Hm... w mojej ocenie poza zabawnymi tekstami, to jednak film ma zabarwienie dramatu i po raz kolejny widzimy patologiczna więź matki z synem i syna z matką. Nadopiekuńczość, zaborczość i trudność z odcięciem "pępowiny". Wzbierała we mnie złość w trakcie oglądania gdy Lolo po raz kolejny w co raz bardziej...