moni brał udział w akcji, ale cała rodzina Trzcińskich prócz Tytusa wylądowała ostatecznie w Oświęcimiu). I jakie to było dramatyczne: Rudy został uwolniony, a Monia tego samego wieczoru trafiła do siedziby gestapo... Po co "tworzyć" jakieś wyimaginowane sytuacje, skoro życie napisało naprawdę dramatycznie smutny scenariusz?

    Ja w kinie ryczałam ze złości. Gdyby nie kreacja Tomasza Ziętka, Artura Żmijewskiego i Danuty Stenki ... moja ocena filmu zeszłaby chyba jeszcze niżej.
    A jeśli chodzi o Marcela Sabata w roli Zośki, to... błagam... Dlaczego nie dano chłopakowi szansy stworzyć postaci, którą widz mógłby polubić? Twórcy powinni na początek zapoznać się z biografią Tadeusza Zawadzkiego i wbić sobie do głowy, że "Zośką" został nazwany z bardzo konkretnego powodu... "Wrażliwy, subtelny, delikatny" - tak został scharakteryzowany w "Kamieniach", tak zapamiętali go najbliżsi. Moja ulubiona postać; sponiewierana i kłamliwie przedstawiona jako zarozumiały gnojek, który ma w nosie rozkazy przełożonych i najwyższe odznaczenia państwowe.
    Wrr. Miało być krótko, ale znów mnie poniosło. Ach, te nerwy.

  • Morska_Bryza My Polacy mamy coś takiego że od bohaterów Narodowych, ludzi sukcesu, artystów, sportowców, oczekujemy niemalże świętości.
    Nie możemy pokazać żołnierza polskiego pijącego alkohol, przeklinającego, romansującego, zabijającego z zimną krwią. Chcemy obrazu wyidealizowanego. Żołnierz powinien walczyć niezłomnie, bez wątpliwości, w pojedynkę pokonać kilku innych, a na końcu umrzeć z modlitwą na ustach. Winę chyba ponosi za to literatura: Sienkiewicz, Fiedler, Kamiński, Bratny. U nich Polacy zawsze pokazywani byli jako ideały. Szkoda, że w Polsce nie może powstać jakiś film antywojenny, w stylu np. Na Zachodzie bez Zmian czy Plutonu.

  • Morska_Bryza ocenił(a) ten film na: 3

    wojtekrot Nie do końca o to chodzi. Zdaję sobie sprawę z tego, że to też byli ludzie i mięli swoje słabości (zresztą w książce Kamińskiego jest sporo też na ten temat) i nie oczekiwałam, że w filmie będą same chodzące ideały. Po prostu wykreowane wspomniane postacie znacząco różniły się od tych, które wyobraziłam sobie po przeczytaniu książki i to zdecydowanie na niekorzyść- dlatego czuję rozczarowanie.
    Rozmawiałam kiedyś z człowiekiem, który brał udział w Powstaniu Warszawskim. Twierdził, że w czasach wojny ludzie bardzo szybko wybierali sobie swoją ścieżkę- albo chcieli walczyć i to robili, albo stwierdzali, że zupełnie się do tego nie nadają i pozostawali cywilami, a nikt o to do nich pretensji nie miał. Natomiast taka Hala w filmie z jednej strony jest na tak, jeżeli chodzi o walkę, poświęcenie, ojczyznę, a z drugiej zupełnie nie potrafi się w tym odnaleźć. Dlatego dla mnie jest irytująca.
    Co do filmów o tematyce wojennej z idealnymi Polakami- nie zgodzę się, bo i w "Mieście 44" i w "Pianiście", i w "Biegnij chłopcze, biegnij", "Jutro idziemy do kina", ukazywano postacie zarówno dobrych, jak i złych ludzi, wśród których byli Polacy, Niemcy, Rosjanie, Żydzi... Nie wszyscy chcą obrazu idealnego, bo nie trzeba brać udziału w wojnie, żeby wiedzieć nie od dziś, że ideały nie istnieją.

  • Morska_Bryza Dziękuję za rzeczową i kulturalną odpowiedź :-)

  • Morska_Bryza ocenił(a) ten film na: 3

    wojtekrot Też dziękuję. Wiadomo, że tutaj to czasami ewenement :)

  • Logan_123 ocenił(a) ten film na: 8

    MinnIe27 Mnie najbardziej zastanawia dlaczego w tym filmie praktycznie nie było Alka? Nie znajduję odpowiedzi. Ale żeby dawać ocenę 3 tak dobrej produkcji, bardzo dobrzy aktorzy, trzymająca napięcie akcja bez przynudzeń, muzyka.... o ile żadna z was nie jest jakąś potomkinią 2 w/w kobiet, co tłumaczyłoby wasze oburzenie to dając 3 pogrążyłyście Panie same siebie.

    btw. Kolejny raz pojawia się argument "a no bo w książce to było inaczej"................. to już się naprawdę nudne robi. Wijcie sobie wszyscy do ...łb...głów, że książka to nie biografia, że w książce też są postaci przerysowane, ideały, ludzie bez skaz a wy się podpieracie książką jakby to była jakaś encyklopedia. Ręce opadają.
    Młodzi ludzie, wojna, ludobójstwo, terror, śmierć czyhająca każdego dnia bez żadnego powodu...... kto do jasnej cholery w takich warunkach i po tylu latach zachowywałby się jak jakiś posąg cnót obywatelskich, dżentelmeńskich i niewieścich???
    To były dzieciaki, nie superherosi, mieli własne problemy, własne rozterki, własne młode życia. To, że w książce każdy jest bez skazy to jest FIKCJA. Film również FIKCJA. Oparta na faktach, ale trzeba się liczyć z pewnymi elementami dodanymi przez reżysera.
    Jeśli ktoś tego nie ogarnia to powinien oglądać tylko filmy dokumentalne, bo kino fabularne jak widać go przerasta.

    Mnie w tym filmie podobało się własnie to, że ci młodzi ludzie zostali pokazani jak normalni ludzie. Ze swoim buntem, konfliktami, brakiem rozwagi, czasem histerią i strachem. A nie jak jakieś kolejne bezpłciowe posągi.