Matrix Reaktywacja

The Matrix Reloaded

2003 2 godz. 18 min.
7,2 231 269
ocen
7,2 10 231269
8 486
chce zobaczyć
5,4 10
ocen krytyków
{"rate":5.4,"count":10}
{"type":"film","id":7603,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/The+Matrix+Reloaded-2003-7603/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Matrix Reaktywacja
  • MadameSata ocenił(a) ten film na: 3

    Po pierwszym matrixie pomyslałam, że Wachowscy sa Bogami, którzy zgłebili tajemnice bytu. Film ten dotknął mnie do głebi. Ci którzy wiedzą o cym mówie poczuli to samo, innym tłumaczyć nie bedę, bo sie nie da. czekałam w napięciu na Matrix 2, chciałam znowu zanurzyć się w świecie Neo, a jednocześnie bardzo sie bałam, bo genialne arcydzieła są prawie niepowtarzalne. I niech to gęś kopnie stało się. Zero magii z jedynki. magię zastapił przeintelektualizowany bełkot i sieczka efektów specjalnych. W jedynce te efekty konstytuowały świat, w dwójce słuzyły tylko wizualnemu rozpasaniu. Jedynke ogladnęłam ponad 40 razy, dwójkę tylko dwa. raz z nadzieją, drugi niedowierzając, że moze to być aż taka kicha i moze, że sie pomyliłam. Ale niestety miałam rację. czasem Bóg dotyka tylko raz. Amen

  • MadameSata W pełni się z tobą zgadzam, ale... daj mi nóż, taśmę klejącą i oba sequele, a wykroję ci jeden, dobry film :).

  • VolfinaDeVolf ocenił(a) ten film na: 6

    MadameSata W jedynce efekty były dla filmu, kolejne dwa filmy powstały dla efektów. Tyle.

  • VolfinaDeVolf To jest tak, że pierwotnie miał być sequel i prequel. Zmieniono jednak zdanie i zrealizowano 2 części sequela... historii było stanowczo za mało na 2 części.
    Nie ratuję tych filmów, matrix zmarnował swój potencjał.

  • VolfinaDeVolf ocenił(a) ten film na: 6

    mosheh VirtualDub i śmigasz z tym robieniem jednego filmu.

  • mosheh :) Dlatego jedynka ma u mnie osiem, a pozostałe dwie mniej więcej o 3-4 stopnie niżej...

  • sajmon_z_gwadelupy ocenił(a) ten film na: 7

    MadameSata Wypada mi się tylko niestety zgodzić. O ile Matrixa mogę ogladać nieskończona ilość razy, o tyle dwóch pozostałych części... nie oglądam. Przeintelektualizowane, jakby na siłę wyprowadzone pewne wątki, multum efektów specjalnych tylko dla efektów. Szkoda.

  • MadameSata tez sie ciesze ze , dostrzegasz w pierwszym MATRIXIE to coś , genialny, porazający film z "tekstem".Podobno Bog dotyka tylko jeden raz , szkoda

  • Damianq ocenił(a) ten film na: 9

    MadameSata a dla mnie 2 trzyma poziom, wiadomo że jest słabsza, ale to wciąż świetny film, przy którym czas szybko mija i nie uważam że powstała dla efektów, wystarczy poczytać różne artykuły

  • MadameSata mnie w dwójce nie podoba się głównie początek, scena "imprezy" w syjonie i brzydko mówiąc sexu Nea z Tri. Zrobili fajny film, to w dwójce musieli pokazać "dupe" żeby utrzymać tak zwany poziom. a tymczasem.. myślę, że kompletnie zbędny, zepsuty początek filmu.
    Reszta jakoś bez zmian,film jak dla mnie pozytywnie dobry. troche komplikacji z tym.. szczerze mówiąc nie do końca pamiętam już film, ale chodzi mi o scenę, gdzie Neo przechodzi do pomieszczenia całego w ekranach, gdzie ma wybrać drzwi, które albo uratują Tri albo drzwi, które umożliwią mu coś drugiego. Tego wątku kompletnie nie mogę zrozumieć do dziś.

  • widzszaraczek ocenił(a) ten film na: 5

    MadameSata No trudno się nie zgodzić.... Wykrakałeś!

  • widzszaraczek ocenił(a) ten film na: 5

    widzszaraczek Przepraszam bardzo. Powinno być "Wykrakałaś, niestety!"

  • Dziarski93 ocenił(a) ten film na: 9

    MadameSata Nie ma wątpliwości, że jedynka jest najlepszą z części i rzeczywiście ma magię w sobie, niektóre teksty z tego filmu i ideologie zostały w moim sercu do dziś i służą jako moja filozofia życiowa np tekst Agenta Smytha z jedynki, porównanie ludzi do wirusów, normalnie coś pięknego. Jedynka to świetny fundament do budowy świata Matrixa, a dwójka jest jego ekstensją. Ekstensja jak sama nazwa wskazuje to rozciągnięcie czegoś co już istnieje. Jedynkę kochamy za to, że pokazała nam świat z innej perspektywy. Ale jak możemy tego oczekiwać od dwójki jak cała robota została już wykonana w jedynce? Na tym to polega, że został postawiony fundament, na którym musi się dziać jakaś historia. I owszem zgodzę się, że ta fabuła nie jest najlepsza w dwójce, ale jako ekstensja się sprawdza, bo korzysta z piękna uchwyconego w jedynce. A poza tym dwójka ma wiele smaczków i wątków, których nie ma jedynka. Dwójka pokazuje nam świat ze strony programu komputerowego i jak można go złamać. Np bliźniacy, którzy znikali i sie pojawiali. Moim zdaniem świetny pomysł by pokazać wadliwość kodu. Po prostu coś pięknego

  • forek23 ocenił(a) ten film na: 8

    Dziarski93 a kim właściwie byli bliźniacy?

  • CorporalHicks ocenił(a) ten film na: 8

    forek23 Programami na usługach Merrowinga.

  • forek23 ocenił(a) ten film na: 8

    CorporalHicks To o co chodziło z tymi "obcymi" ?

  • cityslicker ocenił(a) ten film na: 7

    MadameSata Zgadzam się.

    Moim zdaniem, gdyby pierwszą część pozostawić bez kontynuacji - z masą intrygujących niedomówień, ogromnym uniwersum działającym na wyobraźnię - film byłby filmem kultowym do szpiku kości. Coś tak przyjemnego w oglądaniu jak Pulp Fiction, ale z uduchowionym i filozoficznym tłem. Blade Runner naszych czasów, a nawet więcej. Myślę, że ten potencjał twórczy dobrze wykorzystano w Animatrix, który był serią epizodów nawiązujących do wydarzeń z pierwszej części - podnoszącym tym samym rangę "kultowego jeszcze" Matrixa.

    Druga i trzecia część serii - są trochę jak pornografia (choć oceniłem je jako dobre ze względu na świetną muzykę i dopieszczone efekty komputerowe - nad którymi napracowała się masa artystów). Obnażają wszelkie walory wizualne lecz nic poza tym. Całkowicie spłycają uniwersum i fabułę Matrixa, odbierając pierwszej części tajemniczość i głębię.

    Obejrzawszy wszystkie części Matrixa miałem wrażenie, jakbym poznał intrygującą i piękną kobietę, która na początku (Matrix) zmieniłaby moje postrzeganie świata i rozkochała w sobie całkowicie, by później (Matrix 2 i 3) okazać się płytką i "łatwą". Kobietą sprawiającą dobre pierwsze wrażenie lecz nic ponadto.

  • aronn ocenił(a) ten film na: 8

    cityslicker Te porównanie do kobiety normalnie piękne i właśnie to pokazuje,że wszystko na początku jest takie intrygujące i takie świeże.Wracając do filmu,nie da rady "mamić" widza w nieskończoność,trzeba niestety dać/odkryć przed nim więcej,to tak jak ze sztuczka magika póki ja pokazuje jest dla nas arcyciekawa ale poźnij gdy dowiadujemy się w jaki sposób ją wykonać i kurtyna opada to juz cała magia ulatuje,tak jest ze wszystkim na tym świecie,to jest nieuniknione tak więc ja nie czuję rozczarowania bo to było do przewidzenia...

  • pawel45 ocenił(a) ten film na: 6

    MadameSata Druga część to już nie to samo. Nie ma już tej tajemniczości i nieznanego. Mam zamiar obejrzeć jeszcze 3 część, ale po tym, czego się naczytałem w komentarzach to juz się boję, że również okaże się niewypałem. Jakoś trzeba zakończyć tę przygodę z Matrixem i żyć dalej.

  • MadameSata W pełni popieram oceniłam film 3/10 ale chyba tylko z uwagi na pierwszą cześć. Na drugą wybrałam się do kina i uważam, że zmarnowałam pieniądze. Ostatniej część nie obejrzała bo się bałam, że będzie jeszcze gorsza. Podsumowując chcę pamiętać tylko o Matrixie o tym, e widziałam kontynuacje che zapomnieć.

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • użytkownik usunięty

    Atoirtap Czemu tak trudno Ci zrozumieć, że ktoś może coś kochać, choćby film czy też jego twórców?? Czemu swoim tekstem sam obsrywasz to forum człowieku?? Dla takich jak Ty powinien być ban i wykopanie Twoich mało szanownych 4 liter za każdą hejterską wypowiedź i na każdym koncie, które założysz, żeby sobie ulżyć. Idź do kibla, walnij sobie na T.R.O.N. i tam się wysraj, bo kloaka przez Ciebie przemawia:P

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem