Kobieta w błękitnej wodzie

Lady in the Water

2006 1 godz. 50 min.
5,6 10 130
ocen
5,6 10 10130
4 125
chce zobaczyć
{"rate":3.0,"count":1}
powrót do forum filmu Kobieta w błękitnej wodzie
  • robert_28 ocenił(a) ten film na: 2

    Kiedy 3 lata temu zasiadałem do obejrzenie tego dzieła nawet nie podejrzewałem filmu tak dramatycznie słabego. "Znaki" i "Osada" choć dobre zwiastowały posuchę filmowych pomysłów Shyamalana. Twórca "Szóstego zmysłu" wpadł we własną pułapkę, siląc się na specjalistę od dozowania napięcia i zaskakujących zakończeń, co doprowadziło do komicznych wręcz zabiegów fabularnych mających ten stan podtrzymać (szczególnie "Osada").
    "Kobieta w błękitnej wodzie" to próba zerwania z tym wizerunkiem. Czy udana? Na pewno nie! Już sama prosta i banalna historia trąci infantylizmem i naiwnością. Ktoś powie że Shyamalan wykreował tu baśniowy klimat będący areną dla ludzkich problemów, miłości czy strachu. Ok. Ale czy musiał zrobić to tak konwencjonalnie i bezbarwnie, nie mając przy tym kompletnie wyczucia opowiadanej historii. Obraz chciałem wyłączyć (efekt szoku i znudzenia) już po 20 minutach. Innym problemem są kompletnie papierowe postacie. Giamatti to dobry aktor, ale wobec tak płytkiej postaci nawet on tu poległ. Panny Bryce Dallas Howard wolę nawet nie pamiętać.
    Kolejny minus sympatycznego reżysera z Indii to brak kreowania napięcia i zwrotów akcji. Ok. Jak pisałem wcześniej chciał odejść od tego wizerunku. I paradoksalnie tu wpadł w druga pułapkę, i sadzę że drogę bez wyjścia. Zmęczenie materiału na poprzednim polu i spektakularna klapa na nowej ziemi. I pomyśleć że kiedyś był uznawany za następce Spielberga, a dziś walczy z Bollem o złote maliny.

    Jedno jest pewne. Shyamalan jest najbardziej skompromitowanym reżyserem tej dekady. Od genialnego "Szóstego Zmysłu" po fatalną "Kobietę w błękitnej wodzie" i tragiczne "Zdarzenie", o którym nawet myśleć mi się nie chce.

    Plusy:
    -muzyka
    -scenografia

    Minusy:
    -banalny scenariusz
    -nudny
    -Bryce Dallas Howard
    -tanie moralizatorstwo
    -smutny koniec kariery hinduskiego reżysera

  • robert_28 Twój komentarz jest tyle samo warty co pretensje, że Narfa była brzydka albo że ładna ale nikt jej nie chciał przelecieć (nawet samotnik!) albo że było za mało magicznych stworów*.

    Oczywiście, Cieciulo pozostał cieciem, nie puścił akademika z dymem ani nie został Księciem Ciemności, pisarz nie zdobył Nobla ani nie urządził marszu na Rzym, studenci nie przestali rozmawiać o rodzajach pierdnięć ani nie udali się na pielgrzymkę. Życie nie odmieniło się cudownie, podobnie jak nigdy nie zmieniło się i raczej nie zmieni nasze życie.** Przyszła - poszła. Masz rację, Panie Maklakiewicz: nuda!

    Co innnego film może Ci przekazać poza tym, że mamy się kochać i miłować, że nie należy marnować życia albo coś równie banalnego?
    O czym ma być? O równaniach różniczkowych? Wspominać historię Maksymiliana Marii Kolbego? Jaką nową wiedzę chciałbyś zdobyć oglądając filmik? Gdyby kierować się Twoim kryterium, filmy powinny wyglądać tak: http://www.youtube.com/watch?v=1YdnlLoZnyc&hl=pl . Oczywiście, są filmy które pokazują świat od innej strony (choćby "film-ideologia", Podziemny Krąg), ale czy każdy film musi być pochlastany? Poza tym zawsze, niezależnie od treści, jednych skłoni do refleksji, drugich nie, a u trzecich nawet nie ma co na to liczyć.

    Poza tym gdzie jest ta Twoja "konwencjonalność"? Pokaż mi drugi film, w którym postacie legendy byłyby tak do bólu zwyczajne, który tak naprawdę kończy się w punkcie wyjścia. Film, gdzie główny bohater postanowił zmarnować życie i w zasadzie nic nie wiadomo, aby swojego postanowienia się wyrzekł, gdzie magia byłaby tak "zwyczajna" (jak u Bułhakowa).

    Na całe szczęście Szaja... jak mu tam takimi komentarzami się nie przejmuje. On Wam,krytykom, pokazał co o Was uważa wrzucając jednego z Was (Balabana) w paszczę potwora ze świecącymi ślepiami. Kiedy ten okazał się fałszywym prorokiem, nie wiedziałem po co ta postać w filmie. Ale pod koniec byłem spokojny, że swojego bohatera zagospodarował najlepiej jak mógł. :)

    Pozdrawiam
    Michał


    * Może Tobie ilość stworów-potworów odpowiada, stąd + przy scenografii;) i brak odpowiedniego minusa
    ** Za parę lat będziemy się nawalać na tym samym forum.:)

  • tomekongdelta ocenił(a) ten film na: 9

    ahhmed POPIERAM. I myślę,że za 10 lat 'KOBIETA W BŁĘKITNEJ WODZIE' 'OSADA' I 'ZDARZENIE' będą uważane za majstersztyki i arcydzieła przez dzisiejszych 'krytyków'....Na razie panuje moda na krytykę tych filmów,a jak wiadomo nie wypada sie wychylać,no i trzeba iść za modą....Ja wolę kierowac się tym co widzę i słyszę,choć krytykiem nie jestem....I nie chce być....wolę mieć własne zdanie ( i Piece of Mind....)Shyamalan to jak dla mnie jeden z bardzo nielicznych w dzisiejszych czasach,oryginalnych reżyserów.

  • tomekongdelta Dalej są uważane za barachła, także przewidywanie przyszłości możesz sobie odpuścić, nie wychodzi Ci to za dobrze.

  • dragonait ocenił(a) ten film na: 6

    ahhmed "Twój komentarz jest tyle samo warty co pretensje, że Narfa była brzydka albo że ładna ale nikt jej nie chciał przelecieć (nawet samotnik!) albo że było za mało magicznych stworów*. "

    Hehe niezle :P jesli moge cos dodac do tego to jakby ktos chcial ta Narfe przeleciec to by zmienilo calkiem gatunek filmu:P szczegolnie ze podejrzewam ze jest adresowany do dzieci :P wogole powinni dodac ze to film familijny :P

    a co do filmu to troche sie dluzyl:P ale to przez wzglad ze zaczolem go ogladac ok. 2:30 :P w sumie troche sie tam motali z tym kim jest kto:P no i ten gosc ktory trenowal tylko prawa reke i noge o.O Pudzianowi to on raczej nie dorowna ^^ :) ale ogolnie ja dalem 6/10 za film :)

  • sephora ocenił(a) ten film na: 5

    dragonait No na więcej niż 6 (i to naciągane) nie zasługuje. Trzeba docenić reżysera że wymyślił oryginalną historię i chciał zrobić baśniowy film ,z pozytywnym przesłaniem o dobrych ludziach no ale coś mi się wydaje że taki film jest strasznie trudno zrobić bez ocierania się o banał i patetyczną nudę ( o wiele łatwiej zrobić brutalny i wulgarny film ,nawet jeżeli nie będzie miał dobrych recenzji to i tak pewnie wyląduje wysoko w box office)Niestety ten film nie jest ani dla spragnionych rozrywki widzów ani nie zachwyca recenzentów (malinki).

  • Phase ocenił(a) ten film na: 8

    ahhmed Podpisuje się pod twoją wypowiedzią :).

    Osobiście dla mnie, ten film był jednym z lepszych jakie widziałem w tym roku. Takie bardzo miłe zaskoczenie, ponieważ długo broniłem się przed obejrzeniem tego obrazu myśląc, że to jakiś crap reklamowanym znanym nazwiskiem reżysera.
    Polecam.

  • Szpila_1308 ocenił(a) ten film na: 1

    robert_28 Twórca Niezniszczalnego wypuścił gniotka. Wypadek przy pracy !? Nieporozumienie. 1/10 !!!