nienawidzę takiego kombinowania dla kombinowania z którego nic nie wynika poza niezłomną wiarą reżysera we własną zajebistość oraz masą dziur logicznych ... kicz i pretensjonalność... żenujące już jest to jak sprytny zabójca na końcu się przyznaje do rożnych rzeczy bo nagle staje się ... głupi jak but.....