Kill Bill: Vol. 1

1 godz. 51 min.
7,4 368 287
ocen
7,4 10 368287
26 420
chce zobaczyć
7,5 25
ocen krytyków
{"rate":7.48,"count":25}
{"type":"film","id":33200,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Kill+Bill%3A+Vol.+1-2003-33200/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Kill Bill
  • nowekonto ocenił(a) ten film na: 7

    Nie jestem jakim wielkim fanem Tarantino, nie onanizuję się do wszystkiego co wyjdzie spod jego oka kamery, ale nie da się chyba zaprzeczyć, że stał się współczesną legendą kina. Z tego też powodu nie jestem pewien czy komentarze pod tym filmem to trollowanie czy zwykła niewiedza. Można jego filmów nie lubić, dać 5 gwiazdek bo coś nam nie pasuje, ale do cholery jak widzę komentarze typu "jezu co to za dziwny film, nic nie mówią tylko jakaś baba zabija setki chłopa mieczem o co temu reżyserowi chodziło" czy "ej widziałem coś podobnego w innym filmie". Cała zasrana filmografia Tarantino to jeden wielki pastisz który raz mu wychodzi lepiej, a raz gorzej. Tutaj wziął się za klasyczne filmy azjatyckie, a zwłaszcza kino akcji klasy Ż z domieszką spaghetti westernów. Mnie się film podobał chociaż Tarantino najbardziej podchodził mi w swojej początkowej karierze. Wtedy trzymał jeszcze jakoś lejce, a im dalej w las tym więcej pastiszu i to momentami strasznie dennego w tym złym słowa znaczeniu. Do Kill Billa podchodziłem mniej więcej wiedząc czego się spodziewać i to dostałem. Niestety dostałem też coś dodatkowego przez co pyszny obiad zaczął mi się ulewać z pyska. Szkoda, że Tarantino nie zechciał nakręcić filmu opartego tylko na tych dobrych filmach azjatyckich i spaghetti westernach. Wiadomo kino akcji nie ważne czy zachodnie czy skośne zawsze oznacza bohatera który wybija przeciwników samemu odchodząc w stronę słońca na koniec filmu. Tutaj czuć było ducha "dzieł" typu przygody pijanego mistrza vel robienie gwiazd na krawędzi dachu przy jednoczesnym pokonaniem setki przeciwników. Miałem takie może głupie marzenie żeby Kill Bill był poważną próbą konfrontacji z Sergio Leone i Kurosawą. Było kilka momentów w filmie kiedy akcja zwalniała, a w tle pojawiał się motyw przypominający klasyki Morricone towarzyszący kobiecie z mieczem samurajskim smętnie poruszającej się ku swojej zemście. Boże Quentin nagraj kiedyś jakieś mocne męskie kino całkowicie poważnie, kino cie potrzebuje.

  • armarange ocenił(a) ten film na: 9

    nowekonto Nie wymagajmy za dużo od ludzi... poczytaj komentarze przy filmie Lot nad kukułczym gniazdem to osiwiejesz..

  • armarange haha prawda