Klasyczny brud

Klasyczne wydanie (pełne brudu, smrodu i naturalizmu) klasycznego kryminału z serii: trzymam z czubkami, ale wolę ich sypnąć i wieść spokojne życie. Na uwagę zasługuje fakt uśmiercania przez twórców bohaterów, którzy wydawali się grać pierwsze skrzypce w produkcji. Na mniejszą już uwagę zasługuje fakt, że wszystko jest wygrane w jednym tonie, takim niby-niezależnym klimacie, gdzie film zaczyna się ciszą i nią kończy, gdzie bohaterowie bardziej snują się po ekranie aniżeli popychają do przodu akcję, bardziej bełkoczą aniżeli mówią, a finał nie daje odpowiedzi na pytania, nie ma rozgrzeszenia. Przez to historia w połowie zaczyna nudzić, napięcie siada, mułowatego chłopaka nie da się już oglądać, a widz czeka na coś przewrotnego (może egzekucja Leckie'ego, może J., który okazuje się gangusem z jajami, a nie jedynie przygłupem - odsyłam do The Drop). Niby wymyka się w finale konwencji klasycznego kryminału z serii, ale nadal pozostaje w tym milczącym, żałobno-pesymistycznym tonie, który przyjął się już w takich małych produkcjach tego typu.

2
  • Z przedstawionego opisu można domniemywać, że z Twego punktu widzenia mniej istotne jest to, czy film będzie nieszablonową produkcją wymykającą się wcześniejszym kalkulacjom, która stanie w opozycji do "klasycznego wydania" czegokolwiek, lecz czy spełni mniej lub bardziej skryte zapotrzebowanie na wyraziste postacie, wartką ale także przewidywalną akcję. Trochę trudno o taki rozrachunek (bo to rzecz gustu), ale w konkurencji " monotonny i trochę nieprzewidywalny film utrzymany w turpistycznej estetyce" czy "może mało porywające i sztampowe, ale poprawne kino sensacyjne trzymające w napięciu" jako bardziej godny dwóch godzin przed ekranem wydaje się ten pierwszy. To, że film nie moralizuje, nie pisze poradnika, nie daje rozgrzeszenia bohaterom poczytuję za jego zaletę. Podobnie jak w przypadku kolejności odsyłania bohaterów filmu na tamten świat - próżne są kalkulacje przez pryzmat sympatii czy antypatii do bohatera. Scenariusze z gotowymi odpowiedziami wyręczają w myśleniu. Ambitny film jedynie stawia pytanie.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię