Mandy

2018
6,0 16 tys. ocen
6,0 10 1 16499
6,5 56 krytyków
Mandy
powrót do forum filmu Mandy

ocenił(a) film na 5

Ech, niestety lekkie rozczarowanie, przyszedłem na szalejącego Nicolasa Cage’a, a tymczasem musialem wysiedzieć cierpliwie przez nudnawe 80 minut zanim przeszliśmy do dania głównego, czyli 40 minut krwawej jatki. Jeżeli miałbym porównać ten film do narkotycznego doznania to powiedziałbym, że jest to kwasowa podróż, na którą trzeba sobie poczekać, bo towar długo „wchodzi”, a niestety reszta towarzystwa zaczęła imprezę wcześniej i nie łapiemy jeszcze ich fazy. „Mandy” od samego początku jest nieco odrealniony, psychodeliczny klimat unosi się w powietrzu, ale głównie przejawia się to w w filtrach obrazu oraz licznych wynurzeniach religijnych oszołomów, których szybko zaczynamy ignorować i przestajemy słuchać z uwagą.

Dopiero w drugiej połowie filmu, gdy Cage przechodzi w tryb rage, poprawiamy się w fotelu, bo zaczyna się właściwa jazda, na którą przyszliśmy. Nicolas nie bierze jeńców, maniakalnym wzrokiem spogląda w kamerę, skąpana we krwi i pokryta gęstą brodą twarz wykrzywia się w grymasach złości, bólu i psychozy, a niski, zdarty głos, odstraszyłby nawet niedźwiedzia. W jednej scenie, gdy dokonuje szybkich oględzin poranionego ciała, zaczyna krzyczeć, przechodzi do polewania ran wódą, wrzeszczy jeszcze głośniej, wlewa więc gorzałę prosto do gardła, drze się jeszcze mocniej. Cage Off, Rage On.

„Mandy” to kino stworzone dla nocnych seansów na festiwalach fimowych. Sala pełna kinomanów, którzy świadomie wybrali ten film, i doświadczenie od razu nabiera nowych wartości. Bohater otrzymuje specjalnie wzmocnione bełty do kuszy, słysząc: „przechodzą przez kość jak gruby dzieciak przez tort”, a sala ryczy ze śmiechu. Bohater zostaje poinformowany przez kolegę, że jego krwawa krucjata przeciwko sekcie może zakończyć się tylko w jeden sposób, jego śmiercią. Odpowiada: „nie bądź takim pesymistą”, sala rży jeszcze mocniej. Nicolas Rage wyrzyna przeciwników Plugawym Ostrzem Bladego Rycerza (for realz), skręca im kręgosłupy, miążdzy czachy gołymi rękami, wybebesza i podpala. Sala głośno wiwatuje. Jest to film, który zasługuje na doświadczanie go w pełnym kinie, ale z odpowiednią publicznością. Jeżeli będzie na jakimś polskim festiwalu zróbcie sobie przysługę i wybierzcie się na niego, najlepiej z piwem w łapie. Wykażcie jednak cierpliwość przez pierwszą godzinę seansu.

Więcej recenzji i innych materiałów o kinie:
https://www.facebook.com/blog.kinofilia/

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
T-Durden

Well said.

użytkownik usunięty
T-Durden

Takie recenzje to ja kocham :)

T-Durden

Brzmi zachęcająco. Tylko czemu tak mało oczek?

ocenił(a) film na 8
willet

zapewne wlasnie przez te przynudnawe pierwsze prawie że półltorej godziny filmu

ocenił(a) film na 9
T-Durden

Gdzie można obejrzeć ten film?

T-Durden

Uwielbiam Twoje recenzje, zwłaszcza filmy "mniej znanych". Pomimo tylko "5" i tak mnie zachęciłeś :). Miałem podobnie z filmem "Super", nikomu ze znajomych się nie podobał, natomiast ja bawiłem się przednie.

ocenił(a) film na 6
T-Durden

Jak to jest że na FW premiera odbyła się w styczniu, na IMDb odbędzie się we wrześniu, a w czerwcu wyszedł dopiero pierwszy trailer a Ty już film widziałeś?
Dobra, znalazłem inforamcje że film był puszczany na Sundance Film Festival na przełomie stycznia/lutego

ocenił(a) film na 8
Kusko11

akurat autor tego watku nie ogladal w Sundance tylko (pozniej) w Cannes gdzie film rowniez byl wyswietlany ;)

ocenił(a) film na 6
T-Durden

A jak oceniasz poprzedni film Cosmatosa?

ocenił(a) film na 5
pawelcu

Nie widziałem.

ocenił(a) film na 8
T-Durden

Kurcze, a mi się właśnie pierwsza część podobała dużo bardziej. Ten klimat niczym z Lyncha, oh yeah...

ocenił(a) film na 6
kRis

zgadzam się, było bardzo dobrze do rozprawy z pokrakami, potem z każdą sceną gorzej... i ta mina NC w końcowej scenie mówiąca "k... ja też nie mam pomysłu jak zakończyć ten film"

ocenił(a) film na 8
kRis

jestem juz po seansie i rowniez sie z tym zgodze - o dziwo pierwsza czesc byla bardziej klimatyczna i wciagajaca od pozniejszej nawalanki...

ocenił(a) film na 6
T-Durden

O dziwo "ryczący Cage", to była jedna z lepszych scen w tym filmie. Takie prześwity dawnego aktorskiego geniuszu, niestety bezpowrotnie utraconego. Zgadzam się z oceną filmową, z tym, że jak dla mnie nie ma tam nic do śmiechu. Zwykła przestylizowana, ciężka jak młot groteska, a dialogi to katastrofa.