Skojarzenie samo się nasuwa, przepych strojów i scenografii, epoka przełomu, stare odchodzi, idzie nowe (ładne to zdanie, że "coś musi się zmienić, żeby wszystko zostało tak samo").
Może "Lampart" dojrzalszy, mądrzejszy, ale mnie nie przykuwa tak do ekranu jak właśnie przykuwa "Przeminęło z wiatrem".
epickie, imponujące rozmachem dzieło Luchino Viscontiego ze świetną kreacją Burta Lancastera. historia sycylijskiego arystokraty na którego oczach dokonuje się zmierzch, odejście w niebyt pewnej epoki. rzecz nad wyraz stylowa, dopieszczona, przesiąknięta melancholią i refleksją. film z gatunku tych, które pomimo upływu...
więcejUwielbiam filmy Viscontiego za ich subtelność i głębię myśli a "Lampart" wg. mnie wcale się nie zestarzał. Chyba, że ktoś zechce mu zarzucić to, iż jest niemodny w oczach ludzi przyzwyczajonych do innego rytmu życia i nie dostrzegających tego, że pod stylowym kostiumem i w innym anturażu widzimy tu ludzi przeżywający...
więcejNie wiem jak Wam, ale mnie retusze starych filmów nie przypadają do gustu. Tak samo w tym przypadku. Rzuca się to w oczy na minus, zwłaszcza podczas sceny balu. Przesyt kolorów, zbytnie ich nasycenie, czego kosztem są np. żółte twarze aktorów. O ile zdjęcia plenerów wypadają ok, tak w zbliżeniach ten system się nie...
W czasach gdy arystokratyczne tytuły miały duży prestiż społeczny małżeństwa plebejuszek z kasą (Przynajmniej na Zachodzie) z przedstawicielami podupadłej arystokracji owszem zdarzały się ku obopólnej korzyści: Rodzina plebejuszki zyskiwała wstęp na salony (Gdzie inaczej by jej nie wpuszczono nawet mimo posiadanych...
Moja ścisła czołówka najlepszych filmów włoskich wszechczasów. Burt Lancaster, Claudia Cardinale i Alain Delon udowodnili w tym obrazie, że należą do elity aktorskiej nie tylko europejskiego, ale i nawet Hollywoodu. A Luchino Visconti zarówno tym obrazem (jak i "Śmiercią w Wenecji") udowodnił, że można śmiało postawić...
więcejKamera już tak nie kocha aktorów jak lat 50 temu, a reżyser nie zapanował nad tłumem. Szczególnie widać to w scenach balu, kiedy to co chwila ktoś zerka w kamerę, potyka się o własne nogi i przesadnie udaje rozmowy.
Aktorzy są do bólu teatralni, a najbardziej piękna Claudia. Jej postać zamiast wzbudzać zachwyt,...