Młodość

Youth

2015 1 godz. 58 min.
7,4 75 248
ocen
7,4 10 75248
52 799
chce zobaczyć
7,3 19
ocen krytyków
{"rate":7.263158,"count":19}
{"type":"film","id":706142,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Youth-2015-706142/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Młodość
  • T-Durden ocenił(a) ten film na: 8

    Na przekór pesymistom, którzy spodziewali się powtórki z rozrywki, (słabszej) angielskojęzycznej wersji „Wielkiego piękna”, Sorrentino znowu dostarczył kawał porządnego kina. Jego opowieść o dwóch podstarzałych panach ma w sobie tyle energii i wizualnej maestrii, że można by nią obdarzyć kilka innych filmów.

    O tym, że to będzie film piękny wizualnie, wiadomo było od pierwszego zwiastuna. Sorrentino uwielbia uprawiać estetyczny onanizm, napawać się kadrem, umieszczać sceny, których podstawowym (a w zasadzie to jedynym) celem jest cieszenie oczu. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, bo reżyser z równym namaszczeniem traktuje prześliczne, młode, roznegliżowane panie, o ciałach bogiń, jak i starych, pomarszczonych, kuracjuszy. Wizualnym fajerwerkiem potrafi uczynić każdą codzienną aktywność i napawać się tym do woli.

    Musi się jednak wstrzymać każdy, kto chciałby zakrzyknąć hasło: przerost formy nad treścią. Rzeczywiście, ona dominuje film, stanowi o jego rytmie, jest wartością nadrzędną, ale w żadnym wypadku nie jest to pusta wydmuszka. Zapobiega temu przede wszystkim duet Michael Caine-Harvey Keitel. Obaj w aktorskiej formie, w jakiej nie widzieliśmy ich od lat.

    Ich bohaterowie, długoletni przyjaciele, utalentowani artyści, w jesień życia weszli z odmiennym nastawieniem. Fred (Caine) pogodził się, że największe sukcesy już za nim i jest szczęśliwy z zawodowej emerytury. Mick (Keitel) natomiast wciąż próbuje spełniać się zawodowo, a pobyt w ekskluzywnym ośrodku położonym w szwajcarskich Alpach, poświęca na pisanie scenariusza nowego filmu, jego opus magnum, czy też celuloidowego testamentu, jak sam twierdzi.

    Reżyser rozlicza się z każdym z osobna, oferując łyżkę dziegciu, ale i nadzieję na trochę szczęścia u progu życia. Sporo w jego filmie melancholii, sentymentalnych podróży w przeszłość, nieco smutnego realizmu, że jest już się bliżej końca, jak początku, życiowej drogi, ale też i cieszenia się dniem codziennym, żartów z bolączek starszych panów oraz napawania otaczającym pięknem. Cudowny film, jeden z najlepszych na tegorocznym festiwalu.

    Więcej recenzji i innych wrażeń z tegorocznego Cannes:
    https://m.facebook.com/profile.php?id=548513951865584

  • aronn ocenił(a) ten film na: 6

    T-Durden Przecież fabuła pachnie kolejnym "Wielkim pięknem"....

  • aronn Napisał, ze zdziwi się ten, kto oczekuje drugiego Wielkiego piękna, trochę czytania ze zrozumieniem

  • oczywazki ocenił(a) ten film na: 3

    Piknik_na_skraju_drogi A aronn napisał, że nie pachnie Wielkim pięknem, czyli nie zdziwi się ktoś, kto tego oczekuje... Jeszcze ten mentorski ton zwycięzcy...

  • aronn ocenił(a) ten film na: 6

    oczywazki He,he,dokładnie ;)

  • oczywazki Aronn napisał, że PACHNIE, nie wiem, gdzie ty tu "nie" widzisz

  • aronn ocenił(a) ten film na: 6

    Piknik_na_skraju_drogi Woli wyjaśnienia-że mimo tego co napisał założyciel tematu o tym filmie to nadal pachnie mi Wielkim pięknem.

  • aronn No tak, ale napisałeś to przed obejrzeniem, więc to był debilizm i odpowiedź na wypowiedź autora "aha, aha, ja i tak wiem swoje"

  • aronn ocenił(a) ten film na: 6

    Piknik_na_skraju_drogi Przewidywanie jest jak wróżenie z fusów to fakt ale w wielu przypadkach mozemy się spodziewać(z dużym prawdopodobieństwem oczywiście) jaki produkt dostaniemy czy to filmowy czy inny jeśli będziemy mieli dostatecznie dużą ilośc faktów.

  • aronn Ale on to oglądał akurat i w tym temacie mówił, że nie wolno się sugerować tym wróżeniem, naprawdę jesteś taki pusty?

  • aronn ocenił(a) ten film na: 6

    Piknik_na_skraju_drogi Weź pier dolcu się je bnij.

  • aronn XDDDDDD

  • oczywazki ocenił(a) ten film na: 3

    Piknik_na_skraju_drogi Znowu wygrałeś... Jesteś zwycięzcą!

  • oczywazki Dziękuję.

  • _Logan_ ocenił(a) ten film na: 8

    T-Durden Cóż, faktycznie nie jest to powtórka z rozrywki, ale nawiązań do ,,Wielkiego piękna" nie brakuje. I, choć muzyka i aktorstwo jest po prostu mistrzowskie i znacznie przewyższające poprzedni film Sorrentino, to ,,Młodość" wydawała mi się...niepełna? Zabrakło mi puenty, może troszeczkę siły rażenia w końcówce filmu...sam nie wiem do końca. Ale ogółem to kino, przez duże K! A ten sentymentalizm i wszechobecna nostalgia wprost wylewające się z ekranu...

  • imacon ocenił(a) ten film na: 9

    T-Durden Absolutnie fantastyczny!!! Jeden z najlepszych filmów tego roku. Fenomenalne aktorstwo, świetny scenariusz i eżyseria, doskonała ścieżka dźwiękowa no i zapierające dech piękno Alp. POLECAM!!!

  • soyuz ocenił(a) ten film na: 5

    T-Durden BŁAGAM!!!! niech ktoś mi poda konkrety wyrafinowanych elementów przekazu tego filmu!!! jakie metafory, jakie symbole?
    ja widzę jeden wielki banał o przemijaniu...

  • aronn ocenił(a) ten film na: 6

    soyuz Czy ja wiem czy banał,po prostu refleksyjny film,musisz trochę wyluzować i delektować się.

  • soyuz ocenił(a) ten film na: 5

    aronn toś pomógł... :::)

  • Ya_neck ocenił(a) ten film na: 5

    soyuz Musiałbyś przeczytać ze dwie książki o filozofii, pójść raz w życiu do galerii, dwa razy w życiu do teatru (wyjścia klasowe w podstawówce też się liczą), ewentualnie przeczytać ze dwie biografie jakichś starych znanych aktorów i ze dwóch filozofów na wikipedii - wtedy możesz uznać się "intelektualnym estetą" - i zrozumiesz, że nie musisz rozumieć, wystarczy, że będziesz mówił, że to majstersztyk - jak 90% apologetów tego całkiem przeciętnego, przeintelektualizowanego filmu.

  • georgeAzbest ocenił(a) ten film na: 7

    T-Durden "Musi się jednak wstrzymać każdy, kto chciałby zakrzyknąć hasło: przerost formy nad treścią. Rzeczywiście, ona dominuje film, stanowi o jego rytmie, jest wartością nadrzędną, ale w żadnym wypadku nie jest to pusta wydmuszka. Zapobiega temu przede wszystkim duet Michael Caine-Harvey Keitel."
    To czy film jest wydmuszką czy nie stanowi przede wszystkim to, co mają do powiedzenia bohaterowie filmu, a nie to jak dobrze aktorzy zagrali swoje role. Tu mamy złote myśli a'la Paulo Coelho. Odnoszę wrażenie, że Sorrentino na siłę chciał być mądry a tak naprawdę nie miał nic do powiedzenia.
    Taki Wes Anderson też robi filmy wizualne, ale nie udaje że ma jakąś mądrość do przekazania.