Metal: A Headbanger's Journey

1 godz. 36 min.
7,7 6 344
oceny
7,7 10 6344
3 701
chce zobaczyć
{"rate":7.0,"count":1}
{"type":"film","id":329096,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Metal%3A+A+Headbanger%27s+Journey-2005-329096/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Metal
  • Dobry film pełen absurdów, których ja (wieloletni Rock 'n' Rollowiec Starej Szkoły) nie jestem po prostu w stanie zdzierżyć!
    Wymienię po kolei tylko te najważniejsze, albo raczej te, które utkwiły mi w pamięci (film oglądałem n-ty raz jakiś czas temu):

    1) Gothic jako synonim Doomu (gościa po*ebało, jak to są 2 różne style)
    2) styl Nowa Fala Amerykańskiego Metalu (nie ma czegoś takiego, jest Metalcore!)
    3) Machine Head w kategorii Metalcore (zamiast w Thrashu)
    4) Killswitch Engage w Nowa Fala Amerykańskiego Metalu (zamiast w Metalcore)
    5) styl Original Hardcore (nie ma czegoś takiego, jest Hardcore Punk, albo HC)
    6) styl POP METAL (przegina!) i wrzucony do niego band The Darkness (Hard Rock)
    7) Ozzy Osbourne w kategorii Shock Rock (zamiast w Heavy Metal)
    8) styl HARD ALTERNATIVE (co to ku*wa jest, bo nie słyszałem o czymś takim?!?!)
    9) poświęcenie zbyt dużej ilości czasu antenowego na Norwegian Black Metal,
    podczas gdyż o samym Venomie były powiedziane aż 3 zdania, a o gościach
    z Mercyful Fate było tylko wspomniane (!)
    10) i wiele, wiele innych debilizmów...

    Sorry bardzo ale to jest niedopuszczalne, aby takie KRETYNIZMY znajdowały się w filmie DOKUMENTALNYM, omawiającym
    konkretne zjawisko!!!!! Jak już mówiłem: film ogólnie dobry, ale za dużo w nim AMATORSZCZYZNY (błędów!). Tyle ode mnie.

  • Znawca_Tematu POPRAWKA: film niezły i nic poza tym, 6/10.

  • Shiroiro ocenił(a) ten film na: 8

    Znawca_Tematu Znalazł się znawca tematu...

  • Shiroiro Synku, 20 lat w Rock 'n' Rollu robi swoje. Więc owszem - jestem Znawcą Tematu (!).
    Zaś notę tego gównianego filmu zmniejszam do 4/10, czyli takiej jakiej być powinna.

  • taxipompey ocenił(a) ten film na: 7

    Znawca_Tematu To jest opis danego gościa, który widzi to tak, ty widzisz inaczej i nic ci do tego. Rada: nakręć lepszy.

  • Znawca_Tematu Najpierw piszesz ,,nie ma czegoś takiego, jest Metalcore!" , później , ze cos jest nie wpisane w Metalcore....?Hmm

  • Znawca_Tematu Jeszcze jadąc do Norwegii nie pójść do jednego z twórców blacków, porażka. Gdzie Fenriz? Już się ucieszyłam...

  • Znawca_Tematu Kurczę, za bardzo się spinasz. Miałem się tutaj rozpisywać, ale jednak nie chce mi się i mam to w dupie.

  • Znawca_Tematu "Machine Head w kategorii Metalcore (zamiast w Thrashu)"

    W MH jest tyle thrashu co kot napłakał. Bliżej im do Groove Metalu, razem z Panterą, Exhorderem itp. Choć dzisiaj to można ich równie dobrze zakwalifikować jako metalcore.

    Dodając do listy:
    - Pantera jako thrash, zabawne w ch.uj.
    - Sodom jako death metal - mają jedną płytę romansującą z death metalem, ale blackowe wpływy z pierwszych wydawnictw przeleciały autorowi koło nosa? To już Testament w kategorii deathu miałby odrobinę więcej sensu. Albo wczesny Kreator.
    - Early Metal? Że co proszę? Nigdy nic takiego nie było. Co najwyżej hard rock, albo blues rock, skąd metal zresztą pochodzi. Wiadomo że Blue Cheer czy Blue Oyster Cult to nie to samo co Judas Priest, ale to niczego nie zmienia. Heavy metal to heavy metal, hard rock to hard rock, koniec dyskusji.
    - Motorhead jako NWOBHM. No kurna nie, to Heavy/Speed dający początek thrash metalowi. Z drugiej strony Lemmy uważał swój zespół za rock 'n' roll, ale to i tak ni w kij nie brzmi jak Maiden czy Saxon.
    - Accept, Rainbow i Judas Priest jako power metal - xD
    - Progresywny metal - no fajnie, wszystko się zgadza, a TU NAGLE Rush...
    - Pop metal? A co to u czerwonego diabła jest? Chyba że mamy na myśli Hair Metal, ale co tam robi Quiet Riot?
    - Stormtroopers of Death jako Metalcore jest jeszcze bardziej zabawny. Autor dokumentu, "zatwardziały" metalowiec nigdy nie słyszał o Crossover Thrash? Suicidal Tendencies, Infectious Groove, D.R.I? Niektóre z punkowych zespołów, jak The Exploited czy Discharge również są podpinane pod ten gatunek.
    - Czemu grunge jest tu w ogóle wspomniany? Nie ma on praktycznie związku z muzyką metalową.
    - Biohazard nie jest czasem Groove metalem?

    W ogóle, w dokumencie gdzie jest tyle o Niemczech, nie ma praktycznie ani słowa o niemieckich kapelach, a jeśli już jest, to oczywiście z du.py. Gdzie Grave Digger, Rage, Running Wild, Primal Fear, Destruction, Tankard? Oczywiście jest ich więcej, ale tytani z Niemiec powinni jednak zostać wspomnieni. Pomijając już to, że Sam Dunn zwaliłby sprawę przez idiotyczne szufladki.