1 godz. 47 min.
7,6 160 515
ocen
7,6 10 160515
73 413
chce zobaczyć
7,6 17
ocen krytyków
{"rate":7.647059,"count":17}
{"type":"film","id":1237,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Misery-1990-1237/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Misery
  • Bielak_812 ocenił(a) ten film na: 9

    Ludzie, jesteście na Filmwebie - tu macie oceniać filmy tak, jakby nie były żadną adaptacją. A wy od razu mieszacie produkcje z błotem tylko dlatego że nie spełniło waszych "wymagań" co do idealnej ekranizacji
    Nie spełniło? Trudno, to kryterium nie bierze się pod uwagę przy ocenie, bo film może być świetny a jednocześnie nie czerpać mocno z książki, na której bazuje.. ;)

  • van_der ocenił(a) ten film na: 8

    Bielak_812 Jeśli ktoś przed obejrzeniem filmu przeczyta książkę, to uwierz mi chcąc nie chcąc porównujesz jedno z drugim.

    P.s. Misery to nie ekranizacja tylko film na motywach.

  • amar666 ocenił(a) ten film na: 9

    van_der @Bielak_812: Dokładnie kuxwa!!! I jestem pewien, że jak ktoś przeczytał film, a po jakimś czasie obejrzał ksiażke (albo na odwrót hehe) to powie wprost: Eee tam, to pierwsze było lepsze! Coś jak "Lubię piosenki, które już słyszałem"... ;)))

  • Ksiezniczka_Mordoru ocenił(a) ten film na: 9

    amar666 Akurat w moim przypadku to było, aczkolwiek inna sprawa, że wielką fanką Kinga nie jestem :D

  • van_der to zle

  • van_der ocenił(a) ten film na: 8

    HV71 Chodziło mi po prostu o różnice pomiędzy: ekranizacją, adaptacją, a filmem na motywach
    http://zapytaj.onet.pl/Category/002,013/2,25823916,Jakie_sa_...

  • van_der Najlepszym kryterium jest czytanie książki w trakcie seansu

  • drygonfly1281 ocenił(a) ten film na: 6

    Bielak_812 A dlaczego mamy przestać oceniać adaptacje filmowe pod kątem książek, które adaptują? Bo Ty tak chcesz? Wiadomo, że ten, kto przeczytał pierwowzór książkowy - ma szerszą perspektywę, z której patrzy na film. Odniesienia do pierwowzorów książkowych na Filmwebie są jak najbardziej OK.

  • drygonfly1281 Dlatego że film jest autonomicznym dziełem. Jeśli dobry film powstał na bazie książki, której treść mocno zmienił, to nie zmienia to faktu, że jest dobrym filmem, tyle że twórcy mieli własną wizję opowiedzenia tej historii, zamiast wiernego przeniesienia na ekran pierwowzoru.

  • drygonfly1281 ocenił(a) ten film na: 6

    dansty Jest odrębnym dziełem, co nie znaczy, że autonomicznym - gdyby był autonomiczny, nie nazywałby się ADAPTACJĄ.

    Każdy ma prawo oceniać filmy wg kategorii, jakie mu odpowiadają, a ci, którzy czytali pierwowzory książkowe i potrafią ocenić jakość adaptacji filmowej, jedynie podwyższają wartość prowadzonych tu dyskusji.

  • drygonfly1281 ALE CO Z TEGO?! Książka i film to dwa różne światy, reżyser filmu też ma swoją wizję i jeśli uważa, że niektóre rzeczy czy sceny w filmie wyjdą lepiej od tych napisanych w książce, to czemu miałby tego nie zmienić? Aż tak trudno to pojąć? Poza tym osoba, z całym szacunkiem, która ocenia "Automatę" na 10(!) a "Detektywa" na 7, nie powinna się tu w ogóle wypowiadać. Nawet nie chcę wiedzieć co dostałby od ciebie Sherlock Holmes z Cumberbatchem...

  • drygonfly1281 Dokladnie

  • Bielak_812 Prawda. Zawsze mnie to bawi jak pajacyki komentuja filmy typu "Eeej ale t3n dziadek w ksiace mial wąsy, a ta baba była gruba, a ten syn nie miał dziewczyny, a milerowie mieli psa" i daja takim filmom 5,6 gwiazdek, gdy normalnie by dali 8,9 xd ja nie czytam starych ksiazek, bo moim zdani3m sa slabe (tak slabe) i nudne, pozdro

  • GamoraRuss Ty masz ryj jak "pajacyk". Po czym wnosisz, ze stare ksiazki sa slabe skoro ich nie czytasz? O d j e b sie od ludzi, ktorzy oceniaja filmy na podstawie ksiazek, bo maja do tego prawo pastuchu.

  • Calvera81 ocenił(a) ten film na: 9

    GamoraRuss Nie czytasz starych książek, bo są nudne i słabe? Starych filmów też nie oglądasz? Starszych aktorów pewnie też nie doceniasz? Idź ty umysłowa amebo żywcem się zakop z takimi poglądami.

  • kinoman77_filmweb ocenił(a) ten film na: 9

    Bielak_812 Święta prawda. Od zawsze to powtarzam, ale niestety, to jak "wołanie na puszcze" Niektórzy nigdy nie pojmą, że film i książka to zupełnie różne medium. Nie jest możliwym przełożenie treści książki na film w stosunku 1:1 Film trwa średnio 2 godziny i siłą rzeczy operuje skrótem, może być tylko (lub aż) esencją literackiej treści, a nie jej powieleniem. Inna sprawa, że może to robić lepiej, lub gorzej. W przypadku "Misery" robi to po mistrzowsku. To jedna z najlepszych książkowych adaptacji ever.
    Innym dobrym przykładem, jest adaptacja "1984" Orwella-powieść uchodząca za nieprzekładalną. A jednak się udało. Oczywiście, to, co mogło się udać-czyli uchwycenie ducha powieści, jej sensu,a nie całej treści (i wszystkich niuasów) , bo to niemożliwe. Innymi słowy-warto znać i książkę i film, ale traktować je rozdzielnie.
    Jest jeszcze "Lśnienie" Kinga/Kubricka. Średnia moim zdaniem powieść, z obowiązkowymi u Kinga (i niestety kiczowatymi) stawkami paranormalnymi, czyli typowe "strachy na lachy" i film Kubricka, który przerobił tę książkę w wybitny dramat psychologiczny.

  • gigija ocenił(a) ten film na: 7

    Bielak_812 Film to dopełnienie książki i w życiu nie potraktuję go jako coś oddzielnego. Zawsze najpierw czytam książkę, a potem oglądam film i wszystkim to polecam, sami zobaczycie... Choć, w tym przypadku było na odwrót, jak ktoś wcześniej napisał, najpierw wyżej ocenimy to, z czym mieliśmy do czynienia wcześniej, no ja akurat film widziałam najpierw, w latach 90-tych jakoś niedługo po tym jak wyszedł. A po książkę sięgnęłam dopiero niedawno, dziś właśnie ją skończyłam i film własnie sobie odświeżyłam. Nie mówię, że film jest zły, bo jest naprawdę dobry, jednak końcówka trochę za szybko się zadziała, w książce było jednak większe napięcie pod koniec. No i koniec końców książka jest lepsza, czy Wam sie podoba czy nie, ale film tez jest dobry, mimo tych drobnych zmian. Polecam!

  • felis5 ocenił(a) ten film na: 10

    Bielak_812 Oczywiście, że masz rację. Nie da się w dwugodzinnnym filmie oddać ducha książki. Są ekranizacje lepsze i gorsze. Np mini serial Miasteczko Salem uważam za świetny. Porusza wszystkie nieomal wątki książki i oddaje jej ducha. Ale to też film i trzeba go oceniać osobno. Misery jest absolutnie rewelacyjnym filmem. Do dzisiaj zdarza mi się go obejrzeć gdy leci akurat w tv. Mimo że to któryś raz. A Katy... sama klasa.

  • Michall94 ocenił(a) ten film na: 8

    Bielak_812 Nie ma to jak oglądać thrillera, który bazuje głównie na trzymaniu napięcia i zwrotach akcji, po przeczytaniu książki (czyli właściwie scenariusza). I potem jeszcze narzekać, że w książce coś było inaczej xd

  • Bielak_812 Ja osobiście zawsze patrzę pod sprawiedliwym kątem nad przeczytaną książką i jej filmową wersją. Przykładowo mimo, że ekranizacja Kamieni na szaniec nie była taka jaką sobie wyobrażałem po przeczytaniu książki ani trochę nie zaniżyłem oceny dobremu filmowi i oceniłem jak dobrze pamiętam 7/10 lub 8/10, bo nie jestem pewien. A samą książkę 10/10. 3 razy ją czytałem.