Film może nie przekazuje nam żadnych poglądów życiowych, ani nie skłania do egzystencjonalnej refleksji, ale jako film na nudny wieczór sprawdza się znakomicie. Według mnie Rupert Grint perfekcyjnie pasuje do roli, jaką przydzielili mu w tym filmie. Fabuła dość ciekawa, ale wiadomo - wszystko zależy od tego co kto...
Nie wiem jak mozna dac ocene wyzsza niz 5 za ten film, chociaz i tak 5 ocena jest mocno naciagana....
Po 1 pilm jest strasznie przymulony i nie specjalnie wciaga w ogladanie, dopiero po 1h filmu byla jakas sensowa akcja
Po 2 film ma raczej charakter bardzo religijny i praktycznie brak smiesznych scen :(
Po 3...
"Nauka jazdy" typowa angielska produkcja, która mimo całej swej wtórności i tak bawi. Wszystko za sprawą niezwykle sympatycznie porąbanych bohaterów, życiowej, lecz z odrobiną baśniowości fabuły, a przede wszystkim dzięki wyśmienitemu aktorstwu. Młody Rupert Grint otoczony przez prawdziwe tuzy, z których każdy (a...
Moim zdaniem "Driving lessons" to opowieść o zakłamaniu wkradającym się w życie, niszczącym relacje międzyludzkie, o konwenansach i ich przełamywaniu, psychicznym i emocjonalnym uzależnieniu od drugiej osoby, przyjaźni na pozór niemożliwej, ale wzajemnej, o wyrwaniu się młodego chłopaka spod jarzma despotycznej matki -...
więcejmimo, że tytuł i opisy na FilmWebie mi trochę nie pasują. Przecież Evie nie uczyła go jeździć, bo sama nie potrafiła! Jedyne lekcje jazdy odbywały się z matką na początku filmu. Poza tym bardzo fajny. Na początku akcja toczy się trochę wolno, ale potem jest OK. Grint jest brzydki, jak noc, lecz gra świetnie. Ma talent.
więcej