L.A. Zombie

2010 1 godz. 44 min.
3,3 128
ocen
3,3 10 128
233
chce zobaczyć
{"type":"film","id":561559,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/L.A.+Zombie-2010-561559/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu L.A. Zombie
  • Caligula ocenił(a) ten film na: 1

    Zombie przybywa do Miasta Aniołów, aby swym przypominającym mrówkojada przyrodzeniem ożywiać ofiary wypadków, morderstw, itd. "Ocaleni" przez niego są wyłącznie płci męskiej, co nie dziwi, zważywszy na fakt, że za dziełem stoi Bruce LaBruce, twórca gejowskiej pornografii. Mimo tego, łudziłem się, że w swym ostatnim projekcie będzie miał do zaproponowania coś więcej, niż tylko ujęcia mężczyzn ssących nawzajem swoje członki. Przeliczyłem się. "L.A. Zombie" to nic więcej jak hardporno dla "kochających inaczej". Bez fabuły, bez jakiegokolwiek sensu, w skrócie: beznadzieja. Film jest nieprzyzwoicie głupi, przez większość czasu przywodził mi na myśl "Porno Holocaust" Joe D'Amato, z tą różnicą, że tamten tytuł nie starał się udawać, że jest czymś więcej niż tylko tanią eksploatacją. Tymczasem obraz LaBruce'a przyjmuje nieznośną artystowską pozę i usiłuje wmówić widzowi, że nie chodzi tu jedynie o jeden wielki pean na cześć fallusa. Kino eksperymentalne? Awangarda? Tak zapewne chciałby autor. Jak dla mnie jest to jedynie niestrawny dowód twórczej impotencji. Ciągnące się w nieskończoność sceny przypakowanych dżentelmenów liżących swe owłosione odbyty wystawiły moją cierpliwość na ciężką próbę. Nie mają one żadnego uzasadnienia w całej historii, może dlatego, że żadnej historii nie ma. Braku jakiejkolwiek myśli przewodniej towarzyszy masa absurdów i niekonsekwencji. Bohater raz jest zombie, raz nie. Co chwila zmienia się też jego charakteryzacja, i to bez żadnego wyraźnego powodu. Co więcej - słyszeliście kiedyś o zombie, które nosi prezerwatywy? Boi się HIVa? A może nie chce się ubrudzić? Taki jest ten film - od początku do końca idiotyczny i, mówiąc bez ogródek, żałosny. Jedynie elementy gore wykonane zostały tu przyzwoicie, co może świadczyć, że jednak ktoś się choć odrobinę przyłożył do tej produkcji. Mimo tego, nie jest to dostateczny powód, aby sięgnąć po "L.A. Zombie". Szczerze odradzam.

  • miserylovescompany ocenił(a) ten film na: 1

    Caligula "Jak dla mnie jest to jedynie niestrawny dowód twórczej impotencji." O, w karton Hanki! Film w pigułce!

  • Viollipop ocenił(a) ten film na: 2

    Caligula Też dałem 1. Caligula, czytam każdą twoją recenzję i zastanawiam się, skąd ty znasz tyle nieznanych filmów? I mean, pod dużą ilością filmów jest twoja recenzja (mówię o filmach na których jest np. 50 głosów)

  • MyNameIsDeath ocenił(a) ten film na: 3

    Caligula Filmem "L.A. Zombie" Bruce LaBruce wypalił się jako reżyser. Wcześniejsze jego dzieła nie są stricte pornograficzne - w jednych fabuły jest więcej, w innych mniej, ale seks jest na drugim planie. "No Skin Off My Ass", chociażby, jest całkiem przystępnie sfilmowany i interesujący. Artystowski czy nie, nonkonformizm w wydaniu wczesnego LaBruce'a ma swój urok.

  • Caligula Jak bardzo trzeba mieć zrytą banię, by coś takiego spłodzić?! Na pewno nie jest to porno dla normalnych i zdrowych na umyśle!

  • singiel72 Wystarczy być pedałem,a potem dewiacja się rozwinęła u reżysera.