Jak czytam komentarze na forum, to dochodzę do wniosku, że w dzisiejszych czasach już mało kto potrafi obejrzeć, zrozumieć i docenić film, w którym nie ma galopującej akcji, który nie traktuje widza jak idioty i który wymaga odrobiny skupienia. Pełno tu narzekań, że nudny, że nie wiadomo o co chodzi, że przegadany -...
więcejCiekawy, nietypowy, dobrze zmontowany, z bardzo dobrą obsadą. Nie wiem za co Tilda Swinton dostała Oscara. Miewała już lepsze (czyt. wredniejsze ;)) role. Świetny Clooney, Wilkinson jeszcze lepszy. Z Sydneya Pollacka natomiast okazał się całkiem niezły aktor :)
"Michael Clayton" nie jest filmem wybitnym, jednak ogląda...
Michaelu, jesteś posłańcem...
Najlepszy dramat prawniczy od czasu "Raportu Pelikana" Pakuli, "Firmy" Pollacka i "Ludzi Honoru" Reinera.
Mądry, przenikliwy, wyzbyty sentymentalizmu w rysunku postaci. Piorunujący! Doskonale obsadzony i zagrany, znakomicie skomponowany (zdjęcia, montaż) i wyreżyserowany przez...
Według mnie film doskonały. Z tego, co wyczytałam Gilroy zamierzał pokazać w nim przede wszystkim zmagania moralne przeciętnych ludzi pracujących w różnych korporacjach (które w dzisiejszych czasach są tak powszechne) niemal na każdym kroku zmuszanych do działań wbrew swemu sumieniu. I faktycznie film doskonale to...
Film Tony'ego Gilroya to teoretycznie dramat prawniczy. Jest nieuczciwa firma, która chce się wykpić ugodą, jest lwica tej firmy, krwawa i bezwzględna, jest szalony prawnik, który przejrzał na oczy i jest Michael Clayton, który musi wybrać właściwą drogę. Jednak świetnie napisany i zmontowany film, a na dodatek...