Znajoma ojca Selby powiedziała, że nie każda kobieta, która ma złą matkę musi zostać dziwką...być może. Po obejrzeniu filmu utwierdziło sie we mnie przekonanie, że nasz los jest "zapisany w gwiazdach". Czegokolwiek próbowała Lee i tak kończyło się to fiaskiem. Podobała mi się ironia, z jaką bohaterka ostatecznie odniosła się do stwierdzenia, że miłość i wiara czynią cuda.