Królestwo głupoty

Oglądając ten film, można odnieść wrażenie że w Australii policja to totalne debile, nie potrafiący zdrowo myśleć, w ogóle cały ten kraj to chodząca patologia, system sprawiedliwości jest zdegenerowany, a całość funkcjonuje tylko dzięki więziom rodzinnym.
Bo tak na wstępie mamy policjanta zabijającego jednego z braci. Jest to wyjątkowo bystry człowiek, strzela w miejscu publicznym, na parkingu przy sklepie, w biały dzień. Nie ma mowy żeby brał pod uwagę ze ktoś go zobaczy, że zarejestrują kamery przemysłowe. Nie on strzela, w filmie do tego podeszli, jakby trupy w kraju kangurów padały częściej niż w Afganistanie
Warto też pomyśleć o powodzie desperacji policjantów. Rodzinka od dawna miała problemy z prawem jeden z braciszków siedział w narkotykach, ale stróże prawa nie byli w stanie ich złapać i swoją frustrację wyładowali w taki, a nie inny sposób. Tymczasem, aby ich usadzić wystarczyło choćby podrzucić narkotyki. Ale nie, w Australii policja rozwala kogo popadnie.
Druga sprawa to zemsta rodzeństwa. Zabijają dwóch policjantów, ich siostrzeniec ukradł wcześniej samochód, w którym dokonano ostatecznie morderstwa. Jednak policjanci mimo że ich zgarnęli, postanowili ich zwolnić. Pomijam już oczywisty motyw, wcześniejsze problemy z prawem, czy brak alibi, ale w pojeździe zostały ślady, choćby DNA, nawet jeśli zakładać, że siostrzeniec, a później jeden z braci nie zostawili odcisków. W każdym kraju zostaliby zatrzymani i byliby odseparowani od siebie, ale na Antypodach jest inaczej.
Scenarzysta skopał sprawę. Zbudował obraz policji, jako debili niepotrafiących myśleć, a jedynie rozwalających podejrzanych. Przez to mimo świetnych kreacji mamuśki i jej synków mamy film przeciętny.
3/10

  • Mnie też mocno zawiódł. Relacje rodzinne przedstawiono całkiem ciekawie, jednak główny bohater taki pusty, a aktor go grający też nie najwyższych lotów. Role mamuski i synków całkiem udane.
    Natomiast cała reszta, tło walki o przetrwanie w starciu z policja mocno naciągane. Brak logiki w działaniach policji aż bije z ekranu. Nie popracowano zbytnio nad tym, aby zdarzenia miały sens i były prawdopodobne.
    Mając to na uwadze dziwi mnie szereg nagród, jakie ten film w Australii zdobył. Nie jest to kino wielkich lotów.

  • Rozśmieszacie mnie swoją opinią.OMG!!!!!Jesteście zabawni do bólu!!!To jest film, tylko film, zrobiony z precyzją, ekstrawagancją pokazującą bezwzględność bandytów jak i stróżów prawa. I taka jest prawda nawet w naszym naszym kraju .Policja tak właśnie traktuje nas, zwykłych obywateli (w filmie pokazane na bandziorach)lecz taka jest prawda.Ile jest ukrytych informacji o zabitych niewinnych obywatelach przez policję?Nawet nie macie pojęcia.I dlatego bezwzględność stróży prawa pokazane w tym filmie jest dla mnie pokazem prawdy.9/10.

  • Człowieku każdy film pokazuje jakąś historię. A w życiu wyobraź sobie nie każdy postępuje zgodnie z zasadami logiki więc czepianie się, że ktoś w filmie zrobił coś bez sensu jest........................................jakie? no bez sensu ma się rozumieć drogie dzieci. Chłopie chcesz znaleźć więcej bezsensów? Włącz wiadomości, przeczytaj kilka gazet a najdziesz ich tam więcej niż w tym filmie.

  • Moim zdaniem wielki-niedoceniony film...

  • Wątek zabójstw dokonanych przez policjantów to WĄTEK AUTENTYCZNY - w latach 80tych i 90tych funkcjonowały specjalne oddziały policji, które działały poza prawem. Zdarzało się, że same rozpoczynały strzelaniny a nawet dokonywały egzekucji na przestępcach. Była to zresztą reakcja na rozbestwienie gangsterów. Jednym z powodów, dla których powstał ten film, była wola powiedzenia głośno o tamtych wydarzeniach.

  • Przypadkiem trafiłem na ten film, i jak mam w zwyczaju, przed obejrzeniem przeczytałem komentarze na filmweb. Przeczytałem to co napisałeś i w wyobraźni miałem obraz filmu tandetnego, nierealnego z fikcją literacką w najgorszym wydaniu, dobrze że jednak zdecydowałem się obejrzeć bo bym sporo stracił. Po filmie jeszcze raz przejrzałem komentarze, żeby sie nie powtarzać, a więc zacznę od kilku ogólnych przemysleń. Główny bohater , hmm może nei jest fascynujący , ale nie zgodzę się że jest chory psychicznie czy cały czas pod wpływem narkotyków jak ktoś napisał, co więcej pokazanie osoby skrajnie nieśmiałej , niepewnej siebie , choć dość mocnej psychicznie sprawia że film trzyma w napięciu i jest nieknwencjonalny , co lubię. Ukazanie w podobnej sytuacji postać przeciętną bardziej by pasowało do filmu akcji. Sczególne gratulacje należą się za zakończenie, bez emocji zrobił czego i tak by prawo nie wyegzekwowało.
    Kolejną kwestią jest ukazanie patologicznego działania policji, prawników oraz reszty wymiaru sprawiedliwości, może na początek trzeba się zastanowić po której stronie stoimy. Oglądając ten film współczuje się postaciom prześladowyanym przez Policję , ale może na taka reakcję było obliczone zastrzelenie na początku bohatera pozytywnego ( tak byl ukazany ). Może to jest złe podejście, bo patrząc obiektywnie , dlaczego przejmujemy się losem bandytów?. Realizm filmu zostawię bez komentarza, nie chcę się wdawać w bezsensowne kłótnie czy zastrzelenie w biały dzień na parkungu to fikcja czy nie, ale radzę sobie przypomnieć czy działanie milicji( a to nie jest tak znowu dawno ) były zawsze legalne, nie wspominając już o jednostkach BOPE.
    Rodzinka- temat rzeka, chciałbym tylko zauważyć że tam panował matriarchat...
    Podsumowyjąc, nie uważam oglądania tego filmu za czas stracony, daje do myślenia i wywołuje skrajne emocje, i chyba o to chodziło.

  • @flatron
    Tak trudno sobie uzupełnić w głowie sceny których nie uwzględnia scenariusz? Taki problem sprawia dopowiedzenie sobie motywów działań? Parę przykładów, które można przyjąć za możliwą wersję wydarzeń, a które kwestionujesz jako głupotę policji:
    - Przewrażliwiony policjant, podczas zatrzymania bandyty z długą kartoteką, strzela bo "zauważył" u niego broń?
    - Policja po przesłuchaniu braci, uwalnia ich bo wie że zeznaniami nic nie wyciągnie, ale podsłuchem i obserwacją może uzyskać więcej?
    - Zemsta bez śladów niemożliwa? Kradzież samochodu w rękawiczkach żeby nie zostawiać odcisków? Strzał z odległości ~2 metrów od samochodu?
    - Motywy działania chłopaka niejasne? Nie był bandytą. Dostał się "do rodziny" przez smerfetkę i nie miał jak się z tego wykręcić? Był rozbity, nie radził sobie z sytuacją, targały nim wątpliwości, w końcu "wyrzucił to z siebie" z całą siłą, jednocześnie stając się takim jak oni, co dodaje smaku całej historii i charakterowi postaci.
    Można by tak długo. Czasami zamiast szukać dziury w całym, lepiej dać się prowadzić historii i przyjąć pewne wątpliwości po myśli reżysera i scenarzysty.

  • Matriarchat był nieco wątpliwy, zważywszy na dominację Papieża. Jego sposób bycia tłumaczy też zachowanie pozostałych członków bandy - to psychopata, a przed takimi czuje się pierwotny lęk. Podejrzewam, że większość z Was dałaby się mu zarżnąć bez piśnięcia, nawet gdyby miała broń. Scena na parkingu jest bardzo logiczna - to była egzekucja w świetle tymczasowych przepisów (on ma broń!). Sam temat australijskiego systemu walki z przestępcami polecam obejrzeć w dwóch innych produkcjach (zupełnie innych, a jednak takich samych w wymowie):
    http://www.filmweb.pl/film/Ghosts...Of+the+Civil+Dead-1988-1...
    http://www.filmweb.pl/Chopper
    Nara

  • Jawohl kaptain america ! No popatrz jaki z ciebie mysliciel - 100% mozgu ! Brrrr... - juz widze te galarete ! A policje zapewne poznawales w ameryce i w zadnym razie nie masz nic wspolnegon z tymi miesniakami od widel i patelni onegdaj w stalinowych a dzis ssmanskich mundurkach ! - Zapewne w ameryce bo ci tutejsi sa jeszcze bardziej myslacy od ciebie - oni nie podrzucaliby narkotykow - oni podstawiliby falszywych swiadkow czyli kapusi robiacych na pol etatu na zyczenie zeznajacych wszystko co tam potrzeba. - Narkotyki to oni by wykorzystali pozniej razem z owymi kapusiami swietujac swoj sukces ! Ma sie tu nie nadarmo to IQ - nie ? Po co lapki podrzutkami brudzic, a za falszywe zeznania to juz w zadnym wypadku nie oni odpowiadaja jakby co oczywiscie ! Antypody - wiadomo dziki kraj zeslancow, czegoz wiec sie spopdziewac... Ale zeby jeszcze prawde o tym fachu pokazywac ? To sie w glowie nie miesci - parkinsony ! Czolem kaptain amerika !

  • popieram

  • Totalnie sie zgadzam z załozycielem tego wątku. Film to nierealistyczne nudne bzdury.
    Daje 2 gwiazdki ze względu na końcówke.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię