Kochanie, zmniejszyłem dzieciaki

Honey, I Shrunk the Kids

1989 1 godz. 41 min.
5,8 22 584
oceny
5,8 10 22584
930
chce zobaczyć
{"rate":3.0,"count":1}
{"type":"film","id":6802,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Honey%2C+I+Shrunk+the+Kids-1989-6802/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Kochanie, zmniejszyłem dzieciaki
  • Wydmin ocenił(a) ten film na: 8

    ale tu mamy perełki humoru, np.chłopak mówi po locie na pszczole i po upadku: "Całe życie przeleciało mi przed oczyma... no, niewiele tego było...".

  • Wydmin ocenił(a) ten film na: 8

    Wydmin (UWAGA TROCHĘ niegroźnego SPOILEROWANIA)-----Pisałem to w czasie oglądania, przyjrzałem się i upewniłem, że film pełen jest dobrej próby humoru, pozostają w pamięci prześmieszne sytuacje, kadry, jak wiszenie nad trawnikiem, zebranie się dzieci wokół niedopałka i gorzki zarzut ze strony syna palacza: "A miał rzucić"; no, rozmaitych przekomicznych sytuacji, nawet takich wycieniowanych, nie wprost, jest dużo, nie będę ich opisywał, by pozostawić to do samodzielnego wyszukiwania, a wtedy to lepiej smakuje (dodam tylko: iście monthy pytonowskie spiętrzenie absurdu widzimy, gdy policja zagląda do Szalinskich, ukazuje im się gospodarz domu w dziwnym hełmie z "czułkami", a gdy uspokaja on Policję że dzieci są na podwórku, na te słowa jego żona pada jak rażona na podłogę). Ciekawy jest moment liryczny, wyciszenie komedii, ten wątek z bohaterską mrówką (swoją drogą, "na ile znam mrówki", nie dałyby się tak szybko oswoić).

    Efekty specjalne są znakomite z jednym, nie bardzo ważnym wyjątkiem, to znaczy chodzi o ruch chodzących owadów, zbyt "animowany", jak w "Misiu Colargolu", ale ciekawe, że nawet dziś, w dobie animacji komputerowej zwierzęta, np.dinozaury, mają zbyt "lekkie" ruchy, tak więc wciąż mimo postępu jest coś do zrobienia. Wielki pokłon twórcom filmu za tamte efekty. Mam też napełniające dumą skojarzenie tego filmu z nakręconym nawet nieco wcześniej "Kingsajzem" Machulskiego. Dzięki znakomitemu reżyserowi ale i studiu w Barrandov można śmiało porównywać film Johnstona z polskim - zarówno w filmie Machulskiego jak i w komedii familijnej z Hollywood oprócz rewelacyjnych efektów i świetnej gry aktorów jest drugie dno, troszkę podtekstu, oczywiście zdecydowanie więcej w "Kingsajzie", filmie bardziej niż fantasy - satyrycznym, groteskowym, ironizującym z pewnych prawideł politycznych, dotyczących mechanizmów władzy.

  • Wydmin "Rozstali się z powodów religijnych - Ona uważała się za boską, a on nie." Teksty naprawdę są na poziomie. Efekty, poza owadami jak wspomniałeś, robią niesamowite wrażenie. Ten film się prawie wcale nie zestarzał, a już na pewno mniej od późniejszego Jumanji.

  • Wydmin ocenił(a) ten film na: 8

    piotr28 Choć "Jumanji" na mnie do dziś robi wrażenie, w ogóle, ponieważ jestem w średnim wieku, nie jest to film mojego dzieciństwa, to jednak nawet gdy jako dorosły zobaczyłem ten film po raz pierwszy, przejął mnie jak na film przygodowy dla młodzieży czy familijny, sporą grozą.