1 godz. 38 min.
5,2 2 169
ocen
5,2 10 2169
1 363
chce zobaczyć
{"rate":5.5,"count":2}
{"type":"film","id":721378,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Klub+W%C5%82%C3%B3czykij%C3%B3w-2015-721378/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Klub Włóczykijów
  • Darek_2016 ocenił(a) ten film na: 3

    Jeden z najgorszych filmów jakie widziałem, chaotyczny, niespójny, niewyraźne dialogi. Pomimo znajomości książki, ciężko się połapać o co chodzi ...

  • Darek_2016 Młody widz, który książki nie zna, mógłby pomyśleć, że waleriana, która gdzieś tam mignęła ze dwa razy, to pewnie jakieś lokowanie produktu. Zapach jaśminu zaś chyba w ogóle się rozwiał.

  • silvas76 jestem stary widz i znam ksiazke. waleriana??? jaśmin??? głupek sponsorowany???

  • blazej_2 To znaczy co? Nie pamiętasz tych szczegółów z książki czy też chodzi o coś innego?

  • blazej_2 Cisza. W takim razie ja rozwinę. Co do głupka najpierw, u Niziurskiego Kadryll i Nieszczególny byli przecież przebiegli, a mimo to groteskowi, to w imię filmowej konwencji zrobiono z nich głupków w rodzaju Harry'ego i Marva ("Kevin sam w domu"). Przede wszystkim zaś, skróty i zmiany w tych postaciach dotyczą też waleriany i jaśminu, które w książce są znakiem rozpoznawczym tych oszustów, w ekranizacji natomiast pojawiają się tak migawkowo i chaotycznie, że w dzisiejszych realiach i bez znajomości książki mogłyby być uznane za lokowanie produktu. Tyle.

  • Dar0962 ocenił(a) ten film na: 4

    silvas76 i jeszcze zapach benzyny używanej do uporczywego czyszczenia - czego? - zdradzał nie będę, fani powieści wiedzą, a ciekawi powinni doczytać. A wracając jeszcze do powieści - książka zawiera mnóstwo takich smaczków, wiele pełnych humoru dialogów, barwne opisy postaci, zabytków, przyrody, czego filmowi zwyczajnie brakuje, pominięto w nim tyle istotnych elementów, że w zasadzie nie wiadomo, o co chodzi i praktycznie wyłącznie czytelnicy powieści są w stanie przebrnąć przez ekranizację bez utraty poczucia sensu i logiki. Tu przypomina mi się znów "Wiedźmin" - tam to dopiero autor scenariusza popuścił wodze chorej fantazji :-). Bez dokładnej znajomości całej prozy Sapkowskiego traktującej o Wiedźminie nie ma najmniejszej szansy poskładania tego do kupy. Tu jest podobnie, choć przyznać trzeba w nieco mniejszym stopniu

  • Dar0962 Dlatego dedykacja pod koniec filmu brzmi wprawdzie pięknie, lecz niezbyt przekonująco.

    Przy okazji zaś, benzyna do czyszczenia to rekwizyt z przygód Marka Piegusa.

  • silvas76 Teofil Bosmann I jego czarne rekawiczki. Niezapomniany Mieczyslaw Czechowicz w ekranizacji przygod Marka Piegusa. Jako dzieciak ksiazke przeczytalem kilkanascie razy, serial mam na DVD. Ogladam przynajmniej raz w roku z dziecmi. Cos pieknego. Takie ksiazki I filmy juz nie powstaja. Pozdrawiam.

  • adlerxx dokładnie Marek Piegus to było coś. Swoją drogą jestem ciekaw co kierowało scenarzystą, że powstały takie rozbieżności, podejrzewam, że nie czytał prozy młodzieżowej tamtych lat, lub po łebkach i nie załapał tych "smaczków"...

  • Kasha ocenił(a) ten film na: 3

    Dar0962 rzeczywiście, gdyby reżyser trzymał się dokładnie książki byłby super film a tak to jest kicha, sztuczna kicha, nie spodziewałam się, że będzie aż tak tragicznie :-(

  • ania_piskalisz ocenił(a) ten film na: 2

    Kasha Żenująco niski poziom. Nie obejrzałam do końca, bo to jakaś męczarnia. Książka była milion razy ciekawsza, a tutaj? Żałosny Mecwaldowski z jeszcze bardziej żałosnym Karolakiem.

  • ania_piskalisz Zgadzam się ze skoro w większości postawiono na anonimowe twarze to można bylo podarować sobie Karolaka, Mecwaldowskiego i chyba też Kalusa (choć wyszedł dobrze w roli). Ale jednak oglada się to dobrze (widziałem tylko drugą polowę filmu), osobiście jestem fanem takich przygodówek z szukaniem skarbu.

    Nie wiem jak się to ma do wierności z powieścią bo nie czytałem.

    Na pewno na mistrzowskim poziomie była muzyka w tym filmie, reszta faktycznie lekko kuleje, zwłaszcza montaż. Tak czy inaczej film na plus

  • Kasha Jak to dobrze że nie czytałem książki .

  • Kasha ocenił(a) ten film na: 3

    buterfly dlatego polecam - to była książka mojego dzieciństwa i stała pozycja cowakacyjna obok "Dzieci z Bullerbyn" i "Siódmego wtajemniczenia" :-)

  • Kasha Ale żeby nie było film uważam i tak za co najwyżej średni :) .

  • Kasha ocenił(a) ten film na: 3

    buterfly ależ ja to zrozumiałam :D

  • Kasha To się cieszę :) - Ale jednak trochę szkoda tym bardziej że lubię kino przygodowe ): .

  • buterfly Właśnie sęk w tym, że film oprócz kufra i postaci nie ma nic wspólnego z książką. Zwłaszcza buty.

  • PferdMann Tak jak mówiłem nie czytałem, wiec nie mam porównania ;)

    Natomiast też mam taką zasadę, najpierw film później książka ;)

  • buterfly Zasada zasadą ale nie każda książka ma swoją realizację w filmie. Bardzo czekałem na realizację sposobu na Alcybiadesa. Zobaczyłem i zapłakałem. Chciałbym jeszcze obejrzeć awantury kosmiczne i ewentualnie siódme wtajemniczenie ale boję się że będzie tak spłycone że może lepiej żeby się do tego nie dotykali.
    Z książek o panu samochodziku najlepiej wypada część Pan samochodzik i templariusze. Też jest duża zmian i nieścisłości ale to i tak dużo lepiej niż w którejś części jakieś laser jakieś latające samochody. Może jeszcze straszny dwór. Też nie było to mistrzostwo świata ale dało się jeszcze oglądać.
    Piszę głosem i nie zawsze wszędzie tam gdzie powinny być wielkie litery są wielkie litery.
    Myślę że to dobra zasada żeby najpierw oglądać film a potem czytać książkę. Dokładam ostatnio jasona Borna odnośnie tożsamości. Czytałem zupełnie coś innego niz widziałem.

  • PferdMann To fakt nie każda książka na swój filmowy odpowiedni ;)

    Natomiast właśnie dlatego mam taką zasadę, żeby się tak mocno nie rozczarować - Dlatego zapewne z tąd moja ocena na piątkę czyli średni, a nie nieporumienienie albo bardzo zły ;)

  • Darek_2016 Akurat nie miałem żadnych problemów z dialogiem .

  • Darek_2016 Znajomość książki przeszkadza.