Gębala jest handlarzem starych ciuchów. Pewnego dnia wyrzuca na śmietnik starą gitarę. Okazuje się, że instrument jest cennym zabytkiem wartym milion dolarów. Próbuje ją więc odnaleźć.
Andrzej Dorobek - teoretyk rocka, tak pisał o filmie "Milion za Laurę".
W konwencji filmowej ballady alergicznie uczulony na muzykę handlarz Karol Bulak poszukuje drogocennej gitary pod nazwą Laura. W roli narratora zespół No To Co. Istnieją jednak względy, dla których ta słaba komedyjka zasługuje na refleksję....
Kurczę, jak zdawkowo potraktowany został ten film. I nie chodzi o zachwalanie tego filmu, ale potraktowanie go jako niemal materiał archiwalny, już ponad półwieczny. Widzimy w nim unikalne występy (dziś mówi się "wykony") istniejących ongiś formacji muzycznych (Waganci, No to co, ProContra etc), po których na strychach...
więcej