Mortal Kombat był wielkim wydarzeniem. Godzinami graliśmy w grę, z niecierpliwością czekaliśmy
na ekranizację, kupiłam soundtrack (jeszcze na kasecie!) i słuchałam bez przerwy miesiącami. Film
oglądałam mając może 11-12 lat. Oczywiście zrobił na mnie ogromne wrażanie. Filmy oceniam na
rózne sposoby. Niektóre może...
Ktoś może nieroztropnie spytać dlaczego. Po pierwsze dlatego że tłukąc namiętnie w MK na Amidze kilka dżojstików dokonało żywota (kurczę, właśnie uświadomiłem sobie że nawet tej nazwy mi brakowało) - stąd oceniam film przez pryzmat fana gier. Po drugie, byłem na premierze w kinie, a wiadomo że takie filmy często się w...
więcejPewnie obiektywne to to nie będzie, ale film dla mnie to ideał. Oglądałem to za gunwiaka, efekty, klimat, nawiązanie do gry - wszystko było ok. Kino Moskwa, którego już nie ma. Wcześniej rezencja w Secret Service, Gulash obsrał kalesony. Zadziwiające, że przy pseudoambitnych produkcjach jest kupa o moment powstania, a...
więcejZ łezką w oku już wspominam czasy kiedy to flipery zarabiały na mnie ogromne ilości złotóweczek gdy tylko miały zainstalowaną aplikację Mortal Kombat Trilogy... Uwielbiałem tę grę i jest to dla mnie obecnie i tak najlepsza gra waleczna. Żadne Tekkeny i inne formy bijatyk nie zrobiły na mnie takiego wrażenia jak właśnie...
więcejz ciężkim sercem muszę przyznać, że film bardzo źle się zestarzał. Gra aktorska, choreografia walk, kostiumy i efekty specjalne nie przetrwały próby czasu. Pozostał jedynie sentyment i genialna muzyka. Nie popełniajcie mojego błędu, nie niszczcie sobie dobrych wspomnień z dzieciństwa.
P.S. Nadal jest o wiele lepszy...
Pierwszy filmowy "Mortal Kombat" jest zwyczajnie przereklamowany i ta propaganda o jego wybitności już mnie zwyczajnie męczy. W skrócie: zbyt dużo paplaniny, taka sobie muza, tragiczny kasting do roli Sonya'i i Jaxa, spaprana po całości walka Sonya vs Kano i finałowa Liu Kang vs Shang Tsung. Sequel "Mortal Kombat:...
Oglądam sobie właśnie MK na TVP.
Scena gdy pod pokładem Shang Tsung przedstawia swojego żółtego i niebieskiego ulubieńca:
- oto Scorpion i MNIEJ NIŻ ZERO, śmiertelni wrogowie.
Opad szczeny, leżę i kwiczę, zaraz chyba zadławię się ze śmiechu i poczucia żenady jaka mnie uderzyła.
ROTFL
Nowy numer jeden...
Obejrzałam dzisiaj ten film po raz pierwszy i proszę mi powiedzieć czy to ja jestem jakaś chora na łeb czy ten film jest jakiś podżabany? Nie jestem w stanie objąć swoim mózdzkiem tego co sie stalo na ekranie. Najdziwniejszy zlepek bezsensownych postaci i wątków jaki widziałam. Jeśli ktoś potrafi to proszę niech mi...
więcej